• PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Żywienie kliniczne pacjentów z nowotworami w polskich szpitalach wymaga rewolucji

Autor: Wojciech Kuta • Źródło: Rynek Zdrowia25 stycznia 2022 06:00

Szpitale. Przez dziesięciolecia windowaliśmy standardy leczenia onkologicznego - chirurgii, chemioterapii, radioterapii - aż dotarliśmy niemal do granicy ich możliwości. Wówczas zwróciliśmy uwagę na wcześniej niedoceniane żywienie kliniczne - mówi nam dr Krzysztof Kamecki.

Żywienie kliniczne pacjentów z nowotworami w polskich szpitalach wymaga rewolucji
Szpitale w Polsce mają problemy z prowadzeniem leczenia żywieniowego Fot. AdobeStock
  • Z badań POLSPEN wynika, że aż 80 proc. hospitalizowanych pacjentów w Polsce nie otrzynuje zalecanego leczenia żywieniowego
  • Problem ten dotyczy, między innymi chorych onkologicznie
  • Tymczasem praktyka dowodzi, że właściwe leczenie żywieniowe może być najłatwiejszym, najtańszym i bardzo skutecznym sposobem na dalszą poprawę rokowania u pacjentów z chorobą nowotworową
  • Prawidłowym postępowaniem żywieniowym możemy poprawić wyniki leczenia onkologicznego nawet o 20 proc. - zaznacza dr n. med. Krzysztof Kamecki, z którym rozmawiamy, m.in. o zaletach programu Szpital Dobrej Praktyki Żywienia Klinicznego*

Szpital Dobrej Praktyki Żywienia Klinicznego. Czyli jaki?

Rynek Zdrowia: - Od ponad dwóch lat Polskie Towarzystwo Żywienia Pozajelitowego, Dojelitowego i Metabolizmu (POLSPEN) realizuje projekt "Szpital Dobrej Praktyki Żywienia Klinicznego - Leczenie przez żywienie". Dlaczego Państwa Szpital zdecydował się dołączyć do programu certyfikacji w tym zakresie?

Dr n. med. Krzysztof Kamecki, dyrektor ds. medycznych Centrum Onkologii w Bydgoszczy:  - Projekt "Leczenie przez żywienie" pojawił się w idealnym momencie. Znakomicie też wpisał się w nasze potrzeby.

Od pewnego czasu czyniliśmy starania, by w naszym szpitalu skoordynować i ujednolicić standardy postępowania żywieniowego i doprowadzić do ich powszechnego stosowania. W ramach certyfikacji POLSPEN podsunął nam gotowy zestaw parametrów i celów, bez których nie ma mowy o dobrej praktyce żywienia klinicznego.

Z punktu widzenia dyrekcji Centrum Onkologii nie było lepszego sposobu na wewnętrzne wzmocnienie organizacji żywienia klinicznego i wprowadzenie jednolitych standardów we wszystkich oddziałach szpitalnych i na każdym etapie leczenia onkologicznego.

Sprawnie zrekrutowaliśmy zespół zmotywowanych lekarzy - przedstawicieli oddziałów szpitalnych i zatrudniliśmy 4 doświadczonych dietetyków klinicznych współpracujących z bydgoskim Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Powstała odrębna komórka organizacyjna - Zespół Żywienia Klinicznego. Rozdzieliliśmy w nim zadania i pracowaliśmy jednoczasowo nad wszystkimi aspektami dobrej praktyki leczenia żywieniowego. Certyfikacja miała być zwieńczeniem naszej pracy i potwierdzeniem, że uzyskaliśmy zamierzony efekt.

RZ: - W jaki sposób ta certyfikacja wpływa na: funkcjonowanie Zespołu Leczenia Żywieniowego, dostęp do żywienia pozajelitowego i dojelitowego, proces edukacji pacjentów (dotyczącej leczenia żywieniowego) w Państwa szpitalu?

KM: - Proces dochodzenia do certyfikacji doskonale wypunktował, które procedury działają w naszym szpitalu prawidłowo, a które wymagają dopracowania lub wręcz wprowadzenia od nowa. Droga do uzyskania certyfikacji była wymagająca, ale satysfakcja z dobrze wykonanej pracy trwa długo. Dla oddziałów szpitalnych stosujących zasady dobrej praktyki leczenia żywieniowego certyfikacja była naturalną ewolucją. W pozostałych oddziałach i przede wszystkim w opiece ambulatoryjnej - Poliklinice - zmiany były rewolucyjne.

Dzięki certyfikacji ukształtowały się w naszym szpitalu zasady funkcjonowania Zespołu Żywienia Klinicznego, wzrosła jego ranga. Przyjęły się standardy, które przynoszą nam satysfakcję z pracy, więc ich utrzymanie powinno być łatwiejsze.

Dzięki systematycznym działaniom edukacyjnym, świadomość roli postępowania żywieniowego wzrosła nie tylko u pacjentów, ale również wśród personelu medycznego. Postępowanie żywieniowe na stałe wpisało się w plan leczenia onkologicznego i jest taką samą jego składową jak leczenie operacyjne, radioterapia, chemioterapia.

Dlatego niezbędny stał się dostęp do szerokiego asortymentu preparatów żywieniowych wszystkich wiodących firm, konieczne było sprawne zorganizowanie zabiegowego wytwarzania dostępów do żywienia pozajelitowego i dojelitowego na bazie naszego szpitala, ale również w ramach współpracy z innymi szpitalami. Niezbędne było uruchomienie poradni żywieniowej dla onkologicznych pacjentów ambulatoryjnych.

Dietetycy kliniczni zostali włączeni w składy lekarskich komisji wielodyscyplinarnych wyznaczających plany leczenia pacjentów onkologicznych. Opieka onkologiczna stała się rzeczywiście kompleksowa.

Dr n. med. Krzysztof Kamecki, dyrektor ds. medycznych Centrum Onkologii w Bydgoszczy Fot. Materiały prasowe
Dr n. med. Krzysztof Kamecki, dyrektor ds. medycznych Centrum Onkologii w Bydgoszczy Fot. Materiały prasowe

RZ: - Dlaczego - jak wskazują eksperci - zły stan żywienia pacjenta negatywnie wpływa na wyniki leczenia, zwiększa liczbę powikłań, wydłuża pobyt pacjenta w szpitalu, a co za tym idzie - zwiększa koszty leczenia chorego?

KM: - Choroba nowotworowa, ale również leczenie onkologiczne, bardzo mocno sięga do zasobów organizmu. Najłatwiejszym źródłem energii w takich stanach są białka organizmu, w dalszej kolejności tłuszcze. Białka pełnią szereg kluczowych ról w metabolizmie, a ich rozkład wskutek choroby nowotworowej pozbawia organizm tego, co najbardziej jest mu potrzebne.

Najbardziej wyrafinowana operacja i ogromny wysiłek chirurgów zakończy się niepowodzeniem, jeżeli odpowiednio wcześniej nie zostanie zauważony lub przewidziany problem niedożywienia, jeżeli nie zostanie z kilkutygodniowym wyprzedzeniem podjęta interwencja żywieniowa. Nie uda się tego nadrobić później, po operacji.

Rozwijające się powikłania nie tylko znacznie pogarszają rokowanie, zwiększają koszty, angażują personel medyczny. Również wydłużają okres oczekiwania na rozpoczęcie leczenia onkologicznego u kolejnych pacjentów.

RZ: - W czym tkwią przyczyny smutnego faktu, że żywienie kliniczne nie jest wystarczająco rozwijane w polskich szpitalach. Z badań POLSPEN wynika, że nawet 80 proc. pacjentów nie dostaje zalecanego leczenia żywieniowego? Czego brakuje najbardziej? Wykwalifikowanego personelu, sprzętu, pieniędzy?

KM: - O tym, że warto prawidłowo żywić pacjentów, o wpływie żywienia na wyniki leczenia onkologicznego, o zależności między stanem odżywienia pacjenta a częstością powikłań leczenia chirurgicznego - wszyscy wiedzą. O wpływie chemioterapii i radioterapii na występowanie zaburzeń odżywienia - też wszyscy wiedzą... Metody oceny i monitorowania stanu odżywienia pacjenta - wszyscy znają, a jednak z pewnych powodów większość pacjentów nie otrzymuje odpowiedniego wsparcia żywieniowego.

Ten problem ma wiele przyczyn. Nieadekwatne do ponoszonych kosztów refundowanie procedur żywieniowych ze strony NFZ lub wręcz brak finansowania leczenia żywieniowego w niektórych sytuacjach klinicznych z pewnością jest jednym z głównych powodów. Przykładem jest utworzona przez nas poradnia żywieniowa dla ambulatoryjnych pacjentów onkologicznych - nie jest refundowana przez NFZ.

Kolejnym przykładem są pacjenci z wytworzonym dostępem dojelitowym (PEG), którzy przechodzą kilkutygodniowy proces leczenia radioterapią - nie mają w tym czasie dostępu do refundowanych preparatów żywieniowych. W takich sytuacjach odpowiedzialność za jakość opieki żywieniowej spoczywa na dyrekcji szpitala, a w praktyce: jest to jednoosobowa decyzja dyrektora szpitala.

Dla dyrektora Centrum Onkologii w Bydgoszczy, prof. Janusza Kowalewskiego decyzja o przyjęciu przez szpital całego ciężaru finansowego działalności poradni żywieniowej, Zespołu Żywienia Klinicznego, żywienia specjalistycznego pacjentów w sytuacjach braku refundacji NFZ wynikała z całościowego spojrzenia na funkcjonowanie szpitala.

Dobra praktyka leczenia żywieniowego przekłada się na poprawę wyników leczenia, zmniejszenie liczby kosztownych powikłań i reoperacji, skrócenie hospitalizacji - poza głównym aspektem zdrowotnym, to się również opłaca!

RZ: - Resort zdrowia zapowiada, że mierzenie jakości w placówkach medycznych stanie się de facto obligatoryjne. Czy żywienie kliniczne należałoby włączyć do standardów akredytacyjnych Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia i Ministerstwa Zdrowia?

KM: - Jestem przekonany, że wkrótce tak się stanie. Program certyfikacji „Szpital Dobrej Praktyki Żywienia Klinicznego” jest tego zapowiedzią i wyraźnym sygnałem do działania dla dyrekcji szpitali. Standardy akredytacyjne nie są kryteriami wydumanymi, wykraczającymi poza realne potrzeby. Są to kryteria, których spełnienie daje pewność, że szpital działa prawidłowo, a potrzeby pacjentów są zaspokojone. Na takim potwierdzeniu jakości działania zależy dyrekcji każdego szpitala.

Na standardy żywienia uwaga została zwrócona stosunkowo późno. Przez dziesięciolecia windowaliśmy standardy podstawowych metod leczenia onkologicznego - chirurgii, chemioterapii, radioterapii - aż okazało się, że dotarliśmy niemal do granicy ich możliwości, że nie uda się już uzyskać dużo więcej tymi metodami leczenia. Wówczas zwróciliśmy uwagę na wcześniej niedoceniane postępowanie żywieniowe.

Okazało się, że prawidłowym postępowaniem żywieniowym możemy poprawić wyniki leczenia onkologicznego jeszcze o około 20 procent! Leczenie przez żywienie może być najłatwiejszym, najtańszym i bardzo skutecznym sposobem na dalszą poprawę rokowania u pacjentów z chorobą nowotworową.

____________

* Trwa trzecia programu "Szpital Dobrej Praktyki Żywienia Klinicznego - Leczenie przez żywienie". Zgłoszenia są przyjmowane do 31 stycznia 2022 r. Udział w dwóch poprzednich edycjach wzięły 122 szpitale, a 46 placówek otrzymało już taką certyfikację.

Udział w projekcie może wziąć każdy szpital, który spełnia podstawowe kryteria w zakresie żywienia klinicznego. Więcej o programie i formularz zgłoszenia - na stronie: https://leczenieprzezzywienie.org/formularz-certyfikacji/

- Dwie pierwsze edycje naszego programu pokazały, że kwestia leczenia żywieniowego nadal jest obszarem wymagającym poprawy w wielu placówkach w Polsce - podkreśla prof. Stanisław Kłęk, prezes Polskiego Towarzystwa Żywienia Pozajelitowego, Dojelitowego i Metabolizmu (POLSPEN).

Proces żywienia klinicznego może odbywać się dojelitowo (przez przewód pokarmowy) lub pozajelitowo (dożylnie). Wdrożenie terapii w tym zakresie prowadzi do mniejszej liczby powikłań u pacjentów, a to z kolei skutkuje znaczącym skróceniem ich pobytu w szpitalu.

- Taka sytuacja bezpośrednio przekłada się na zmniejszenie kosztów leczenia dla placówki. Co więcej, żywienie kliniczne jest w Polsce refundowane. Generuje w ten sposób więcej środków z NFZ oraz daje możliwość wykonywania przez placówki bardziej specjalistycznych procedur i większego kontraktowania, ze względu na zwiększoną liczbę punktów podczas akredytacji - informuje POLSPEN.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum