• PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PATRON HONOROWYpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Wsparcie psychiczne w chemioterapii przedłuża życie

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 26 lipca 2017 14:14

Przeżycie osoby chorej na raka może zależeć nie tylko od zaordynowanej chemioterapii, ale również od tego w otoczeniu jakich osób jest ona podawana - wynika z badań opublikowanych przez „Network Science”.

Wsparcie psychiczne w chemioterapii przedłuża życie
Wsparcie psychiczne w chemioterapii przedłuża życie. Fot. Porozumienie Obywatelskie na rzecz Onkologii

Dr Jeff Lienert z U.S. National Human Genome Research Institute analizował prawie 4,7 tys. osób, które z powodu nowotworów w latach 2000-2009 były w Wielkiej Brytanii leczone chemioterapią dożylną. Okazało się, że osoby, które przebywały w czasie podawania leków z pacjentami, którzy przeżyli co najmniej 5 lat od wykrycia nowotworu, również częściej żyły tak długo.

Różnica w przeżywalności chorych w zależności od otaczających osób nie jest duża. Z badań wynika, że 78 proc. pacjentów, którzy otrzymywali chemioterapię wraz z chorymi, którzy przeżyli nie więcej niż 5 lat - żyło tak samo długo, czyli nie dłużej niż 5 lat.

Wśród pacjentów, którzy otrzymywali leki wraz z chorymi, którzy żyli dłużej, bo co najmniej 5 lat, odsetek zgonów w okresie pięcioletnim był nieco mniejszy i nie przekraczał 68 proc. Wśród chorych, którym podawano chemioterapię w odosobnieniu, 69,5 proc. żyło nie więcej niż pięć lat.

Na przeżycia chorych mogą zatem wpływać czynniki pozamedyczne, takie jak otoczenie ludzi, z którymi oni przebywają. Chemioterapia dożylna może być podawana przez wiele godzin pompami infuzyjnymi. Pacjenci często przebywają wtedy razem, bo leczenie trwa kilka tygodni, a potem jest powtarzane w kolejnych cyklach.

Dr Lienert wraz ze swym zespołem uważa, że inni chorzy mogą wpływać na stan psychiczny leczonych pacjentów, tym bardziej, że często ze sobą rozmawiają. Nie można jednak wykluczyć, że przeżycia chorych zależą również od nastawienia pielęgniarek do chorych. Te, które są bardziej przyjazne i optymistyczne, mogą lepiej motywować chorych do walki z chorobą.

Na oddziałach onkologicznych - uważają autorzy badań - ogromną rolę mogą pełnić ochotnicy, którzy od wielu lat zmagają się z chorobą i chcą wspierać innych poddawanych terapii pacjentów. Bardzo ważne jest też wsparcie najbliższej rodziny oraz przyjaciół.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum