• PARTNER SERWISUpartner serwisu

Eksperci mówią, czy szczepionka chroni przed transmisją koronawirusa

Autor: oprac. KM • Źródło: abcZdrowie, Rynek Zdrowia26 maja 2021 11:12

Szczepienia nie chronią przed transmisją COVID-19 - głosił komunikat na stronie Szpitali Pomorskich. Komunikat zmieniono, ale specjaliści zabrali głos w sprawie.

Eksperci mówią, czy szczepionka chroni przed transmisją koronawirusa
Szczepionki chronią, ale nie w stu procentach. Fot. Shutterstock
  • Szpitale Pomorskie ostrzegały, by przed planowanym przyjęciem także zaszczepieni pacjenci badali się na obecność koronawirusa, bo szczepionka nie chroni przed jego transmisją
  • Wirusolog prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska mówi, że to skrót myślowy: chronią, ale nie w stu procentach
  • Brak odporności po szczepieniu może być spowodowany deficytem odporności wrodzonej lub nabytej

Komunikat ze strony Szpitali Pomorskich miał stać się pożywką dla środowisk antyszczepionkowych. Został jednak zmieniony. Jak podał portal abcZdrowie, w oryginalnym brzmieniu komunikatu autorzy przypominali, by przed planowanym przyjęciem do szpitala pacjenci poddali się testom pod kątem COVID-19. "Zasada ta dotyczy również osób zaszczepionych, ponieważ szczepionki nie zapobiegają transmisji wirusa" - czytamy w komunikacie przed zmianą treści.

Nie chronią... w stu procentach

Pytana przez portal abcZdrowie wirusolog prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska mówi, że w komunikacie został zawarty "skrót myślowy": szczepionki nie chronią w stu procentach i "zawsze może znaleźć się ktoś, kto na nią nie odpowie". Zdaniem specjalistki to właśnie wyrażenie procentowej skuteczności szczepionek mówi o tym, że "może istnieć jakiś procent osób, które nie odpowiedzą prawidłowo na szczepienie".

Prof. Maciej Kurpisz, kierownik Zakładu Biologii Rozrodu i Komórek Macierzystych Polskiej Akademii Nauk zauważa, że na szczepionkę lepiej odpowiedzą kobiety: "z reguły mają silniejszy układ odpornościowy" i "są ewolucyjnie lepiej przygotowane do produkowania przeciwciał, ponieważ to pomaga im przebyć ciążę".

Działania szczepionek wyjaśniano już wcześniej

Jak pokazały badania przeprowadzone przez naukowców z Rockefeller University, w badanej grupie do objawowych infekcji u zaszczepionych doprowadziły dwa warianty koronawirusa SARS-CoV-2 różniące się kilkoma mutacjami od oryginalnego szczepu.

Jak podkreślał w rozmowie z Rynkiem Zdrowia dr hab. Jerzy Jaroszewicz, kierownik Katedry i Oddziału Klinicznego Chorób Zakaźnych i Hepatologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, szczepionki mRNA mają skuteczność 85-95 proc., a to oznacza, że u części zaszczepionych może dojść do zakażenia, ale zupełnie niegroźnego dla zdrowia.

- Wiadomo, że może to dotyczyć przede wszystkim osób narażonych na istotną ekspozycję na wirusa. Zachorowanie będzie jednak skąpoobjawowe, niegroźne dla tych osób, co wynika z roli jaką ma do spełnienia szczepionka. To nie zaskakuje - wyjaśniał.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum