- Czy, jeśli występujecie Państwo do MZ o dostęp do tego leku w ramach RDTL, wnioski są rozpatrywane pozytywnie?
- Na szczęście tak, ale to nie załatwia problemu. Procedura jest bardzo czasochłonna i zbiurokratyzowana. Czas mija także w oczekiwaniu na odpowiedź resortu zdrowia. W efekcie pacjent, który mógłby już być leczony, czeka na włączenie terapii, co działa na jego niekorzyść. Ponadto zgoda, którą otrzymujemy z MZ, obejmuje leczenie jedynie w ciągu trzech miesięcy. Po ich upływie musimy ponownie aplikować do resortu zdrowia o pozwolenie na terapię. Zdarza się, że w niektórych przypadkach ryzykujemy z tego powodu przerwaniem ciągłości leczenia. Dlatego staramy się przekonać ministra zdrowia do stworzenia programu lekowego z inhibitorem kinazy tyrozynowej dla pacjentów z rakiem rdzeniastym tarczycy.

- Gdyby lek był refundowany, byłoby zapewne możliwe wynegocjowanie bardziej korzystnej jego ceny.
- Naturalnie. Tym bardziej, że wszyscy mamy świadomość, że nowoczesne leki są obecnie bardzo drogie, a trudno odmówić terapii chorym, którzy jej potrzebują i mają szansę na odniesienie dzięki niej wymiernych korzyści zdrowotnych. Pacjenci i ich rodziny oczekują od nas skutecznego leczenia.

- Ilu polskich pacjentów mogłoby znaleźć się w takim programie lekowym?
- Mówimy o chorobie rzadkiej, która dodatkowo rzadko prowadzi do konieczności włączenia tego leczenia. Można szacować, że nie byłoby to więcej niż od 20 do 50 chorych w skali całego kraju. Nie ma zatem mowy o wielkim obciążeniu dla budżetu.

- Jaka jest skuteczność tego leczenia?
- Musimy mieć świadomość, że te leki nie wyleczą choroby, a jedynie ją zatrzymują. Ten fakt oznacza jednak dla pacjentów bardzo wiele: mogą pracować, studiować, normalnie funkcjonować w pracy i w domu. Żyją po prostu z chorobą przewlekłą. Trzeba jednak podkreślić, że czasem zdarzają się powikłania, które mogą być niebezpieczne dla chorych. Ponieważ leki te stosowane są rzadko, lekarz prowadzący musi mieć wiedzę i doświadczenie w zakresie tej terapii, dlatego powinna być ona prowadzona jedynie w wyspecjalizowanych ośrodkach.

Jeśli chodzi o długość przeżycia możliwą do uzyskania dzięki temu leczeniu, na razie jej nie znamy. Niemniej mamy już chorych, których leczymy inhibitorem kinazy tyrozynowej zarejestrowanym w raku rdzeniastym tarczycy przez dziesięć lat. Pacjenci, którzy trafiali do nas w wieku niespełna 18 lat kończą obecnie studia, rozpoczynają pracę i dorosłe życie. Było to możliwe właśnie dzięki tej terapii.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.