PAP/Rynek Zdrowia | 03-04-2019 19:28

Eksperci: pacjenci z RZS potrzebują nieustannej edukacji nt. swojej choroby

Osoby cierpiące na reumatoidalne zapalanie stawów (RZS) odpowiednio leczone mogą pracować i prowadzić normalne, aktywne życie - przekonywali w środę eksperci podczas konferencji prasowej w Warszawie.

Prof. Brygida Kwiatkowska Fot. PTWP

Spotkanie zorganizowano z okazji rozpoczęcia kampanii edukacyjnej "RZS - nie rezygnuj", która ma przekonać osoby z tym schorzeniem, że choroba nie musi ich wyłączać z aktywnego życia.

- Reumatoidalne zapalenie stawów jest chorobą nieuleczalną, ale wczesne jej wykrycie i poddanie się odpowiedniemu, skutecznemu leczeniu pozwala normalnie funkcjonować, uczyć się i pracować, realizować swoje pasje - przekonywała zastępca dyrektora Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji w Warszawie prof. Brygida Kwiatkowska.

Zdaniem specjalistki, aż 20-30 proc. chorych nie jest skutecznie leczonych. - Jednym z powodów jest fakt, że wielu chorych zbyt późno zgłasza się do lekarza ze swymi dolegliwościami i za długo zwleka z włączeniem odpowiedniej terapii - dodała.

RZS jest przewlekłą chorobą zapalną tkanki łącznej o podłożu immunologicznym. Najczęściej występuje u ludzi młodych w wieku 30-50 lat, głównie u kobiet, które w tym wieku chorują czterokrotnie częściej niż mężczyźni. Na konferencji prasowej poinformowano, że w Polsce jest około 300 tys. osób. cierpiących na reumatoidalne zapalenie stawów.

- Do lekarza należy się zgłosić jak tylko pojawią się pierwsze objawy choroby, takie jak bolesność stawu podczas ucisku, obrzęk stawu i tkanek okołostawowych oraz wysięk w stawie - wyjaśniała prof. Kwiatkowska.

Zaznaczyła, że stawy najczęściej są atakowane przez chorobę symetrycznie, głównie są to stawy w okolicy rąk i stóp bez zaczerwienia skóry. Ale pierwszym objawem choroby może być ból w jednym tylko stawie. - Dolegliwościom mogą towarzyszyć stany podgorączkowe, bóle mięśni, uczucie zmęczenia, brak łaknienia i utrata masy ciała - dodała.

Zdaniem specjalistki, decydujące jest 12 tygodni od pojawienia się pierwszych dolegliwości, bo w tym okresie należy rozpocząć leczenie. Lekarze nazywają to oknem terapeutycznym, czyli okresem, w którym rozpoczęcie terapii daje największe szanse na zahamowanie choroby.

- Wczesne rozpoczęcie terapii może zadecydować o tym jak skutecznie będzie leczona choroba przez całe życie pacjenta. Im później się rozpocznie podawanie leków, tym gorsze są rokowania, trudniej będzie prowadzić normalne i aktywne życie - oceniła prof. Kwiatkowska.

Wielu pacjentów ma jednak niewłaściwy obraz swojej choroby. Pokazał to sondaż, jaki w styczniu 2019 r. wśród 619 osób z RZS przeprowadził socjolog Uniwersytetu Warszawskiego dr Tomasz Sobierajski. Jego wyniki opublikowano w przedstawionym podczas spotkania z dziennikarzami raporcie "Codzienność z reumatoidalnym zapalenie stawów. Wiedza, postawy i psychospołeczne doświadczenia osób z RZS".

- Badane osoby dość dobrze oceniły swoją wiedzę na temat RZS, jednak odpowiedzi na szczegółowe pytania, jakie im zadano ujawniły, że wiedza wielu z nich oparta jest na mitach, a nie na faktach - podkreślił specjalista z UW.

Od 14 proc. do 29 proc. ankietowanych - w zależności od charakteru zadawanego w sondażu pytania - uważa, że RZS można wyleczyć. Czterech na dziesięciu respondentów ma duże zaufanie do treści na temat RZS znajdowanych w Internecie.

Zdaniem dr Sobierajskiego, wśród osób z reumatoidalnym zapalaniem stawów potrzebna jest ciągła edukacja zarówno co do samej choroby, jej przebiegu i leczenia. Konieczna jest też edukacja wśród pracowników medycznych. Z raportu wynika, że 73 proc. pacjentów z RZS ma duże zaufanie do wiedzy przekazywanej im przez reumatologów, natomiast aż 60 proc. chorych ma małe zaufanie do lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej.

Raport ujawnił z jak wieloma kłopotami, pogarszającymi stan psychiczny, borykają się pacjenci z RZS. 73 proc. badanych odczuwa ból w życiu codziennym, 69 proc. ma poczucie ciągłego zmęczenia, 68 proc. wskazuje na dokuczające im ograniczenie sprawności, a 46 proc. nie jest w stanie wykonywać rutynowych czynności.

- Co druga badana osoba z RZS zgłaszała objawy depresji, 69 proc. sygnalizowało obniżenie nastroju, a 54 proc. - niepokój i stany lękowe - wskazywał dr Sobierajski. Dodał, że chorzy przede wszystkim obawiają się, czy będą w stanie prowadzić samodzielne życie.  - Boją się wycofywania z życia rodzinnego i społecznego oraz zawodowego - podkreślił.

Prof. Kwiatkowska przyznała, że leczenie reumatoidalnego zapalania stawów powinno być kompleksowe, należy leczyć inne towarzyszące mu schorzenia, takie jak choroby serca i układu oddechowego, a także lęk i depresję oraz nowotwory i cukrzycę. - U chorych z RZS nie można leczyć depresji nie lecząc reumatoidalnego zapalanie stawów, jak i odwrotnie - przekonywała.

Specjalistka podkreśliła, że pacjent musi współpracować z lekarzem, stosować się do zaleceń i wspólnie podejmować decyzje o wyborze terapii. Jeśli leczenie nie jest skuteczne, to trzeba je zmienić na inne, o odmiennym mechanizmie działania. Warto zmienić też styl życia, odpowiednio się odżywiać i zrezygnować z palenia tytoniu, które pogarsza przebieg reumatoidalnego zapalenia stawów.

Zbigniew Wojtasiński - PAP