Terapie w reumatologii - coraz bardziej indywidualne

Autor: LJ/Rynek Zdrowia • • 11 marca 2016 11:33

Medycyna personalizowana stosowana jest przede wszystkim w onkologii. Dobiera się indywidualną terapię dla pacjenta, by zwiększyć skuteczność leczenia i zmniejszyć działania niepożądane. Czy jej zastosowanie jest możliwe także w reumatologii?

Prof. Brygida Kwiatkowska; FOT. PTWP

- Obecnie są prowadzone badania genetyczne, które wykazują pewien polimorfizm genów u chorych na schorzenia reumatologiczne. Jeśli przełoży się to na codzienną praktykę, będziemy mogli dzięki badaniom genetycznym dostosować leczenie do pacjenta, które niwelowałoby występowanie objawów niepożądanych i z założenia wydłuży czas osiągnięcia remisji u pacjenta, co jest głównym celem terapii - mówiła prof. Brygida Kwiatkowska, p.o. zastępcy dyrektora ds. klinicznych, kierownik Kliniki Wczesnego Zapalenia Stawów Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji podczas sesji „Terapeutyczne wyzwania i przyszłość reumatologii” w ramach Kongresu Wyzwań Zdrowotnych.

Predyspozycje genetyczne
- W reumatologii, mimo jednego rozpoznania, schorzenia są heterogenne i każdy pacjent ma indywidualny przebieg choroby, a więc także indywidualną reakcję na leczenie. Pewne osoby z predyspozycjami genetycznymi będą lepiej reagowały na konkretne leki, inne nie. W przyszłości prawdopodobnie dojdziemy do tego, że będziemy typować pacjenta genetycznie i warunkować - zgodnie z występowaniem pewnego polimorfizmu genów - dobór terapii celowanej - uważa prof. Kwiatkowska.

Jej zdaniem, to czym mogą obecnie posiłkować się specjaliści w chorobach reumatycznych to wiedza o tym, jakie są złe czynniki prognostyczne pewnej grupy schorzeń: - Wiemy, jakich chorych powinniśmy wcześniej leczyć agresywnie. Na pewno te złe czynniki prognostyczne powinny być brane pod uwagę pod kątem indywidualizacji terapii.


- Znamy już wyniki międzynarodowego badania szerokich skojarzeń genowych, które pokazuje, że cały szereg schorzeń reumatycznych jest powiązanych jednocześnie ze schorzeniami z grupy schorzeń zapalnych, gastroenterologicznych. Są to przede wszystkim powiązania między spondyloartropatiami a nieswoistymi zapaleniami jelit i zapaleniami gałki ocznej różnych struktur, głównie naczyniówki - informowała prof. Maria Majdan, kierownik Katedry i Kliniki Reumatologii i Układowych Chorób Tkanki Łącznej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, konsultant wojewódzki w dziedzinie reumatologii.

W jednym ośrodku
- To ważny aspekt medycyny personalizowanej - identyfikacja osób, u których znane są wspólne polimorfizmy. Dzięki temu możemy od razu „ustawić” te osoby na sposób leczenia, który jednocześnie leczy kilka chorób przewlekłych zapalnych - dodała prof. Majdan.

Jak przekonywała, takie rozwiązanie ma same korzyści. Oznacza to dobranie jednego leku do schorzenia dermatologicznego, przewodu pokarmowego i reumatologicznego, co nie powoduje mnożenia kosztów leczenia, jak jest obecnie. Chory nie musi też wędrować od jednego specjalisty do drugiego.

- W reumatologii często zajmujemy się pacjentami przekazywanymi nam przez gastroenterologów. Ci leczą chorych drogimi lekami anty-TNF, wykorzystując inne niż my schematy leczenia. Ich efektem jest krótkotrwała indukcja. Tymczasem chory, który jednocześnie ma dodatkowe schorzenia zapalne, np. kręgosłupa, powinien być leczony długotrwale - mówiła prof. Majdan.

- To oznacza, że choroba jest rozpoznawana kolejno na swoich etapach. Gdybyśmy stosowali identyfikację polimorfizmów wspólnej choroby, moglibyśmy od razu kierunkować chorego na skoordynowane leczenie w jednym ośrodku - argumentowała prof. Majdan.

Zmiana organizacji
Eksperci podkreślali, że reumatologia zajmuje się powszechnymi schorzeniami typu degeneracyjnego układu ruchu, ale to są też choroby stosunkowo rzadkie i mało znane.

Dlatego leczenie tych chorych natrafia często na bariery w postaci nieświadomości istnienia skojarzeń różnych chorób, które można leczyć tym samym lekiem, ale w innym schemacie.

Już dziś reumatolodzy leczą chorych z łuszczycowym zapaleniem stawów, z zapaleniem nieswoistym jelit i z zapaleniem błony naczyniowej oka.

- Medycyna spersonalizowana oznacza więc również zmianę organizacji leczenia i patrzenie na pacjenta całościowo. Trafiają do nas czasem pacjenci, którzy mają pięć różnych zaburzeń immunologicznych, niekoniecznie powiązanych ze sobą. Choroby lubią się „pakietować”. Skoordynowana opieka pozwoliłaby racjonalizować kosztowną terapię - mówiła prof. Kwiatkowska.

Pełna relacja z sesji "Terapeutyczne wyzwania i przyszłość reumatologii" - już wkrótce w portalu rynekzdrowia.pl i marcowym wydaniu miesięcznika Rynek Zdrowia (nr 3/2016).

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum