Czwarta dawka szczepionki. "Czekamy, aż producenci dostarczą odpowiednie rozwiązanie"

Autor: oprac. WOK • Źródło: PAP, Rynek Zdrowia30 czerwca 2022 11:58

Otrzymujemy bardzo duże liczby kolejnych dostaw preparatu, który nie jest zmodyfikowany pod kątem najnowszych wersji koronawirusa - powiedział w wywiadzie dla PAP minister zdrowia Adam Niedzielski pytany o unijne renegocjację kontraktów szczepionkowych.

Czwarta dawka szczepionki. "Czekamy, aż producenci dostarczą odpowiednie rozwiązanie"
Na szczepienia czwartą dawką przeciw COVID-19 jeszcze poczekamy. Fot. AdobeStock
  • Niezależnie od sytuacji epidemicznej otrzymujemy bardzo duże liczby kolejnych dostaw preparatu, który nie jest zmodyfikowany pod kątem najnowszych wersji wirusa - mówi Adam Niedzielski
  • Szef resortu zdrowia podkreśla, że na na rynku nie ma jeszcze preparatów do podawania czwartej dawki, co jest efektem dotychczasowego brak elastyczności unijnych kontraktów szczepionkowych
  • Dopytywany w wywiadzie dla PAP o spadek popytu na szczepienia wskazał, że jest to trend obecny na całym świecie i choć Polska chciała przekazywać szczepionki w ramach donacji bądź je sprzedać - nie było zainteresowania
  • - Mamy w Polsce do czynienia z pewną zwyżką zachorowań na COVID-19, jednak "bez potencjału przerodzenia się w fale - powiedział Niedzielski

Mamy w zapasie preparaty, które są szczepieniem na pierwotną wersję wirusa

Niedzielski wskazał w czwartkowej rozmowie z PAP, że dotychczasowy brak elastyczności dotyczący unijnych kontraktów powoduje, iż „niezależnie od sytuacji epidemicznej otrzymujemy bardzo duże liczby kolejnych dostaw preparatu, który nie jest zmodyfikowany pod kątem najnowszych wersji wirusa”.

Jak przekazał, do tej pory udało się doprowadzić do przesunięcia dostaw szczepionek firmy Pfizer z okresu przedwakacyjnego na wrzesień, ale to, ocenił, jest cały czas za mało.

- Udało nam się zbudować koalicję 10 państw, które naciskają na Komisję Europejską na wznowienie negocjacji. Na szczycie ministrów zdrowia Unii Europejskiej prezydencja czeska, która jutro się zaczyna, zadeklarowała, że w połowie lipca rozpocznie rozmowy dotyczące renegocjacji kontraktów. To jest sukces budowania pełnej spójności w Europie, ale też solidaryzmu" - powiedział w studiu PAP minister zdrowia Adam Niedzielski pytany w czwartek o renegocjację kontraktów szczepionkowych.

Szef resortu zdrowia pytany był również o szczepienia czwartą dawką. Wskazał, że należy w tej kwestii wziąć pod uwagę pewien zestaw informacji, ponieważ "to nie jest tylko kwestia samej czynności szczepienia, ale jakiego typu preparat będzie dostępny".

- My w tej chwili cały czas mamy w zapasie preparaty, które są szczepieniem na pierwotną wersję wirusa z Wuhan. Widzieliśmy w trakcie kolejnych fal, że ta skuteczność ochrony przed zakażeniem była stosunkowo mniejsza - tłumaczył Niedzielski.

Czekamy, aż producenci dostarczą rozwiązanie na nowe warianty wirusa

Minister zdrowia zaznaczył, że obecnie Polska czeka, aż producenci dostarczą rozwiązanie, które będzie dawało odporność w kontekście pojawiających się nowych wariantów, do czego, jak przypomniał, się zobowiązali.

- Mając preparat na najnowszą wersje omikronu, będziemy mogli wrócić do akcji szczepień, ale zgodnie z zaleceniami EMA, bo ona będzie je formułowała na podstawie dostarczonych badań - podkreślił szef resortu zdrowia.

Dodał, że Polska już teraz zaszczepiła część populacji czwartą dawką i są to osoby zaawansowane wiekowo, z upośledzoną odpornością. Dopytywany o spadek popytu na szczepienia wyjaśnił, że jest to trend obecny na całym świecie i choć Polska chciała przekazywać szczepionki w ramach donacji bądź je sprzedać - nie było zainteresowania.

"Mamy zwyżkę zachorowań na COVID-19 bez potencjału przerodzenia się w fale"

Niedzielski zaznaczył ponadto, że dziś mamy do czynienia z "pewną zwyżką zachorowań na COVID-19", jednak "bez potencjału przerodzenia się w falę". - W tym tygodniu widzimy wyraźny wzrost liczby zakażeń, bo te dynamiki są rzędu podwajania tego, co było w zeszłym tygodniu - powiedział.

Minister przypomniał, że w poprzednich tygodniach mieliśmy do czynienia z ok. 300 zakażeniami dziennie, "a teraz przeskoczyliśmy do przedziału 500-600".

Adam Niedzielski w czwartek w Studiu PAP powiedział, że MZ zakłada w lipcu "dziennie będzie następowało 300 tys. immunizacji w całym kraju". - Około 300 tys. osób będzie miało kontakt, bardzo niewielka liczba z nich będzie chorowała - dodał.

Taki poziom, zdaniem ministra, nie stanowi jednak "żadnego zagrożenia dla wydolności systemu opieki zdrowotnej". To dzięki faktowi "stosunkowo dużego" poziomu immunizacji społeczeństwa. Chodzi o odporność na koronawirusa uzyskaną w drodze szczepienia oraz przechorowań. Niedzielski przypomniał, że według majowych badań MZ "ponad 90 proc. społeczeństwa ma przeciwciała na COVID-19.

COVID-19. "Liczba zachorowań zwiększy się jesienią"

Z kolei na jesieni, jak zaznaczył Niedzielski, możemy spodziewać się kolejnego zwiększenia liczby zachorowań. "Pojawiają się mutacje, one fachowo nazywane są BA.4 i BA.5, które uciekają tej immunizacji, to znaczy, że są dalszymi krewnymi omikronu i szczepienia mniej chronią przed samym zakażeniem" - dodał.

Minister podkreślił, że zarówno kolejne mutacje wariantu omikron, jak i sam omikron, "nie wywołują takiej presji na system opieki zdrowotnej, bo po prostu nie ma tylu hospitalizacji".

- Przebiegi choroby są stosunkowo lekkie, a czasami wręcz niezauważalne - powiedział. Dlatego, według niego jesień ma być obarczona "ryzykiem zakażeń, lekkich zachorowań, a nie dynamicznego wzrostu hospitalizacji".

Niedzielski dodał, że na rzecz MZ pracują ośrodki prognostyczne i zespoły naukowców modelujące zjawisko epidemii, które same zastrzegają, że prognozy na jesień obarczone są "ogromnym ryzykiem". Oznacza to, że "wiarygodność prognoz na jesień nie jest duża". Minister powiedział, że najlepiej sprawdza się prognozowanie krótkoterminowe, obejmujące okres nieprzekraczający miesiąca.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum