Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia | 03-08-2018 12:51

Chiny: rozszerza się skandal wokół wadliwych szczepionek

Dwa chińskie koncerny farmaceutyczne: Changsheng Biotechnology i Wuhan Institute of Biological Products, sprzedawały potencjalnie ryzykowne szczepionki. Liczby oscylują wokół setek tysięcy produktów, które trafiły na rynek.

Fot. Tim Sheerman-Chase:Flickr (CC BY 2.0).jpg

Changsheng Biotechnology, drugi pod względem wielkości producent szczepionek w Chinach, sprzedał w tym roku ponad 250 tys. niepełnowartościowych szczepionek dla dzieci, handlował też produktami, które nie przeszły wymaganych testów klinicznych. Drugi koncern jest oskarżony o wyprodukowanie 400 tys. szczepionek nieodpowiadających normom medycznym.

Rodzice, którzy się o tym dowiedzieli z internetu, wpadli w panikę i masowo dzwonią do szpitali, mediów i władz. Tylko przez pierwsze trzy dni po wybuchu skandalu słowo „szczepionka” pojawiło się na chińskim portalu Weibo 600 mln razy.

Niepokoju nie kryje też sama partia komunistyczna - pisze Gazeta Wyborcza. Władze póki co dały zielone światło dla mediów, którym wolno pisać o skandalu. Trwa też dochodzenie, które prowadzi chiński odpowiednik amerykańskiej Food and Drug Administration (Agencja Żywności i Leków, FDA).

W centrum afery jest Gao Junfang, szefowa Changsheng Biotechnology, przez media nazywana „królową szczepionek”. Jej majątek osobisty ocenia się na 1 mld dol. Aresztowana 23 lipca wraz z 14 innymi pracownikami firmy czeka teraz na proces.

Bogatsi Chińczycy szczepią się w Hongkongu, gdzie w użyciu są szczepionki z importu. Obecnie za sam zastrzyk płaci się w nich 880 hongkońskich dolarów (112 dol.), ale lekarze nie wykluczają podwyżek.

Więcej: www.wyborcza.pl