Opóźnienie w dostępie do skutecznych terapii pogarsza stan chorych na RZS

Autor: Rzeczpospolita/Rynek Zdrowia • • 29 października 2019 13:56

Chorzy z reumatoidalnym zapaleniem stawów (RZS) zbyt późno otrzymują skuteczną terapię. Tymczasem dostęp do efektywnego leczenia może zapobiec niepełnosprawności chorych na RZS i wypadnięciu z rynku pracy - twierdzą eksperci.

Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Na reumatoidalne zapalenie stawów cierpi w Polsce około 380 tys. osób. Najczęściej są to osoby pomiędzy 30. a 50. rokiem życia - wyjaśnia Rzeczpospolita.

Eksperci podkreślają, że o tym, czy uda się zatrzymać progresję choroby decyduje pierwsze 12 tygodni choroby. Zastosowanie w tym czasie skutecznej terapii przynosi najlepsze efekty.

Standardem, od którego zaczyna się terapię RZS, są leki modyfikujące przebieg choroby - LMPCh (ang. DMARDs disease modifying antirheumatic drugs). Ich działanie polega na hamowaniu nieprawidłowej odpowiedzi układu odpornościowego organizmu. Lekiem pierwszego rzutu u chorych, u których nie ma przeciwwskazań do jego zastosowania jest metotreksat. Do dyspozycji są też inne leki z tej grupy, jak np. leflunomid czy sulfasalazyna, a także terapie skojarzone.

Jeśli leki pierwszorzutowe przestają działać, w ramach programów lekowych pacjenci mają dostęp do siedmiu nowoczesnych leków, z czego pięć to leki biologiczne, a dwa to inhibitory. Warunkiem zakwalifikowania się do programu jest niepowodzenie leczenia co najmniej dwoma lekami klasycznymi przyjmowanymi przez co najmniej cztery miesiące każdy.

Tymczasem, jak przypomina Rzeczpospolita, zgodnie z rekomendacjami Europejskiej Ligi Reumatycznej (EULAR) w przypadku złego rokowania, już po czterech miesiącach nieskutecznej terapii skojarzonej z MTX innego leku modyfikującego przebieg choroby lub po ośmiu miesiącach monoterapii, należy zastosować terapię biologiczną.

Więcej: rp.pl

 

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum