• PATRON HONOROWYpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

To najczęstszy nowotwór w Polsce. Skuteczna terapia tylko dla nielicznych

Autor: oprac. LJ • Źródło: Rynek Zdrowia08 grudnia 2021 14:28

Rak płuca jest w Polsce najczęściej występującym nowotworem złośliwym. Niestety skuteczna terapia dostępna jest dla nielicznych. - Najskuteczniejszą i podstawową formą leczenia pacjentów chorych na miejscowo zaawansowanego nieoperacyjnego NDRP jest jednoczasowa radiochemioterapia - wskazuje prof. Jacek Fijuth.

Szpital w Warszawie. Fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
  • Do procedury jednoczasowej radiochemioterapii (RT-CHT) w Polsce mogłoby się kwalifikować 1000 osób
  • Tymczasem poddawanych jej jest maksymalnie 30 proc. pacjentów z zaawansowanym nieoperacyjnym niedrobnokomórkowym rakiem płuca (NDRP) w III stopniu klinicznego zaawansowania
  • To oznacza, że ci chorzy są leczeni niezgodnie z polskimi i międzynarodowymi wytycznymi
  • W opinii ekspertów przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka: opóźnienia diagnostyczne, niska świadomość lekarzy, nieprzestrzeganie wytycznych

Jednoczasowa radiochemioterapia nie jest standardem w polskich szpitalach

z. Według danych Krajowego Rejestru Nowotworów, liczba zachorowań na raka płuca w Polsce wynosi ok 22 tys. osób, a do 2025 roku wyniesie ponad 23,5 tys. Około 3 tys. osób stanowią chorzy z miejscowo zaawansowanym, nieoperacyjnym niedrobnokomórkowym rakiem płuca (NDRP).

Rak płuca. Ważne postulaty ekspertów i pacjentów. "Musimy strzelać ze wszystkich armat"

Według obowiązujących na świecie standardów leczenia, a także w świetle polskich wytycznych klinicznych, najskuteczniejszą i podstawową formą leczenia pacjentów chorych na miejscowo zaawansowanego nieoperacyjnego (stadium III) NDRP jest jednoczasowa radiochemioterapia (RT-CHT).

- Wydłuża ona w istotny sposób przeżycie chorych w porównaniu z leczeniem sekwencyjnym i powinna być stosowana jako standard - mówi prof. Jacek Fijuth, prezes Polskiego Towarzystwa Radioterapii Onkologicznej, współautor raportu „Jednoczasowa radiochemioterapia w leczeniu chorych na niedrobnokomórkowego, nieoperacyjnego raka płuca”. 

W raporcie zawarte zostały rekomendacje i propozycje zmian systemowych przygotowane przez czołowych polskich ekspertów, prezesów Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, Polskiego Towarzystwa Radioterapii Onkologicznej i Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego dla Ministra Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia. Teraz, jak zaznaczają eksperci, należy je wdrożyć.

Rak płuca. Dlaczego w Polsce zbyt rzadko stosuje się jednoczasową radiochemioterapię?

Po zastosowaniu radiochemioterapii wzrósł odsetek przeżyć 5. letnich

Prof. Jacek Fijuth powołuje się na referencyjne badanie PACIFIC: - Dzięki zastosowaniu jednoczasowej RT-CHT z konsolidującą immunoterapią odsetek chorych przeżywających 5 lat wzrósł do 43 proc. wobec 36 proc. po zastosowania sekwencyjnej RT-CHT bez leczenia konsolidującego. W historycznych badaniach sprzed 10 lat, przeżycia 5-letnie po jednoczasowej vs sekwencyjnej RT-CHT wyniosły odpowiednio 15,1 proc. vs 10,6 procent. To dane, które mówią same za siebie bo dzięki prawidłowej diagnostyce i nowoczesnemu leczeniu, w terapii miejscowo zaawansowanego raka płuca dokonał się przełom - ocenia ekspert.

Zdaniem konsultanta krajowego w dziedzinie onkologii klinicznej prof. Macieja Krzakowskiego w Polsce do tej procedury mogłoby się kwalifikować 1000 osób. Poddawanych jej jest maksymalnie 30 proc. pacjentów.

Dlaczego tak się dzieje? W opinii ekspertów przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka: opóźnienia diagnostyczne, niska świadomość lekarzy na temat korzyści płynących z jednoczasowej radiochemioterapii, nieprzestrzeganie wytycznych dotyczących kwalifikacji w ramach wielospecjalistycznych konsyliów z udziałem specjalistów chorób płuc, chirurgii klatki piersiowej, radioterapii onkologicznej, onkologii klinicznej. 

Ponadto brak profesjonalnej koordynacji leczenia czy możliwości właściwego wykorzystania współpracy ośrodków onkologicznych z ośrodkami pulmonologicznymi, brak rejestrów monitorowania skuteczności i bezpieczeństwa terapii i wreszcie niedostateczne, bądź niewłaściwe finansowanie procedury równoczasowej radiochemioterapii czy brak finansowania dodatkowych kosztów związanych np. z transportem chorego.

- Podstawowym warunkiem leczenia zgodnego ze standardami jest właściwa diagnostyka wstępna. Ta wstępna i pogłębiona diagnostyka chorych na niedrobnokomórkowego raka płuca w przeważającej części odbywa się w ośrodkach pulmonologii, które nie mają bezpośredniego dostępu do radioterapii. Oddziały chirurgii klatki piersiowej również najczęściej nie znajdują się w obrębie jednostek stricte onkologicznych i nie posiadają bezpośredniego dostępu do radioterapii i chemioterapii. Nie służy temu też kierowanie chorych do ośrodków stricte onkologicznych, które posiadają radioterapię już po przeprowadzeniu chemioterapii - tłumaczy prof. Fijuth.

Optymalna ścieżka diagnostyczna, tzw. check lista kontrolna

- Bezwzględnie potrzebna jest stała edukacja zwłaszcza w zakresie biologii molekularnej, metod diagnostycznych i terapeutycznych, a także ścisła współpraca wielospecjalistyczna z zakresu nowoczesnej metody leczenia chorych na niedrobnokomórkowego raka płuca – tłumaczy prof. Fijuth.

Dodaje: - Powinna być stosowana optymalna ścieżka diagnostyczna, tzw. check lista/lista kontrolna. Ścieżka diagnostyczna powinna być zdefiniowana przez specjalistów klinicznych, zapisana w standardach, powinna zostać zweryfikowana przez AOTMiT i formalnie zatwierdzona przez Ministerstwo Zdrowia. 

Po wprowadzeniu krajowej sieci onkologicznej, ośrodki koordynujące wojewódzkie i ośrodki krajowe powinny otrzymywać informacje ze wszystkich szpitali prowadzących diagnostykę chorych na raka płuca, analizować dane, prowadzić analizy porównawcze.

- Chodzi o to, żebyśmy utrzymywali międzynarodowy standard i wdrożyli optymalne leczenie. Kontrolna lista diagnostyczna powinna stać się częścią systemów informatycznych szpitali, które prowadzą diagnostykę i leczenie nowotworu, a odpowiednie zarządzenie powinien wydać Minister Zdrowia na podstawie rekomendacji Krajowej Rady Do Spraw Onkologii - wyjaśnia onkolog.

Zdaniem autorów raportu konieczne jest również rygorystyczne monitorowanie jakości konsyliów lekarskich podsumowujących diagnostykę i podejmujących decyzje o wyborze ścieżki leczenia, zwłaszcza pod względem udziału w nich radioterapeuty i rozważenia zastosowania radiochemioterapii przed zainicjowaniem jakichkolwiek metod leczenia, które mogłyby ją wykluczyć.

Powinny powstać Lung Cancer Units

Narodowy Fundusz Zdrowia powinien zmodyfikować zasady rozliczania świadczeń związanych diagnostyką i leczeniem raka płuca.

- Co do zasady rozliczania świadczeń związanych z diagnostyką i leczeniem raka płuca uważam, że powinny one zostać zmodyfikowane w tym kierunku, w taki sposób, żeby płatnik NFZ uzależniał refundację świadczeń diagnostycznych od wykonanej pełnej listy badań - uważa prof. Marcin Czech, prezes Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego, współautor raportu.

Jego zdaniem, również stawka za jednoczasową radiochemioterapię powinna być możliwa w obu wariantach, czyli w terapii w jednej lokalizacji jak i terapii w dwóch współpracujących ze sobą ośrodkach. NFZ oczywiście powinien pokrywać koszty transportu chorego w sytuacji, kiedy radioterapia prowadzona jest w innym miejscu niż chemioterapia.

- NFZ powinien również uzależnić wypłatę środków za procedury leczenia systemowego ewentualnych powikłań w leczeniu chorych na raka płuca od udokumentowania jakości odbytego konsylium lekarskiego, a zwłaszcza udziału w nim radioterapeuty. Warto mieć także dodatkową kontrolę jakości, jeśli chodzi o konsylia, w których mamy pewne rezerwy zwiększania tej jakości. Ośrodki koordynujące leczenie pacjenta za pomocą jednoczasowej radiochemioterapii powinny otrzymywać dodatkowe finansowanie, aby pokryć koszt tejże koordynacji, po to, żeby pacjent nie był gubiony niejako w systemie – tłumaczy.

Wśród rekomendacji eksperci wskazują również na potrzebę budowania i wspierania współpracy między radioterapią, onkologią i pulmonologią na wszystkich szcze­blach systemu: od konsultantów krajowych i władz towarzystw naukowych, poprzez ośrodki akademickie, przez zarządzających szpitalami, klinikami i oddziałami, do profesjonalistów medycznych zajmujących się terapią. Leczenie chorych na niedrobnokomórkowego raka płuca w stadium miejscowego zaawansowania i nieoperacyjności powinno być prowadzone wyłącznie w Lung Cancer Units (LCU) w ramach Krajowej Sieci Onkologicznej.

Rak płuca. Rekomendacja: leczenie jak najmniej toksyczne i wydłużające przeżycie

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum