• PATRON HONOROWYpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Terapia celowana jedyną szansą dla pacjentów z zaawansowanym BCC

Autor: IB/Rynek Zdrowia • • 14 stycznia 2016 15:31

Terapia celowana dla pacjentów z zaawansowanym rakiem podstawnokomórkowym skóry (BCC) jest szansą na skuteczną terapię w przypadku braku możliwości leczenia chirurgicznego lub zastosowania radioterapii - informowali w czwartek (14 stycznia) eksperci podczas konferencji w Warszawie.

Prof. Witold Owczarek przypomniał, że BCC rozwija się bardzo powoli Fot. PTWP

Prof. Witold Owczarek z Kliniki Dermatologicznej Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie przypomniał, że BCC (basal cell carcinoma) jest najczęstszym nowotworem złośliwym u osób rasy kaukaskiej i stanowi ponad 80 proc. wszystkich nowotworów skóry, ale jego postać zaawansowana należy do nowotworów rzadkich.  

Wczesna diagnoza i usunięcie zmiany w zdecydowanej większości przypadków oznaczają pozbycie się problemu. Zaczyna się on tam, gdzie nowotwór wkracza w fazę zaawansowaną.

- W Europie mamy średnio od 100 do 450 przypadków BCC na 100 tys. mieszkańców. Złotym standardem jest leczenie chirurgiczne, które odpowiada za większość wyleczeń. Gorzej, jeśli nie można go zastosować - zaznaczył specjalista.

Dodał, że rak podstawnokomórkowy skóry rośnie bardzo powoli, co usypia czujność zarówno pacjentów i lekarzy, jak i decydentów. Osobom z dużym stopniem zaawansowania choroby mogą pomóc już tylko leki celowane - inhibitory ścieżki Hedgehog.

Dotyczy to niewielkiego odsetka przypadków, kiedy BCC zaczyna naciekać okoliczne tkanki i rozwija się do stadium miejscowo zaawansowanego, w którym nie można już operować ani zastosować radioterapii. BCC miejscowo zaawansowany oraz BCC przerzutowy określane są wspólnie jako BCC zaawansowany.

Szacuje się, że stanowi on od 1 do 10 proc. wszystkich przypadków podstawnokomórkowego raka skóry, przy czym postać przerzutowa to nie więcej niż 0,5 proc.

Dr Janusz Meder, prezes Polskiej Unii Onkologii wskazywał, że pacjenci z zaawansowanym BCC potrzebują leczenia tak samo, jak wszyscy pozostali chorzy na nowotwory.

- Ogromny postęp medycyny sprawił, że wiele raków uważanych dotychczas za chorobę śmiertelną, przestało nią być, stając się chorobą przewlekłą. Pojawiają się nowe leki, które wydłużają życie chorych. W tym zyskanym przez pacjenta czasie pojawiają się następne, stanowiące dla niego kolejną szansę. W ten sposób ludzie, którzy jeszcze jakiś czas temu nie przeżyliby okresu dłuższego niż pól roku, żyją latami - wyjaśniał dr Meder.

Przypomniał także, iż zaawansowana postać BCC często prowadzi do deformacji ciała. Duże, widoczne zmiany na głowie i szyi mogą krwawić, ulegać zakażeniu i wydzielać nieprzyjemny zapach. Wszystko to stygmatyzuje, prowadzi do izolacji społecznej i depresji.  W wyniku licznych operacji i napromieniania może ponadto dojść do upośledzenia wzroku, węchu, a także utraty oka lub nosa. Zaawansowany BCC może też zagrażać życiu.

- Choć grupa chorych, której dotyczą te problemy, nie jest bardzo liczna, to jednak nie powinna ona być zostawiona sama sobie. Dlatego tak ważna jest dostępność leku celowanego - ocenił specjalista.

Jeszcze do niedawna nie było farmakoterapii zarejestrowanej do leczenia zaawansowanego BCC. Dopiero w lipcu 2013 r. zarejestrowano w UE lek celowany wismodegib (nazwa handlowa Erivedge) który blokuje szlak sygnałowy Hedgehog.

Ścieżka ta bierze udział w regulacji wzrostu i rozwoju w okresie embriogenezy oraz we wczesnych stadiach życia. U dorosłych szlak Hedgehog jest przeważnie nieaktywny, jednak z powodu mutacji dochodzi do jego ponownej aktywacji, co przyczynia się do rozwoju procesu nowotworowego w komórkach. Z badań wynika, że takie mutacje występują niemal we wszystkich przypadkach BCC.

Wismodegib blokuje szlak Hedgehog i hamuje podziały komórek nowotworowych. Jego skuteczność i bezpieczeństwo wykazane zostało w międzynarodowym badaniu ERIVANCE BCC, którego wyniki opublikowano w 2012 r. w New England Journal of Medicine.

Badanie przeprowadzono wśród 104 chorych z zaawansowanym BCC (71 pacjentów miało raka w stadium miejscowo zaawansowanym i 33 w stadium przerzutowym) w 31 ośrodkach w Stanach Zjednoczonych, Europie i Australii. Lek spowodował znaczne zmniejszenie zmian u 48 proc. chorych z miejscowo zaawansowanym BCC oraz u 33 proc. chorych z rozsianym BCC.

W grupie z lokalnie zaawansowanym rakiem u 22 proc. chorych stwierdzono odpowiedź całkowitą, czyli brak komórek BCC w biopsji. Mediana odpowiedzi na leczenie wynosiła 9,5 miesiąca u chorych z lokalnie zaawansowanym rakiem i 7,6 miesiąca u chorych z rozsianym BCC.

W 2015 r. zarejestrowano w UE drugi lek celowany dla pacjentów z zaawansowanym BCC, działający w tym samym mechanizmie, co wismodegib.  W Polsce nie jest refundowany żaden z nich.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum