• PARTNER SERWISUpartner serwisu

Dr Łukasz Durajski: epidemia pokazuje, że zapobieganie chorobom ma przyszłość

Autor: Katarzyna Lisowska/Rynek Zdrowia • • 21 kwietnia 2020 18:24

Szczepienia to nie tylko kwestia zdrowia, to również korzyść dla gospodarki, co pokazuje obecna pandemia. O roli szczepień dla zdrowia publicznego oraz jak obecna sytuacja może wpłynąć na zaufanie do takiej profilaktyki Rynek Zdrowia rozmawia z dr. Łukaszem Durajskim, lekarzem medycyny podróży, przewodniczący Zespołu ds. Szczepień OIL w Warszawie, ekspertem WHO.

Dr Łukasz Durajski; FOT. Materiały prasowe

Rynek Zdrowia: - W jaki sposób powszechne szczepienia ochronne przyczyniają się do zapobiegania epidemii chorób zakaźnych?
Dr Łukasz Durajski: - Szczepienia to najlepsza, bo skuteczna i bezpieczna profilaktyka wielu chorób zakaźnych. Pozwala przygotować organizm na spotkanie z patogenem poprzez wytworzenie mechanizmu obronnego w postaci przeciwciał. Im więcej osób jest wyposażony w taki naturalny system obrony, tym większe są szanse, że nie będzie epidemii, bo bakterie i wirusy nie będą miały, jak rozprzestrzeniać się.

Trzeba pamiętać, że w sytuacji, gdy osoba niezaszczepiona zachoruje,  ale dookoła niej będą osoby zaszczepione, to ryzyko, że stanie się źródłem zakażenia dla innych jest niewielkie. Ryzyko przeniesienie patogenu z niej na innych jest w takim przypadku minimalne.  Dzięki takiej barierze infekcje się nie rozprzestrzeniają.

Obecnie widzimy, jak wygląda świat bez szczepionki, kiedy dziesiątki tysięcy ludzi umiera i nie mamy możliwości zatrzymania epidemii.

- Czy może Pan wskazać przykład szczepienia, które okazało się właściwym kierunkiem działań dla ochrony zdrowia społeczeństwa?
- Najlepszym przykładem są choroby, z którymi sobie całkiem poradziliśmy. Ospa prawdziwa to na ten moment jedyna choroba, która dzięki szczepieniom została wyeliminowana w 1980 roku. Nie mamy już żadnych zachorowań, a historia pokazała, ile osób zabiła.

Kolejnym dobrym przykładem jest polio, czyli choroba Heinego-Medina. Co prawda jeszcze w 100% nie została wyeliminowana, ale ilość przypadków na świecie jest tak nieznaczna, że właściwie mówimy o statusie bliskiej eliminacji.

To właśnie dzięki programom szczepień ochronnych zapomnieliśmy już o takich chorobach jak błonica, a dzięki doszczepieniu już nie borykamy się z tężcem. Wystarczy zobaczyć jak powszechne wprowadzenie szczepień przeciwko Heamophilus influenza wyeliminowało ten patogen z przyczyn infekcji górnych dróg oddechowych u dzieci.

Rezygnacja, ze szczepień to z kolei prosty przykład powrotu chorób, o których już właściwie zapominaliśmy, np. odra. Jeszcze pod koniec roku widzieliśmy fale zachorowań. Doszczepienie społeczeństwa spowodowało kontrolowany spadek zachorowań.

- WHO zakwalifikowało odmowę szczepień jako jedno z głównych wyzwań zdrowia publicznego. Jak wygląda sytuacja w Polsce w tym zakresie w stosunku do innych krajów UE? Jak obecnie powinien wyglądać optymalny Program Szczepień Ochronnych w Polsce?
- WHO widzi te zagrożenia, gdyż odmowy szczepień w różnych rejonach świata przyczyniają się do powstawania ognisk różnych chorób.

W Polsce program szczepień sukcesywnie jest poszerzany. Wydaje się, że obecnie po wprowadzeniu powszechnych szczepień przeciwko pneumokokom do kalendarza szczepień powinny być wpisane kolejne szczepienia traktowane jako priorytet. Takimi, są obecnie szczepienia przeciwko: rotawirusom i HPV.

Musimy pamiętać o tym, że w polskim kalendarzu szczepień kompletnie pominięto osoby dorosłe. A przecież na przykład doszczepianie przeciwko krztuścowi to niezwykle istotny element ograniczenia tego patogenu.

Szczepionka wystarcza bowiem maksymalnie na 10 lat. To oznacza, że po tym okresie rodzice mogą stanowić źródło zakażenia dla noworodków i niemowląt. Dlatego są rekomendacje dla szczepienia kobiet w ciąży przeciwko krztuścowi

Szczepienia mają jak widać dla zdrowia publicznego olbrzymie znaczenie. Ważnym elementem są też szczepienia dla personelu medycznego. Pandemia koronawirusa pokazuje, jak  dla skutecznego funkcjonowania systemu zdrowia istotne znaczenie ma bezpieczeństwo personelu medycznego. Wzorem krajów zachodnich pracownicy służby zdrowia powinni być doszczepiani, bezpłatnie i obowiązkowo. Przede wszystkim, aby nie stanowić zagrożenia dla pacjentów.

W kolejnych etapach do naszego programu szczepień ochronnych powinny być również dodane szczepienia przeciwko meningokokom.

- Jakich korzyści system ochrony zdrowia może spodziewać się z wprowadzania tych priorytetowych szczepień do Programu Szczepień Ochronnych?
- Szczepienia są najbardziej efektywnym sposobem ratowania zdrowia i nie tylko zaszczepionych pacjentów. Szczepienia kształtują bowiem odporność całej populacji, zapewniając ochronę również tym osobom, które nie mogą, z różnych względów, zostać zaszczepione. Ograniczają rozprzestrzeniania się infekcji w przypadku epidemii. Co mogliśmy zaobserwować w zeszłym roku, kiedy w kilku regionach kraju i świata mieliśmy lokalne ogniska epidemii odry. Szybka reakcja i wprowadzenie dodatkowych szczepień pozwoliło na wygaszenie tego problemu.

Realizując program szczepień ochronnych jesteśmy więc o krok do przodu.
Trzeba pamiętać, że personel medyczny jest grupą zawodową szczególnie narażoną na bezpośredni i stały kontakt z groźnymi chorobami zakaźnymi, stanowiącymi bezpośrednie zagrożenie ich życia i zdrowia. Tu również szczepienia są najskuteczniejszym działaniem profilaktycznym.

To także istotne korzyści ekonomiczne. Trzeba pamiętać, że jeżeli mamy narzędzie, które pozwala nam zwiększyć odporność populacji, czyli ograniczyć jej zachorowalność a co za tym dalej idzie i zmniejszyć liczbę hospitalizacji, to to przekłada się na oszczędności dla państwa. W postaci niższych wydatków na terapie, koszty opieki w szpitalach czy z tytułu zwolnień lekarskich.
Wysoka wyszczepialność widocznie obniża późniejsze potrzeby hospitalizacji i realizacji procedur medycznych.

- Jak w Pana opinii obecna sytuacja epidemiologiczna w kraju wpłynie na postawę Polaków wobec szczepień?
- Czas pandemii najlepiej pokazuje, jak wielkie nadzieje społeczeństwo pokłada w szczepieniach. Gdy jest cisza, spokój, część ludzi wychodzi z założenia, że chorób zakaźnych, skoro nie widać szczepienie się przeciwko nim nie jest potrzebne. To błąd. Jaki widzimy sytuacja epidemiologiczna w zakresie chorób zakaźnych może w obecnych czasach ulegać dynamicznym zmianom m.in. ze względu na duże migracje ludności i przemijającą odporność poszczepienną.

W momencie, gdy pojawia się patogen dla nas groźny chcemy się szczepić, bo w stanie zagrożenia zmienia się nasza perspektywa. Teraz, kiedy nie mamy szczepionki, pozostaje nam jedynie unikanie dystansowanie się od innych osób.

Gdy oprócz szczepionki brakuje też leku na wywołaną przez drobnoustrój chorobę obawa przed zakażeniem wstrzymuję nie tylko życie społeczne, ale i gospodarcze. I tu jak już wcześniej wspomniałem wracamy do korzyści ekonomicznych szczepień. Dziś jest olbrzymi nacisk na poszukiwanie szczepionki na koronawirusa, która pozwoliłaby wrócić pracownikom i konsumentom do normalnego życia. Tak by gospodarka mogła się odblokować.

Podsumowując los gospodarki i świata zależy od tego, kiedy dostępna będzie szczepionka.  Pozostaje kwestia czy po pandemii wrócimy do dawnych przekonań, czy będziemy dalej doceniać ten rodzaj profilaktyki i wkład jaki wnosi personel ochrony zdrowia w nasze życie.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum