• PARTNER SERWISUpartner serwisu

Dworczyk o komuniach i weselach: tak, zaszczepieni nie wchodzą w limit

Autor: PW • Źródło: Rynek Zdrowia10 maja 2021 14:47

- Pandemia jest zwodnicza. W związku z tym zawsze obowiązuje nas zdrowy rozsądek - mówił minister Michał Dworczyk, pytany o limity gości na komuniach i weselach.

Dworczyk o komuniach i weselach: tak, zaszczepieni nie wchodzą w limit
Minister Michał Dworczyk: - Jeśli osoba ma certyfikat wykonania pełnego szczepienia, nie jest wliczona do limitów. Fot. PTWP/screen
  • - Jeśli osoba ma certyfikat wykonania pełnego szczepienia, nie jest wliczona do limitów w czasie spotkań - powiedział minister Michał Dworczyk, pytany o komunie i wesela
  • Zapowiedziane skrócenie terminów między podaniami szczepionki ma dotyczyć osób, które od 17 maja będą zapisywały się na szczepienia, ale nie tych już zapisanych
  • Mobilne punkty są przemieszczane do powiatów, w których najdłużej trzeba czekać na szczepienie, bądź jest tam najmniej punktów szczepień.
  • W grupie wiekowej osób powyżej 70. roku ponad 73 proc. to osoby, które zostały zaszczepione lub są zarejestrowane na szczepienie

Podczas poniedziałkowej (10 maja) konferencji prasowej , szef KPRM, pełnomocnik rządu ds. programu szczepień minister Michał Dworczyk był pytany, czy obowiązujące przepisy dotyczące obostrzeń covidowych można rozumieć w ten sposób, że na komunie, wesela można zaprosić nieograniczoną liczbę osób powyżej limitu, pod warunkiem, że wszystkie te osoby są zaszczepione.

- Pandemia, trzecia fala zwalnia, ale jest zwodnicza. W związku z tym zawsze obowiązuje nas zdrowy rozsądek - odpowiedział minister. Przyznał natomiast, że rzeczywiście "zgodnie z obowiązującymi przepisami jest tak, że jeżeli osoba jest zaszczepiona i ma certyfikat wykonania pełnego szczepienia taka osoba nie jest liczona do limitów w czasie spotkań".

W powiatach dłuższe oczekiwanie na szczepienie niż w dużych miastach

Minister Dworczyk został też m.in. zapytany czy w najbliższym czasie planowane jest powtórzenie akcji szczepień z majówki, kiedy to każdy kto stanął w kolejce mógł się zaszczepić bez rejestracji i wcześniejszego zapisu.

- Mobilne punkty szczepień, które zafunkcjonowały w czasie majówki i spotkały się z bardzo pozytywnym odzewem, w tej chwili cały czas działają na terenie całej Polski - zapewnił Dworczyk.

- W każdym województwie te punkty są przemieszczane do powiatów, w których najdłużej trzeba czekać na szczepienie, bądź jest tam najmniej punktów szczepień. I tam realizowane są w miarę możliwości, jeśli chodzi o dostępność szczepionki firmy Johnson&Johnson, szczepienia - powiedział minister. Przypomniał, że w punktach mobilnych właśnie ta jednodawkowa szczepionka jest wykorzystywana.

Wcześniej tłumaczył też, że "w dużych miastach punktów szczepień, a w konsekwencji wolnych terminów, jest stosunkowo dużo, natomiast w mniejszych miejscowościach, gdzie jest niewiele punktów szczepień te terminy są dłuższe".

Akcja została skierowana do tych powiatów, gdzie potrzeby w zakresie wykonywania szczepień są największe.

Druga dawka szczepionki szybciej, ale od 17 maja

Jak już pisaliśmy, podczas konferencji prasowej szef KPRM oficjalnie podał, że zgodnie z rekomendacją Rady Medycznej rząd podjął decyzję o skróceniu okresów między dwiema dawkami preparatów Moderny, Pfizer i AstraZeneki do 35 dni, czyli do 5 tygodni.

Został zapytany jak ta decyzja ma się w zestawieniu z wcześniejszymi informacjami, że można w pewnym stopniu wydłużyć czas między podaniami szczepionki, bo skutkuje to większą odpornością. Minister Dworczyk odpowiadając zaznaczył, że 35 dni "to jest minimalny termin".

- Jeżeli jakiś pacjent będzie prosił o to, żeby mieć o kilka dni później podaną drugą dawkę, to jest kwestia po prostu umówienia się. Dlatego, że te wszystkie terminy są w ramach obowiązującego ChPL, czyli charakterystyki produktu leczniczego, czyli zaleceń producenta. W związku z tym od strony bezpieczeństwa i zdrowia pacjenta wszystko jest wykonywane zgodnie z przepisami i wytycznymi producenta - stwierdził minister.

Wyjaśnił też, że skrócenie tych terminów dotyczyć będzie osób, które od 17 maja będą zapisywały się na szczepienia, ale nie tych już zapisanych.

Seniorzy nadal zgłaszają się na szczepienia

Dworczyk informował, że grupie wiekowej osób powyżej 70. roku ponad 73 proc. to osoby, które zostały zaszczepione lub są zarejestrowane na szczepienie. - Te osoby cały czas zgłaszają się, zapisując się na kolejne terminy. Część osób na terminy majowe, część na terminy czerwcowe, nie dlatego, że nie ma w maju terminów, ale dlatego, że z jakichś powodów podejmują taką decyzję - powiedział

Przypomniał, że „w Polsce szczepienie jest całkowicie dobrowolne i zależy od decyzji obywatela".

- W akcji profrekwencyjnej, o której już dzisiaj mówiłem i która ma być uruchomiona w drugiej połowie maja, mamy też zaplanowany taki kanał komunikacyjny i zestaw działań, które są nastawione na osoby powyżej 60. roku życia. Dlaczego to jest ważne? Te osoby są narażone na najcięższy przebieg Covid-19. Tutaj planujemy nie tylko kampanię w mediach, ale również uruchomienie POZ - przekazał Dworczyk.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum