Druga dawka szczepionki - co, jeśli jest problem z terminem przyjęcia?

Autor: JANIK Jacek • Źródło: Rynek Zdrowia01 maja 2021 07:30

Wykonano już ok. 11,5 mln szczepień, z czego 8,5 mln osób czeka na drugą dawkę. Dla niektórych jej przyjęcie może okazać się kłopotem. A już mówi się o trzeciej.

Druga dawka szczepionki - co, jeśli jest problem z terminem przyjęcia?
Termin szczepienia drugą dawką. Czy można wcześniej, później? W zasadzie niemożliwe. Fot. archiwum/WUM
  • Wydłużyć termin podania drugiej dawki szczepionki można, skrócić go już nie
  • Brak możliwości zmiany terminu drugiego szczepienia, a w szczególności nieznacznego jego przyspieszenia, to brak logiki
  • Istnieje techniczna możliwość, w wyjątkowych sytuacjach, zwolnienia w systemie terminu drugiego szczepienia

Ilość wykonanych szczepień w Polsce, podobnie jak w innych krajach, warunkowana jest w dużej mierze dostawami szczepionek. Między innymi z tego powodu, aby wyszczepić w najkrótszym czasie jak największą ilość osób, zarekomendowano wydłużenie czasu pomiędzy podaniem pierwszej i drugiej dawki.

Zmiana rekomendacji

Wcześniejszą rekomendację producenta - firmy Pfizer/BioNTech - dotyczącą terminu szczepienia drugą dawką zmieniono z 21 dni do 6 tygodni od podania pierwszej dawki, czyli wydłużono go dwukrotnie. W przypadku szczepionki AstraZeneca ten czas został wydłużony do 12 tygodni. Wszystko po to, aby zwiększyć dostępność szczepionek i zapewnić choćby częściową odporność jak największej populacji w czasie, kiedy preparatów brakuje na rynku

Do tej pory tylko jedną dawkę szczepionki przyjęło w Polsce ok. 8,5 mln osób i mają wyznaczony termin przyjęcia drugiej. To oznacza, że będą musiały pojawić ponownie w tym samym punkcie szczepień w określonym terminie. I tu pojawia się kłopot. Nie zawsze jesteśmy w stanie przewidzieć czy za 6 albo 12 tygodni będziemy mogli stawić się na szczepienie. Zdarzają się przecież różne sytuacje życiowe, które wymagają czasem nieznacznego przyspieszenia lub opóźnienia szczepienia.

Wiele osób zadaje sobie prozaiczne pytanie: - Dlaczego nie można zmienić daty podania drugiej szczepionki w okresie jaki producent gwarantuje jej działanie? Na przykład w przypadku produktu Pfizera/BioNTech pomiędzy 21 a 42 dniem od podania pierwszej dawki. Takie osoby uważają, że w rygorze braku możliwości zmiany terminu szczepienia, a w szczególności jego przyspieszenia, brakuje logiki.

- Nie mamy żadnej możliwości przyspieszenia podania drugiej dawki szczepionki. Stosujemy się do zasad jakie narzuca nam Ministerstwo Zdrowia i jesteśmy jedynie technicznymi wykonawcami zaleceń resortu. W żaden sposób ich nie kreujemy - mówi rynkowizdrowia.pl dr Andrzej Zapaśnik, prezes przychodni BaltiMed w Gdańsku, ekspert Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

Dodaje: - W określonych, wyjątkowych sytuacjach możemy wydłużyć termin podania drugiej dawki. Kiedy na przykład okazuje się, że w czasie kwalifikacji do drugiego szczepienia nie możemy pacjenta zaszczepić z przyczyn zdrowotnych. Przesuwamy wówczas termin. Nikt nie przewidział takiej sytuacji, aby była inna możliwość zmiany terminu drugiego szczepienia. Zwłaszcza jeśli chodzi o jego przyspieszenie. Takich kompetencji nie mamy.

Przez IKP możesz zrezygnować, ale nie przełożyć

Na Indywidualnym Koncie Pacjenta możesz się umówić na szczepienie (mając wystawione e-skierowanie). Możesz, jeśli jakaś sytuacja życiowa nie pozwala ci skorzystać z wybranego terminu, zrezygnować z niego. To samo możesz zrobić korzystając z numeru 989.

Konsultant z numeru 989 może wycofać wcześniej wybrany termin szczepienia i zaproponować inny. Może zaproponować inną placówkę, gdzie można się będzie zaszczepić, często nawet szczepionką innego producenta. Wszystko to jest możliwe, pod jednym warunkiem - będzie dotyczyło szczepienia pierwszą dawką.

Wszystko dlatego, że system Narodowego Programu Szczepień nie przewiduje zmiany terminu podania drugiej dawki, który ustala wyłącznie punkt szczepień.

Na stronie szczepimysie.pl szukamy odpowiedzi na pytanie - Jak wygląda procedura szczepień w przypadku osoby, która nie stawi się na drugie szczepienie? Czy może raz jeszcze się umówić? W tym samym/innym punkcie?

Czytamy: „Można anulować wizytę, zmienić termin lub wybrać inny punkt szczepień przed przyjęciem pierwszej dawki szczepionki. Jednak już po pierwszym szczepieniu – nie można dokonać zmiany. Wynika to z konieczności podania drugiej dawki szczepionki, która pochodzi od tego samego producenta.

Z ważnych powodów

Brak możliwości manipulowania terminem drugiego szczepienia jest zasadne z punktu widzenia placówek, w których podawane są szczepionki. To one ustalają harmonogram ich podawania i organizują całą logistykę przedsięwzięcia. Począwszy od harmonogramu dostaw po dyżury pielęgniarek, lekarzy kwalifikującego do szczepienia i pozostałego personelu.

To oczywiste, że zmiany terminu podania drugiej dawki mogłaby zaburzyć funkcjonowanie punktów szczepień, które wciąż się spodziewają przyspieszenia i zwiększenia ilości dostaw preparatów. I to zarówno pierwszą jak i drugą dawką.

Są jednak ważne powody, które usprawiedliwiają zmianę terminu podania drugiej dawki. Przede wszystkim to choroba, która to uniemożliwia. Decyduje o tym lekarz kwalifikujący do szczepienia, co ważne – w ośrodku szczepiącym, co daje możliwość zmiany terminu przyjęcia szczepionki. Taką możliwość przewiduje Ministerstwo Zdrowia i w odpowiedzi na każdy pytanie w tym zakresie informuje: „W razie konieczności zmiany drugiego terminu szczepienia należy bezpośrednio skontaktować się z wybranym punktem szczepień”.

W wyjątkowych sytuacjach

Jak mówi nam dr Zapaśnik, w wyjątkowych sytuacjach punkty szczepień mogą w systemie „zwolnić” termin podania drugiej dawki, a na jej podanie może się zapisać w innym miejscu.

- Był taki przypadek u nas, kiedy zaszczepione pierwszą dawką starsze małżeństwo musiało przenieść się z Gdańska do Warszawy. Zwolniliśmy termin podania drugiej dawki w systemie, a pacjenci już sami zarejestrowali się w jakimś punkcie szczepień w Warszawie - mówi dr Zapaśnik.

Co jednak, kiedy choroba uniemożliwiająca przyjęcie drugiej dawki trwa dłużej niż rekomendowany czas jej podania (zachorowaliśmy w 20 dniu od pierwszej dawki i nie mogliśmy się szczepić przez kolejne 30 dni)? Czy w tej sytuacji nie powinniśmy przyjmować drugiej dawki? Czy szczepienie zacząć od nowa – przyjąć pierwszą dawkę a później drugą?

Zadaliśmy te pytania Ministerstwu Zdrowia, ale na razie nie uzyskaliśmy na nie odpowiedzi.

Nie tylko choroba

Nie tylko choroba może uniemożliwić przyjęcie w terminie drugiej dawki szczepionki. Mogą to być względy rodzinne, zawodowe. Przykład marynarza, którzy odpływał na dzień przed terminem podania drugiej dawki w rejs opisał Dziennik Bałtycki. I był to niemały kłopot.

Takie sytuacje mogą się zdarzyć kierowcom jeżdżącym w długie trasy europejskie, pilotom, stewardesom i przedstawicielom innych zawodów.

Dodajmy, że sytuacja jeszcze bardziej się skomplikuje, kiedy wymogiem pełnego szczepienia i osiągniecia jego maksymalnej skuteczności będzie podanie trzeciej dawki preparatu, o czym coraz częściej i głośniej się mówi.

Wakacje, wakacje…

Zbliżają się wakacje. Część osób będzie chciało wyjechać, by po wielu miesiącach izolacji nareszcie zażyć swobody i skorzystać z zasłużonego urlopu. Także za granicą. Umożliwi to cyfrowy „zielony certyfikat” nad którym pracuje UE, a który ma na jednolitych zasadach umożliwiać poruszanie się także turystom w obszarze strefy Schengen.

Jednym z warunków uzyskania takiego certyfikatu jest przyjęcie dwóch dawek szczepionki. Ci, którzy mają podwójne szczepienie za sobą (w dużej liczbie to osoby 70+, które w większości jednak turystycznie po Europie nie podróżują) są szczęśliwcami. Ci jednak, którzy będą mieli możliwość zaszczepić się AstraZenecą pod koniec maja czy w czerwcu, o zagranicznych wakacjach będą mogli pomyśleć dopiero pod koniec sierpnia lub we wrześniu. Osoby, które przyjmą pierwszą dawkę w lipcu AstraZenecą mogą myśleć o feriach za granicą jak najbardziej, ale zimowych.

Ten problem nie dotyczy oczywiście osób szczepionych jednodawkowym preparatem Johnson&Johnson. Wiele jednak wskazuje, że przed wakacjami będziemy obserwować boom na wcześniejsze szczepienia drugimi dawkami szczepionki, co da nam upragniony „zielony certyfikat”.

Takiej możliwości na razie nie ma, ale rekomendacje Narodowego programu Szczepień i sam program tyle razy się zmieniał, że gwarancji na to co będzie w przyszłości, nawet niedalekiej, dać żadnej nie można.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum