• PATRON HONOROWYpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Utworzenie Narodowego Centrum Onkologii powinno być częścią zmian systemowych

Autor: Adam Maciejczyk/Rynek Zdrowia • • 11 stycznia 2018 05:46

Narodowy Instytut Onkologii powinien powstać w Polsce już wiele lat temu - ocenia prof. Adam Maciejczyk, dyrektor Dolnośląskiego Centrum Onkologii we Wrocławiu, prezes Ogólnopolskiego Zrzeszenia Publicznych Centrów i Instytutów Onkologicznych.

Prof. Adam Maciejczyk. Fot. PTWP

Polska potrzebuje przede wszystkim dofinansowania i uporządkowania organizacji opieki onkologicznej oraz położenia większego nacisku na badania naukowe i kliniczne. Od lat obserwujemy w onkologii niezadowalającą jakość diagnostyki i leczenia, brak stosowania standardów, multiplikowanie świadczeń, brak odpowiedzialności za wynik leczenia czy brak ciągłości ścieżki pacjenta. Wciąż niewykorzystany zostaje potencjał wykwalifikowanych kadr i jednostek do prowadzenia badań.

Utworzenie Narodowego Instytutu Onkologii powinno być częścią szerszych systemowych zmian.

 NIO powinien powstać w Polsce już wiele lat temu. Brak centralnej koordynacji spowodował nierównomierny rozwój onkologii i nieefektywne wykorzystanie zasobów. W rezultacie mamy dzisiaj ośrodki o różnym poziomie jakości leczenia oraz znakomite ośrodki, których osiągnięcia nie są wykorzystywane na większą skalę.

Potrzebna nie centralizacja a koordynacja 
W dyskusji o NIO bardzo często pojawiają się hasła centralizacji całej onkologii (w tym leczenia pacjentów). Pragnę podkreślić, że środowisko onkologiczne jest dalekie od takich koncepcji. Powinniśmy dokonać szczegółowego przeglądu naszych zasobów. Częściowo mamy go w mapach potrzeb zdrowotnych w zakresie onkologii, ale należałoby go poszerzyć o dane na temat badań naukowych i klinicznych i na tej podstawie zaplanować zmiany organizacyjne.

Narodowy Instytut Onkologii powinien sprawować merytoryczny nadzór na całością w skali kraju. Wzorem amerykańskiego, mógłby odpowiadać m.in. za realizację Narodowego Programu Walki z Rakiem, którego od lat nie mogą doczekać się polscy pacjenci i onkolodzy.

Do zadań NIO można byłoby zaliczyć również inicjowanie i koordynowanie prac nad wytycznymi w onkologii oraz analizowanie mierników opieki onkologicznej i wydawanie rekomendacji na podstawie analiz. To szczególnie istotne, ponieważ brak podmiotu odpowiedzialnego za te zadania powoduje, że nie są realizowane ustawowe zobowiązania Ministra Zdrowia.

Od ub.r. obowiązuje przepis o obowiązku publikacji wytycznych w onkologii w drodze obwieszczenia Ministra Zdrowia. Pierwsze obwieszczenie powinno być już opublikowane, niestety wciąż go nie ma, a nie istnieją inne środki formalne, które nakładałyby na świadczeniodawców obowiązek realizacji świadczeń onkologicznych według światowych standardów (poza kryteriami NFZ). Dlatego występuje zróżnicowana jakość leczenia i brak odpowiedzialność za jego wynik.

Nadrzędny NIO jako część sieci
Patrząc na doświadczenia amerykańskie Narodowy Instytut Onkologii powinien być nadrzędną częścią większego systemu, czyli sieci onkologicznej. W Stanach Zjednoczonych sieć onkologiczną tworzą regionalne centra onkologii (cancer comprehensive centers), które ściśle współpracują z centralnym instytutem. Taki model organizacji działa w Stanach już blisko 80 lat, a jego skuteczność odzwierciedlają lepsze niż w Polsce wyniki 5-letnich przeżyć pacjentów.

W Polsce w każdym województwie mamy przynajmniej jeden taki ośrodek, który mógłby pełnić rolę jednostki koordynującej na poziomie regionalnym. To dawałoby szansę na skuteczne wdrażanie wytycznych NIO oraz sprawne monitorowanie i kontrolowanie ścieżki pacjenta onkologicznego.

Należy pamiętać, że onkologia to system naczyń połączonych (podobnie jak cały system ochrony zdrowia). Warunkiem dla jej optymalnego rozwoju i racjonalnego wydatkowania publicznych środków jest istnienie map potrzeb zdrowotnych. Dlatego mapy powinny być podstawą wszystkich procesów decyzyjnych dotyczących onkologii: od nowych inwestycji, zakupu sprzętu, po kontraktowanie nowych świadczeń. Tylko konsekwentne stosowanie map zapobiegnie niewłaściwej alokacji publicznych środków oraz nieracjonalnemu rozmieszczeniu zasobów.

Czytaj także: Powstanie Narodowy Instytut-Onkologiczny? Są głosy za i przeciw

 

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum