Afera z celebrytami wykreowała popyt na szczepionkę?

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 07 stycznia 2021 09:00

Szczepionka stała się jak szynka spod lady w PRL - opowiadają dyrektorzy szpitali.

Afera z celebrytami wykreowała popyt na szczepionkę?
FOT. WUM

- Telefony się urywają - mówi Szczepan Cofta, dyrektor poznańskiego Szpitala Klinicznego Przemienienia Pańskiego. Zjawisko nazywa "casusem Jandy" - w jego ocenie ludzie uznali, że szczepionka to dobro, i to jeszcze reglamentowane.

Leszek Sobieski, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Koninie także twierdzi, że sprawa zaszczepionych poza kolejnością aktorów wykreowała popyt na szczepionkę, która nagle stała się w Polsce dobrem pożądanym.

"Jarosław Król, lekarz rodzinny, który ma gabinet w małej wsi Tokary (Wielkopolska) odebrał ostatnio kilkadziesiąt telefonów w sprawie szczepień" - pisze "Gazeta Wyborcza". Opowiada, że dzwonią nie tylko ludzie dojrzali, ale też młodzi - pytając, kiedy mają szansę dostać swoją dawkę.

"Casus Jandy" być może wpłynął też na mobilizację personelu medycznego. W priorytetowej grupie szczepień - tak zwanej "zero" - do której zalicza się milion pracowników systemu ochrony zdrowia, wystawiono już 852 703 skierowania na szczepienia (dane resortu zdrowia z 4 stycznia). Pod koniec grudnia rząd podawał, że z programu chce skorzystać raptem 400 tys. pracowników systemu.

Więcej: wyborcza.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum