• PARTNER SERWISUpartner serwisu

Berlin nie zamierza zmuszać rodziców do szczepień

Autor: dw.com/Rynek Zdrowia • • 18 maja 2018 16:15

Z każdą epidemią odry ożywa w Niemczech dyskusja o obowiązkowych szczepionkach ochronnych. Mimo nacisku ze strony UE rząd w Berlinie nie zamierza jednak zmuszać rodziców do szczepień.

Berlin nie zamierza zmuszać rodziców do szczepień. Fot. Archiwum

Jak przekłada się to na statystyki? Czy wiele dzieci jest niezaszczepionych? - z tymi pytaniami Deutsche Welle zwróciło się do prof. Corneli Betsch z Uniwersytetu w Erfurcie, która bada m.in. psychologiczne aspekty decyzji dotyczących szczepienia dzieci.

Profesor poinformowała, że wskaźniki szczepień są stosunkowo wysokie, ale - jak zaznaczyła - jeszcze niedostateczne. W przypadku bardzo zaraźliwej odry ważne jest, by mieć dwa szczepienia. Pierwsze - w zależności od kraju związkowego - ma 90-97 proc. dwulatków, a drugie już tylko 69-80 proc. - wyjaśniła. - Potem w szkole jest trochę lepiej, ale to ciągle nie wystarczy, by wyeliminować tę chorobę - dodała.

Temat obowiązkowych szczepień powraca zawsze, gdy pojawia się nowa fala epidemii. W spokojnych czasach wszyscy są zadowoleni - powiedziała. Dodała, że od lat maleje liczba tych, którzy kategorycznie odmawiają szczepienia dzieci. Powiedziała też, że statystyki pokazują, że na wschodzie kraju więcej się szczepi niż na zachodzie (NRD miała program obowiązkowych szczepień), ale te różnice powoli zanikają.

Odnosząc się do sprawy nacisków na RFN ze strony UE, by wprowadzić obowiązek szczepień, prof. Cornelia Betsch stwierdziła, że pod względem psychologicznym obowiązek taki oznacza, że zabiera się ludziom możliwość wyboru i zmusza do czegoś. Poinformowała, że w jednej z prac badawczych udało się pokazać, że w przypadku dobrowolnych szczepień ludzie przywracają sobie wolność decydowania. Dlatego - jak podkreśliła - powinna obowiązywać zasada, że albo wszystkie szczepienia są obowiązkowe, albo żadne.

Prof. Betsch powiedziała, że w badaniach długoterminowych obserwowano, jak u kobiet zmienia się nastawienie do szczepienia od momentu ciąży do czasu, kiedy dziecko ma półtora roku. Wyjaśniła, że ciężarne mają jeszcze pozytywne nastawienie. Potem następuje pierwsze doświadczenie ze szczepieniem i jeśli nie jest ono dobre, to rozwija się w negatywnym kierunku.

Czytaj: www.dw.com

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum