Eksperci apelują: obowiązkowe i bezpłatne szczepienia na HPV. Dla dziewczynek i chłopców

Autor: Iwona Bączek • Źródło: Rynek Zdrowia22 maja 2022 08:00

Przekonanie, że zaszczepienie przeciwko HPV do końca życia zwalnia z obowiązku wykonywania cytologii, jest błędne. O ile badania cytologiczne umożliwiają wykrycie zmian przednowotworowych lub nowotworowych na wczesnym etapie, to nie zabezpieczają przed zakażeniem wirusem HPV - mówi dr hab. Tomasz Dzieciątkowski.

Eksperci apelują: obowiązkowe i bezpłatne szczepienia na HPV. Dla dziewczynek i chłopców
Zdaniem ekspertów szczepienia przeciwko HPV powinny być bezpłatne i obowiązkowe Fot. PAP/Grzegorz Michałowski
  • HPV to wirus ekstremalnie częsty w populacji. Każda współżyjąca osoba przynajmniej raz miała kontakt z jakimkolwiek wirusem brodawczaka - mówi dr hab. Tomasz Dzieciątkowski
  • Wirus HPV może powodować nowotwory szyjki macicy, ale także nowotwory odbytu, prącia albo głowy i szyi. Należy szczepić i dziewczynki i chłopców - wskazuje
  • Mamy trzy szczepionki przeciwko HPV.: szczepionka 2-walentna, włączona do kalendarza szczepień, szczepionka 4-walentna oraz 9-walentna - wyjaśnia
  • Nie są to szczepionki przeciwko nowotworowi, ale przeciwko zakażeniu wirusem, które może prowadzić do onkogenezy - zauważa
  • Panuje przekonanie, że jeśli ktoś się zaszczepi, do końca życia zwalnia go to z obowiązku wykonywania cytologii. Jest wręcz przeciwnie. Oba działania się uzupełniają - dodaje

- Co każdy rodzic i nastolatek powinien wiedzieć o HPV? Jest to wirus ekstremalnie częsty w populacji. Każda współżyjąca osoba przynajmniej raz miała kontakt z jakimkolwiek wirusem brodawczaka. Niekoniecznie musi to prowadzić do rozwoju nowotworu, ale w przypadku części z tych wirusów wykazano ich udział w onkogenezie - mówił dr hab. Tomasz Dzieciątkowski z Katedry i Zakładu Mikrobiologii Lekarskiej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego podczas konferencji "Zdrowie kobiety".

"Trzeba szczepić również chłopców"

Zauważył, że w większości są to nowotwory szyjki macicy, ale także nowotwory odbytu, prącia albo głowy i szyi. - Jak widać dotyczy to nie tylko kobiet - dodał.

Przekonywał, że należy szczepić również chłopców, ponieważ podstawową drogą transmisji jest droga seksualna, a podstawowym nośnikiem - męski penis. Zaszczepiony chłopiec będzie zatem zabezpieczony przed nowotworem prącia, ale także przed zakażeniem HPV. Nie będzie tego wirusa przenosił dalej, a w związku z tym będzie zabezpieczał też kobiety.

- Od 10-15 lat widzimy również, że lawinowo rośnie udział HPV w nowotworach głowy i szyi, a - przeciwieństwie do okolic narządów płciowych - tam nie ma co wycinać. Zawsze lepiej zapobiegać niż leczyć, dlatego szczepienia przeciwko HPV powinny być prowadzone jak najszerzej - podkreślał dr hab. Tomasz Dzieciątkowski.

"Uczniowie nie znali słowa profilaktyka"

Dr Paweł Zawadzki, pełnomocnik dyrektora ds. rozwoju Dolnośląskiego Centrum Onkologii, Pulmonologii i Hematologii we Wrocławiu podzielił się z kolei swoimi doświadczeniami z zakresu edukowania młodzieży i dorosłych na temat wirusa HPV.

- Przygotowaliśmy wspólnie z naszymi lekarzami pięć lekcji na temat onkologii i udaliśmy się do szkoły. Naszym pierwszym pytaniem w kontakcie z uczniami z klas VI-VIII było, czy wiedzą, co oznacza słowo profilaktyka. W żadnej z klas nie uzyskaliśmy odpowiedzi. To pokazuje, że jesteśmy dopiero na początku drogi i jak wiele mamy do zrobienia - ocenił.

- Poprosiliśmy wtedy, aby uczniowie swoimi komórkami nakręcili filmy, w których postarają się przekonać innych do rzucenia palenia. Dostaliśmy kilkadziesiąt takich materiałów i okazało się, że są pełne świetnych pomysłów. Wydaje się zatem, że to jest kierunek działań: przygotować dzieci do tego zadania, a następnie wciągnąć je w aktywne działania. Młodzi mają w sobie wiele ciekawości świata, którą warto zarażać coraz większą grupę ich rówieśników. Profilaktyka pierwotna polegająca na szczepieniu przeciwko HPV jest dla nich również świetnym tematem - mówił dr Zawadzki.

"Liczymy na pomoc lekarzy POZ"

- Wrocław jest tu akurat dobrym miejscem, bo wszyscy prezydenci miasta te szczepienia wspierali i mieliśmy nawet lata, gdy wyszczepienia roczników były na poziomie ponad 70 proc. - przypomniał.

- Ważne również, że przekaz edukacyjny ze strony dzieci skutecznie trafia też do rodziców i dziadków. Ale widzimy również potrzebę szerokich działań edukacyjnych dotyczących onkologii, jakie powinni podejmować lekarze POZ będący najbliżej pacjenta. Niestety, jeśli chodzi o profilaktykę, system działa najsłabiej. Paradoksalnie, bo profilaktyka przynosząca największe korzyści jest akurat najmniej doceniona - zaznaczył dr Zawadzki.

"Czekamy na narodowy program szczepień anty-HPV"

Joanna Konarzewska-Król z Fundacji Onkologicznej Nadzieja argumentowała, że narodowy program szczepień przeciwko HPV powinien ruszyć jak najszybciej.

- Do naszej fundacji zgłaszają się matki, które bardzo chciałyby zaszczepić swoje dzieci, ale zakup szczepionki znajduje się poza ich zasięgiem - jedna dawka kosztuje blisko 600 zł, a do tego trzeba jeszcze doliczyć koszt kwalifikacji do szczepienia - wskazywała.

- Ważna jest także rola lekarzy POZ i pediatrów, którzy powinni zachęcać matki do szczepienia dzieci przeciwko HPV - podkreśliła.

"To nie jest szczepionka przeciwko nowotworowi"

Jak mówił dr hab. Tomasz Dzieciątkowski, mamy trzy szczepionki przeciwko HPV. Szczepionka 2-walentna, włączona do kalendarza szczepień, ma zabezpieczać przeciwko dwom najczęściej spotykanym wariantom wirusa onkogennego. Jest też szczepionka 4-walentna, która jest powoli zastępowana przez szczepionkę 9-walentną.

- Ta ostatnia ma największe spektrum zasięgu. Dwie ostatnie szczepionki będą też zapobiegały wirusom niskiego ryzyka onkogennego, powodującym tzw. brodawki płciowe - wyjaśnił ekspert.

- Jeśli chodzi o skuteczność, trzeba pamiętać, że nie są to szczepionki przeciwko nowotworowi, ale przeciwko wirusowi - zabezpieczają przed zakażeniami wirusowymi, które mogą prowadzić do onkogenezy - doprecyzował.

"Zaszczepione pacjentki też muszą wykonywać cytologię"

- Panuje też powszechne mniemanie, że jeśli ktoś się zaszczepi, do końca życia zwalnia go to z obowiązku wykonywania cytologii. Jest wręcz przeciwnie. O ile badania cytologiczne umożliwiają wykrycie zmian przednowotworowych lub nowotworowych na wczesnym etapie, to nie zabezpieczają przed zakażeniem wirusem HPV. To już rola szczepień. Jedno i drugie działanie wzajemnie się uzupełnia - wyjaśniał dr hab. Tomasz Dzieciątkowski.

- A jeśli mówimy o cytologii, to z badań wynika, że 34 proc. Polek ani razu nie odwiedziło ginekologa w ciągu ostatnich trzech lat. Najczęściej na wizyty do tych specjalistów chodzą kobiety do 34. roku życia. Później, po okresie prokreacyjnym, robią to już znacznie rzadziej. Tymczasem im większe pieniądze będą wydawane na profilaktykę, tym mniejsze będą wydawane na leczenie - podsumował.

Na świecie podano już kilkaset milionów dawek szczepionki

Przypomnijmy. Szczepionki przeciwko HPV zawierają wirusopodobne cząstki otrzymane drogą rekombinacji genetycznej. Na rynku dostępne są trzy preparaty: szczepionka 2-walentana, 4-walentna i 9-walentna. Wszystkie chronią przed najbardziej onkogennymi typami wirusa, czyli 16 i 18, a także przed zmianami przednowotworowymi i nowotworami narządów płciowych (szyjki macicy, sromu, pochwy) i odbytu oraz brodawkami narządów płciowych. Zalecane są dziewczętom i młodym kobietom, a także chłopcom i młodym mężczyznom.

Szczepionki te są skuteczne, bezpieczne i dobrze tolerowane, dlatego na całym świecie podano dotąd już ponad 270 mln dawek.

Polska do końca października 2021 r. była jednym z nielicznych krajów, które nie zdecydowały się na powszechne szczepienie nastolatków przeciwko HPV lub przynajmniej na częściową jego refundację. Tylko niektóre samorządy lokalne finansowały akcje szczepień dziewcząt, czasem też chłopców.

Jak wygląda refundacja w Polsce?

1 listopada 2021 r. dołączyliśmy do ponad 100 krajów, które prowadzą szczepienia przeciw HPV. Preparat przeciw ludzkiemu wirusowi brodawczaka typu 16 i 18 o nazwie Cervarix znalazł się na liście leków refundowanych. Refundacja obejmuje wszystkie zarejestrowane wskazania, tj.:

  • u osób od ukończenia 9. roku życia do profilaktyki zmian przednowotworowych narządów płciowych i odbytu (szyjki macicy, sromu, pochwy i odbytu)
  • oraz raka szyjki macicy i raka odbytu związanych przyczynowo z określonymi onkogennymi typami wirusa brodawczaka ludzkiego (HPV).

Zgodnie z rekomendacją Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, z uwagi na małą popularność szczepień w Polsce rozpoczęto program szczepień przeciwko HPV od częściowej refundacji, a dopiero kolejnym krokiem ma być wdrożenie programu populacyjnego dla określonej grupy wiekowej. Na razie wszyscy zainteresowani mogą kupić szczepionkę z 50-procentową odpłatnością.

Osobom w wieku od 9 do 14 lat włącznie (do 15. urodzin) zalecane jest podanie 2 dawek w odstępie od 5 do 13 miesięcy. U osób w wieku 15 lat i powyżej zalecane są trzy dawki podawane w odstępie 0, 1 i 6 miesięcy.

"Szczepionka powinna być bezpłatna. W przyszłości obowiązkowa"

Zdaniem prof. Mariusza Bidzińskiego, konsultanta krajowego w dziedzinie ginekologii onkologicznej, szanse na sukces w eliminacji nowotworów zależnych od HPV w Polsce byłyby jeszcze większe, gdyby szczepienia przeciw ludzkiemu wirusowi brodawczaka były całkowicie bezpłatne i w przyszłości obowiązkowe.

- Jest to bardzo istotne, ponieważ niektóre rodziny żyją na skraju ubóstwa i na pewno ze szczepień wypadnie cała grupa młodzieży, której nie będzie stać na kupienie preparatu - ocenił specjalista na konferencji prasowej.

- Jestem zdania, że powinny za to odpowiadać lokalne stacje sanitarno-epidemiologiczne, które dysponują dużym sztabem ludzi we wszystkich powiatach i odpowiadają za szczepienia obowiązkowe - podkreślał prof. Bidziński.

Szczepienia w Anglii. Takie są efekty

W krajach prowadzących profilaktykę pierwotną przeciwko HPV szczepienia dają znakomite efekty: ryzyko infekcji HPV spada w bardzo znaczącym stopniu. 3 listopada 2021 r. czasopismo „The Lancet” opublikowało wyniki badań prowadzonych w Anglii. Refundowane szczepienie przeciw HPV oferuje się tam dziewczętom już od 2008 r., a od dwóch lat szczepionka jest także oferowana młodym chłopcom.

Analizy dowiodły, że szczepienie w pierwszych kohortach dziewcząt włączonych do programu zmniejszyło występowanie raka szyjki macicy w tej grupie o 87 proc., w ogromnym stopniu zapobiegło też stanom przedrakowym. Oszacowano, że program szczepień przeciw HPV zapobiegł w populacji dzisiejszych 20-latek ok. 450 nowotworom i 17,2 tys. stanów przedrakowych. Z każdym rokiem te liczby będą większe, bo wraz z wiekiem tej grupy zwiększałoby się ryzyko zachorowania.




 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum