KL/Rynek Zdrowia | 05-12-2014 06:15

Czy kolejne obawy i mity zniechęcą do szczepień przeciwko grypie?

Niewielu Polaków szczepi się przeciwko grypie. W tym roku może okazać się, że odsetek ten będzie jeszcze niższy. Wszystko za sprawą psychozy wywołanej wiadomością o śmierci 19 osób we Włoszech. Zgony te wiąże się z przyjęciem szczepionki. Eksperci alarmują, że odejście od profilaktyki w przypadku choroby tak wysoce zaraźliwej może zaowocować epidemią.

Do tej pory nie ma żadnych dowodów, które wskazywałyby na związek zgonów we Włoszech z przyjęciem szczepionki przeciwko grypie. Władze sanitarne tego kraju zwracają uwagę, że kilka osób, które zmarły, dotkniętych było innymi poważnymi schorzeniami, były to osoby w wieku podeszłym.

Co wiąże wszystkie śmiertelne przypadki? Traf, że wszyscy poddali się szczepieniom w ramach ogólnokrajowej kampanii. Dlatego prewencyjnie zablokowano dwie partie szczepionek używanych w akcji. Dotychczasowe badania przeprowadzone przez AIFA nie wykazały jednak żadnych skażeń ani uchybień w ich produkcji.

Szwajcarski koncern Novartis, który dostarczył preparat zapewnia też, że szczepionki są w doskonałym stanie.

Niepokój może mieć fatalne skutki
Mimo to w całej Europie rośnie niepokój wywołany tym zdarzeniem. Ponieważ doszło do niego w czasie, gdy szczepienia przeciwko grypie są w kluczowym momencie, istnieje ryzyko, że w tym roku z tego rodzaju profilaktyki skorzysta zdecydowanie mniej osób.

W opinii lekarzy skutkiem tego może być dynamiczny wzrost liczby zachorowań na grypę, a także zgonów w sezonie grypowym 2014/2015.

- Boimy się, że sytuacja we Włoszech podważy zaufanie do tego rodzaju profilaktyki u Polaków. Jest to niepokojące tym bardziej, że chociaż od lat lekarze namawiają do szczepień przeciwko grypie to odsetek osób, które się na nie decyduje jest wciąż bardzo niski - mówi prof. Adam Antczak z Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy.

Specjalista podkreśla, że nie ma obecnie żadnych podstaw do powiązania faktu podania szczepionki ze zgonami we Włoszech poza faktem, że oba zdarzenia zbiegły się w czasie.

- Trzeba zaznaczyć, że w ciągu ostatnich lat szczepionkę koncernu Novartis podano ok. 67 mln ludzi. Obecnie najskuteczniejszą metodą zapobiegania grypie jest szczepienie - dodaje.

Jak wyjaśnia nasz rozmówca zanim dana szczepionka zostanie dopuszczona do użytku przechodzi szczegółowe badania skuteczności i bezpieczeństwa.

Niewielu zaszczepionych
Jak informuje Jan Bondar, rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego, do tej pory do Inspekcji nie wpłynęły żadne niepokojące informacje, dotyczące niepożądanych zdarzeń związanych ze szczepieniem przeciwko grypie. Chociaż i on spodziewa się, że sytuacja we Włoszech wpłynie na decyzje Polaków dotyczące szczepienia.

W Polsce z sezonu na sezon spada odsetek osób szczepiących się przeciw grypie. W sezonie 2013/2014 przeciwko grypie zaszczepiło się ok. 3,8 proc. Polaków, podczas gdy w innych krajach odsetek zaszczepionych jest dziesięciokrotnie wyższy. W USA robi to blisko połowa populacji.

Według zaleceń WHO poziom wyszczepialności powinien wynosić 75 proc. dla osób powyżej 65 r.ż. i osób z grup podwyższonego ryzyka.

Jak podkreśla prof. Antczak tego rodzaju profilaktyka jest szczególnie ważna w przypadku grypy, która bardzo łatwo się rozprzestrzenia. Jak szacują eksperci w ciągu kilku miesięcy epidemia grypy mogłaby obejść cały świat.

W zeszłym sezonie na grypę zachorowało ponad 2,5 mln Polaków, z czego ok. 7 tys. wymagało leczenia w szpitalu, a 15 osób zmarło. Rok wcześniej z powodu grypy było hospitalizowanych 13 tys. chorych, a 119 zmarło.

Prof. Adam Antczak podkreśla, że zgony z powodu choroby, na którą istnieje skuteczna szczepionka nie powinny mieć miejsca.

Dlaczego Polacy nie chcą się szczepić? - Powodów jest kilka, ale najważniejszy to nie wystarczająca wiedza dotycząca skuteczności szczepień i co w obecnej sytuacji jest bardzo ważne bezpieczeństwa szczepionek - mówi i dodaje, że lekceważymy też zagrożenia wynikające z zachorowania i nie zdajemy sobie sprawy z powikłań, jakie może powodować grypa.

W jego opinii faktyczna liczba zgonów z powodu grypy jest też znacznie większa niż wskazują na to oficjalne statystki. Jak zwraca uwagę często jako bezpośrednią przyczynę zgonu wpisuje się niewydolność krążeniowo-oddechową. Bo w szpitalu, do którego w ciężkim stanie trafia pacjent, trudno jednoznacznie skojarzyć niektóre schorzenia sercowo-naczyniowe z przebytą wcześniej grypą.

Mity i legendy
Zdaniem ekspertów wśród Polaków pokutuje wiele mitów na temat szczepień i zagrożenia grypą.
Jednym z nich jest dość powszechne przekonanie, że szczepionki w niewielkim stopniu chronią przed zakażeniem.

Eksperci przyznają, że skuteczność szczepienia waha się między 70 a 90% co oznacza, że zachorowanie mimo przyjęcia szczepionki jest możliwe. W takim jednak przypadku przebieg infekcji jest zdecydowanie łagodniejszy, a tym samym szczepienie ochroni przed ciężkimi powikłaniami.

Kolejnym mitem jest przekonanie, że szczepionki przeciw grypie mają składniki, które mogą wywołać chorobę. Obawiamy się też, że szczepiąc się osłabiamy układ odpornościowy.

Jak mówiła nam wcześniej prof. Ewa Bernatowska, kierownik Kliniki Immunologii w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie poprzez szczepienie układ odpornościowy wytwarza swoistą odporność przeciwwirusową, uczy się walczyć z wirusem grypy. Zatem szczepienie wzmacnia układ odpornościowy.

Grypa zagraża przede wszystkim dzieciom, osobom starszym i przewlekle chorym. Szczepienie szczególnie zaleca się także kobietom planującym ciążę.