• PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Terapia protonowa: czy nowe rozporządzenie MZ poszerzy dostęp do leczenia?

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 19 czerwca 2018 13:30

Centrum Cyklotronowe Bronowice, jedyny w Polsce ośrodek terapii protonowej, nie jest w pełni wykorzystywane. Pomóc ma nowe rozporządzenie ministra zdrowia z dłuższą listą nowotworów spełniających kryteria kwalifikacji do terapii protonowej.

Terapia protonowa: czy nowe rozporządzenie MZ poszerzy dostęp do leczenia?
Na zdjęciu stanowisko terapeutyczne w Centrum Cyklotronowym Bronowice. Fot. Materiały prasowe

Prof. Marek Jeżabek, dyrektor centrum, ośrodek przyjmuje rocznie ok. 60 pacjentów dorosłych i kilkoro dzieci. Tymczasem możliwości są prawie dziesięciokrotnie większe. Liczy na to, że sytuację zmieni nowe rozporządzenie ministra zdrowia poszerzające liczbę chorób nowotworowych, które będą mogły być poddawane terapii protonowej. Ma nadzieję, że dokument ukaże się w ciągu najbliższych kilku tygodni.

Jak informuje Gazeta Wyborcza, już pod koniec 2017 r. zlecono AOTMiT ocenę zasadności kolejnych wskazań do wykonywania terapii protonowej. Na liście, którą zajmują się specjaliści, są jedynie nowotwory umiejscowione w głowie (mięsaki tkanek miękkich i kości), nowotwory oczodołu (czerniak złośliwy, nerwiak węchowy zarodkowy, rak gruczołowo-torbielowaty, rak śluzowo-naskórkowy, rak niezróżnicowany), rak gruczołów ślinowych oraz rak nosowej części gardła.

Pacjenci są do Bronowic kierowani tylko przez kilka szpitali, wszystkie znajdują na południu Polski. Kilka tygodni temu został przyjęty pierwszy pacjent z Katowickiego Centrum Onkologii.

W wielu krajach terapię protonową mogą zlecać oddziały onkologiczne z kilku szpitali - tak jest łatwiej i bezpieczniej dla pacjenta, który wciąż pozostaje pod opieką swojego lekarza prowadzącego. Naświetlania często mogą być prowadzone ambulatoryjnie, a cała procedura trwa około ośmiu tygodni. Profesor dodaje, iż decyzja o tym, jak ma wyglądać protokół kierowania do Bronowic pacjentów, zależy od NFZ, a tę można "zmienić choćby od jutra".

Więcej: www.wyborcza.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum