• PATRON HONOROWYpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Wrocław: Klinika Przylądek Nadziei wraca do pełnej aktywności, leczy dzieci chore onkologicznie

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 12 maja 2020 12:44

Klinika Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej Przylądek Nadziei Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu przyjmuje pacjentów i wykonuje wszystkie zabiegi, w tym te najważniejsze - przeszczepu szpiku.

Od końca kwietnia klinika ponownie przyjmuje nowych pacjentów do transplantacji szpiku. Fot. archiwum (zdj. ilustracyjne)

Kierownik kliniki prof. Bernarda Kazanowska w rozmowie z PAP podkreśliła, że w placówce przestrzegany jest reżim związany z pandemią koronawirusa, a cały personel podzielony został na dwa zespoły i pracuje w systemie "tydzień na tydzień". Chodzi o to, by w sytuacji wykrycia zakażenia COVID-19 jeden z zespołów był bezpieczny i mógł nadal pracować.

3 kwietnia w klinice stwierdzono przypadek zakażenia koronawirusem u dziewięcioletniej pacjentki, która była w siódmej dobie po przeszczepie szpiku. Następnie zakażenie potwierdzono też u dwóch lekarzy. - Stan małej pacjentki nie był ciężki. Wyzdrowiała z koronawirusa, jej przeszczep szpiku się przyjął - już opuściła naszą klinikę i wróciła do domu - powiedziała profesor.

W klinice wykonano wówczas ponad 200 testów na koronawirusa i wszystkie były negatywne. Testowano nie tylko pacjentów i personel, ale też i pozostałych pracowników, rodziców, którzy z najmłodszymi przebywali na oddziale, laborantów, psychologów, pracowników administracji i ochrony. Badania wykonano dwukrotnie.

Od końca kwietnia klinika ponownie przyjmuje nowych pacjentów do transplantacji szpiku i zdaniem prof. Kazanowskiej szybko uda się zapełnić ponad 40 łóżek, którymi dysponuje placówka.

- Mamy 12 łóżek przeszczepowych i jestem przekonana, że wkrótce wszystkie będą one zajęte. Gdy zaczęło się pandemia wszędzie była wielka panika i dawcy szpiku również mieli jakieś zawahania, co mają robić. Teraz się to już uspokoiło. Oceniam, że realizujemy ponad 70 proc. zaplanowanych zadań - powiedziała prof. Kazanowska.

Podkreśliła, że jeśli nawet niektóre wizyty są przekładane, to dotyczą takich przypadków i pacjentów, którzy mieli np. planowo wizytę kontrolną co kilka miesięcy. Dlatego przesunięcie terminu nie może być dla nich fatalne w skutkach.

- Zawiesiliśmy działanie poradni hematologicznej, ale na cito wykonujemy teleporady. Jeśli jednak zachodzi potrzeba osobistego kontaktu, to może się on odbyć w naszym szpitalu dziennym - powiedziała prof. Kazanowska.

W jej ocenie, choć pandemia Covid-19 utrudnia i wpływa na pracę, to w tym roku w Przylądku Nadziei powinno się udać wykonać zbliżoną do poprzednich lat liczbę transplantacji szpiku. W ostatnich latach było ich niewiele mniej niż 100.

PAP - Roman Skiba

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum