Katarzyna Lisowska/Rynek Zdrowia | 04-04-2019 17:51

Eksperci: bez szczepienia nikt przed rotawirusem się nie uchroni

Biegunka wywołana rotawirusami wcześniej czy później dopada każdego. Dla małych dzieci zakażenie może być bardzo groźne, bywa że śmiertelnie. Na nieżyt żołądkowo-jelitowy powodowany przez rotawirusy nie ma leku, ale jest szczepienie, które zabezpiecza przed drobnoustrojami.

Prof. Ernest Kuchar zwracał uwagę, że rotawirusy są najczęstsza przyczyną ostrej biegunki. Fot. Archiwum

 - Wprowadzenie go do obowiązkowego kalendarza szczepień przyniosłoby znaczące oszczędności zarówno zdrowotne,  jak i ekonomiczne - mówili eksperci w czasie konferencji pt. Kliniczne i ekonomiczne korzyści wynikające z wprowadzenia powszechnych szczepień profilaktycznych, która odbyła się w Warszawie 4 kwietnia.

Prof. Ernest Kuchar, kierownik Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym WUM, przewodniczący Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Wakcynologicznego, zwracał uwagę, że rotawirusy są najczęstsza przyczyną ostrej biegunki. - Zakażenie jest szczególnie niebezpieczne dla małych dzieci, ponieważ wywołuje naraz wymioty, gorączkę i biegunkę. Takie połączenie objawów choroby może w szybki sposób doprowadzić do odwodnienia. Dlatego co dwudzieste dziecko do 5 r.ż , które przechodzi zakażenie, trafia do szpitala - podkreślił ekspert.

Każdy chory staje się źródłem kolejnego zakażenia
Dodał, że z jego doświadczenia wynika, że każdy chory staje się źródłem kolejnego zakażenia. Sam wirus jest bardzo szybko się rozprzestrzenia.

Profesor zwrócił uwagę, że do zakażeń jelitowo-żołądkowych wywoływanych przez rotawirusy najczęściej dochodzi zimą. - To czas oblężenia szpitali pediatrycznych i łóżek na korytarzach. Dziecko z rotawirusem oznacza zagrożenie rozprzestrzenienia się infekcji na całym oddziale, często konieczność odroczenia innych zabiegów medycznych, niemożność przyjęcia dzieci z innymi problemami zdrowotnymi, które wymagają pomocy - wskazała prof. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka, prezes Polskiego Towarzystwa Neonatologicznego.

Wyjaśniła, że dlatego wiadomość o konieczności przyjęcia dziecka z rotawirusem do szpitala dziecięcego budzi grozę. - My wiemy, że taki mały pacjent jest dla nas jak tykająca bomba - komentowała.

Eksperci wskazywali, że rocznie w kraju z powodu zakażeń jelitowo-żołądkowych hospitalizowanych jest 50 tys. dzieci. - Z kolei, jak szacujemy, 172 tys. dzieci rocznie zgłasza się do przychodni z powodu biegunki rotawirusowej. To pokazuje ogromną skalę problemu. A przecież można łatwo i bezpiecznie ochronić dzieci przed zachorowaniem, a NFZ przed znacznymi wydatkami na hospitalizacje. Dlatego apeluję do decydentów o włączenie właśnie tego sprawdzonego i bezpiecznego szczepienia jako obowiązkowego do Programu Szczepień Ochronnych dla wszystkich zdrowych dzieci - przekonywał prof. Kuchar.

Prof. Maciej Niewada, prezes Zarządu HealthQuest, prezes Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego w trakcie spotkania zaprezentował raport pt. „Nieżyt żołądkowo-jelitowy wywołany przez rotawirusy: kliniczne i ekonomiczne korzyści wynikające z wprowadzenia powszechnych szczepień profilaktycznych”. Raport dowodzi, że wprowadzenie szczepienia przeciwko rotawirusom do Programu Szczepień Ochronnych (PSO) pozwoliłoby zaoszczędzić środki, które obecnie wydawane są na hospitalizacje dzieci chorujących na nieżyt żołądkowo-jelitowy powodowany przez rotawirusy (RVGE - rotaviral gastroenteritis).

Dla zdrowia i oszczędności
- Aktualnie przy 55 tys. hospitalizowanych dzieci rocznie, koszt ten wynosi około 140 mln zł. Inwestycja w szczepienia wszystkich zdrowych niemowląt zwróciłaby się już w 2. roku po jego wprowadzeniu - to jedyny przykład tak szybkiego zwrotu z inwestycji w szczepienia ochronne wśród ostatnio wprowadzonych szczepionek. Rozszerzenie PSO pozwoliłoby również zaoszczędzić rocznie ok. 50 mln zł wskutek uniknięcia kosztów pośrednich, wynikających z utraty produktywności rodziców dzieci chorujących na RVGE - podkreślił ekspert.

Profesor wskazywał, że doświadczenia krajów europejskich, które już zdecydowały się na wprowadzenie powszechnych szczepień wszystkich zdrowych dzieci przeciwko rotawirusom, wskazują, że tylko takie rozwiązanie gwarantuje uzyskanie klinicznych, ekonomicznych i społecznych korzyści w pełnym wymiarze.

- W Belgii, która do swojego kalendarza szczepienie to wprowadziła w 2006 r., już po 7 latach liczba takich zakażonych zmalała o 80 proc. Z kolei o 85 proc. spadła liczba hospitalizacji z z powodu takich zakażeń. Obecnie szczepienie to jest refundowane przez 13 państw UE - wyliczał.

Prof. Kuchar podkreślił, że szczepienie przeciwko rotawirusom w polskim PSO jest od wielu lat szczepieniem zalecanym i co więcej - najczęściej wybieranym i finansowanym przez rodziców z własnej kieszeni spośród wszystkich szczepień rekomendowanych. To wyraźny sygnał ze strony rodziców, że właśnie to szczepienie uznają za istotne i niezbędne dla zdrowia swoich dzieci. Niestety, bariera finansowa powoduje, że nie wszyscy rodzice mogą je sfinansować.

Neonatolodzy za szczepieniem noworodków
- Trzeba podkreślić, że szczepionka przeciwko rotawirusom jest szczepionką doustną, w związku z tym podanie jej wraz z innymi szczepieniami w 6. tygodniu życia dziecka jest zupełnie niekłopotliwe i nie wiąże się z dodatkowym bólem z powodu kolejnego wkłucia - zaznaczała prof. Borszewska-Kornacka i wyjaśniła, że duży kłopot jaki wiąże się ze szczepieniem związany jest z tym, że powinno ono być podane pomiędzy 6 a 12 tyg. życia.

Dodała: - Co do zasadności wprowadzenia szczepień dla całej populacji noworodków, wypowiedzieli się również neonatolodzy w najnowszych Standardach Neonatologicznych z marca 2019 roku, podkreślając, że rekomendują to szczepienie zarówno dzieciom przedwcześnie urodzonym, jak i całej populacji niemowląt.

Profesor przekonywała, że wieloletnie obserwacje pokazują, że kraje, które wprowadziły szczepienia w znaczący sposób ograniczyły rozprzestrzenianie zakażeń rotawirusowych. Samo szczepienie jest zaś bezpieczne i skuteczne dla wszystkich dzieci, nawet tych najsłabszych i wymagających szczególnej opieki, jakimi są dzieci przedwcześnie urodzone.

- Oszczędności przewyższają koszty zakupu szczepionek przeciwko rotawirusom, co potwierdzają dane z krajów europejskich - posumował prof. Niewada.