Antyszczepionkowców jest niewielu, ale są hałaśliwi. "Trudno dotrzeć do rodziców z rzetelnymi informacjami o szczepieniach"

Autor: Ryszard Rotaub • Źródło: Rynek Zdrowia24 listopada 2022 10:51

Zdaniem dr Joanny Stryczyńskiej - Kazubskiej spadek zaufania do szczepień jest wynikiem aktywności ruchów antyszczepionkowych, które są nieliczne, ale bardzo hałaśliwe.

Antyszczepionkowców jest niewielu, ale są hałaśliwi. "Trudno dotrzeć do rodziców z rzetelnymi informacjami o szczepieniach"
Joanna Stryczyńska-Kazubska. Fot. PTWP

 

Pandemia nie zdezorganizowała rutynowych programów szczepień ochronnych

– To antyszczepionkowcy zasiewają niepokój wśród rodziców naszych pacjentów – mówi lekarka i wskazuje, że media gonią za sensacją i chętnie eksponują te przypadki, w których poszło coś nie tak. Z kolei w naszej naturze jest coś takiego, że chcemy znaleźć prostą i zrozumiałą przyczynę niepowodzeń, choroby – przekonuje pediatra, Joanna Stryczyńska-Kazubska, konsultant w Poradni Konsultacyjnej ds. Szczepień Ochronnych w Specjalistycznym Zespole Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Poznaniu, członek Zarządu Polskiego Towarzystwa Wakcynologii.

Twierdzi, że w tej sytuacji trudno dotrzeć do rodziców z rzetelnymi informacjami o szczepieniach dzieci.

- To wszystko powoduje niepokój rodziców, którzy nie zawsze trafiają na lekarza, będącego w stanie odeprzeć zasłyszane argumenty antyszczepionkowców. Większość rodziców to osoby, które po prostu potrzebują informacji. Trudno im dotrzeć do rzetelnych, zaufanych i wiarygodnych źródeł, które byłyby przeciwstawieństwem dla tez głoszonych przez antyszczepionkowców – zauważa lekarka.

W jej ocenie pandemia nie doprowadziła do dezorganizacji w rutynowych programach szczepień ochronnych. Są one kontynuowane. – Owszem, na początku pandemii mieliśmy krótką przerwę, około miesiąca, kiedy były zawieszone szczepienia, ale to wynikało z przyczyn organizacyjnych, m.in. z konieczności zaopatrzenia się w środki ochrony osobistej. Minister zdrowia zareagował, wydając zalecenie, żeby wrócić do profilaktyki, zwłaszcza wśród dzieci, które rozpoczynają szczepienia. Teraz sytuacja ustabilizowała się. Przyjmujemy pacjentów, tak jak przed pandemią - mówi.

Bardziej skomplikowana sytuacja jest w Poradni Konsultacyjnej ds. Szczepień Ochronnych, gdzie trafiają pacjenci z zaburzonym programem szczepień. Tam odsetek dzieci nieszczepionych jest większy niż przed okresem pandemii. Trzeba zaplanować dla nich indywidualny tok szczepień.

- Opóźnienia w wykonywaniu szczepień sięgają czasem roku, czy nawet dłużej i powodują, że nie zawsze lekarz rodzinny wie, jak realizować sczepienia – zwraca uwagę Joanna Stryczyńska-Kazubska.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum