• PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Zaawansowany rak skóry: są skuteczne leki celowane, problem w refundacji

Autor: IB/Rynek Zdrowia • • 24 listopada 2016 18:34

Terapie celowane dają możliwość leczenia pacjentów z zaawansowanym rakiem skóry, dla których nie było dotychczas żadnej oferty. Problemem jest jednak brak refundacji - mówili w czwartek (24 listopada) w Warszawie eksperci podczas spotkania odbywającego się w ramach kampanii edukacyjnej Polskiej Unii Onkologii "Rak skóry - krzyk skóry".

Zaawansowany rak skóry: są skuteczne leki celowane, problem w refundacji
Najlepsze wyniki daje leczenie chirurgiczne wczesnych czerniaków - oceniają specjaliści. Fot. Archiwum

Prof. Witold Owczarek, przewodniczący Sekcji Onkologicznej Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego przypomniał, że rak podstawnokomórkowy skóry (BCC - basal cell carcinoma) stanowi 80 proc. wszystkich rozpoznań złośliwych nowotworów skóry. WHO szacuje, że jest każdego roku rozpoznawany u ok. 10 mln osób na całym świecie. Najczęściej występuje u osób rasy białej, zwykle po 65. roku życia, choć chorują ludzie coraz młodsi.

Wczesna diagnoza i usunięcie zmiany w zdecydowanej większości przypadków oznaczają pozbycie się problemu. Zaczyna się on tam, gdzie nowotwór wkracza w fazę zaawansowaną.

Choć rak rośnie powoli i ma zazwyczaj niski stopień złośliwości miejscowej, rzadko dający przerzuty, to w nielicznych przypadkach zaczyna naciekać okoliczne tkanki i rozwijać się do stadium miejscowo zaawansowanego, w którym operacja chirurgiczna lub zastosowanie radioterapii nie są już możliwe. Głównie dlatego, że BCC w 80 proc. przypadków jest zlokalizowany na twarzy oraz szyi, tj. w sąsiedztwie m. in. oka i mózgu. Może też dawać odległe przerzuty do węzłów chłonnych i innych narządów.

- W niektórych przypadkach zaawansowanie BCC wynika z faktu, że chory zbyt długo zwlekał z wizytą u specjalisty, ale możemy wyróżnić również grupę pacjentów z rakiem agresywnym lub nawrotowym - mówi prof. Owczarek.

- Szacujemy, że zaawansowany BCC stanowi od 1 do 10 proc. wszystkich przypadków podstawnokomórkowego raka skóry, a jego postać przerzutowa to nie więcej niż 0,5 proc. - dodaje.

Dr Mariola Kosowicz, psychoonkolog z Centrum Onkologii - Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie zwraca uwagę, że zaawansowana postać BCC wiąże się z drastycznymi deformacjami ciała, w tym także twarzy. Duże zmiany mogą dodatkowo krwawić, ulegać zakażeniom i wydzielać nieprzyjemny zapach.

- Tacy pacjenci zamykają się w domu, unikają kontaktu z otoczeniem, nie szukają pomocy psychologa. Czują się stygmatyzowani, opuszczeni, skreśleni. Tymczasem człowiek powinien móc liczyć na pomoc na każdym etapie choroby - wskazuje dr Kosowicz.

Jeszcze do niedawna taka pomoc nie była możliwa, nie było bowiem zarejestrowanej farmakoterapii do leczenia zaawansowanego BCC. W 2013 r. zarejestrowano jednak w UE lek celowany wismodegib, blokujący szlak sygnałowy Hedgehog. Lek hamuje podziały komórek nowotworowych i zapobiega ich przeżyciu. Jego skuteczność i bezpieczeństwo wykazano w międzynarodowym badaniu, którego wyniki zostały w 2012 r. opublikowane w „New England Journal of Medicine”.

Wismodegib może być stosowany u pacjentów z objawowym przerzutowym i miejscowo zaawansowanym rakiem podstawnokomórkowym skóry, u których wyczerpano inne możliwości leczenia chirurgicznego i radioterapii lub w przypadku wielokrotnego nawrotu choroby.

Lek jest dedykowany wąskiej grupie chorych - w Polsce chodzi o ok. 50 osób rocznie. Mimo to, jak zwracają uwagę specjaliści, specyfik nadal nie jest w naszym kraju refundowany, podobnie jak inny lek dla tej grupy chorych, zarejestrowany w UE w 2015 r. i działający w tym samym mechanizmie co wismodegib.

Podobny problem dotyczy pacjentów z zaawansowanym czerniakiem.

- Najlepsze wyniki daje leczenie chirurgiczne wczesnych czerniaków. W Polsce skuteczne leczenie czerniaka (trwałe wyleczenie) stanowi ok. 70 proc. przypadków. W Europie - 80 proc. Różnica wynika głównie z faktu, że w naszym kraju pacjenci późno zgłaszają się do lekarza - zaznaczył dr Marcin Zdzienicki z Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków CO-I w Warszawie.

Specjalista podkreślił, że w ostatnich latach dokonał się istotny postęp w leczeniu zaawansowanego czerniaka. W 2012 r. zarejestrowany został wemurafenib - pierwszy lek ukierunkowany molekularnie hamujący zmutowane białko BRAF obecne w komórkach czerniaka. Specyfik jest refundowany w Polsce od 2013 r.

- Na leczenie celowane odpowiada ogromna większość pacjentów z mutacją BRAF, a odpowiedź trwa w granicach 18 miesięcy, wynik są zatem spektakularne - wskazuje dr Zdzienicki.

Dodaje jednocześnie, że mogą być jeszcze lepsze, bowiem zarejestrowane zostały obecnie nowe leki, inhibitory MEK, które - stosowane razem z inhibitorami BRAF - dwukrotnie zwiększają skuteczność leczenia.

Badania kliniczne wykazały, że efektem terapii skojarzonej jest wydłużenie mediany czasu przeżycia do ok. 24 miesięcy (po zastosowaniu chemioterapii - 6 miesięcy). Ponadto na leczenie chemioterapią odpowiadało zaledwie 5 proc. chorych, a na terapię skojarzoną anty-BRAF i anty-MEK odpowiada aż 70 proc. pacjentów.

- Brak refundacji tej terapii skojarzonej uważamy wręcz za nieetyczny, bowiem nie tylko daje bardzo dobre efekty, ale także poprawia jakość życia - ocenia dr Zdzienicki.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum