• PATRON HONOROWYpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Szumowski: będzie refundacja profilaktycznego usunięcia jajników i jajowodów

Autor: Marzena Sygut/Rynek Zdrowia • • 28 maja 2018 20:44

Minister zdrowia Łukasz Szumowski potwierdził w trakcie poniedziałkowej konferencji (28 maja) w Ministerstwie Zdrowia, że resort wpisał do rozporządzenia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu lecznictwa szpitalnego zabieg profilaktycznego usunięcia jajników i jajowodów u kobiet z wysokim ryzykiem wystąpienia nowotworu.

Fot. PTWP

Jak wyjaśnił minister Szumowski zabieg ten dotyczyć ma pacjentek z mutacją genów BRCA1 i BRCA 2.

- O refundację profilaktycznego usunięcia jajników i jajowodów od lat zabiegało środowisko pacjentów onkologicznych, w tym Amazonki. Ja osobiście uznaję, że jest to postulat jak najbardziej słuszny. Dodam też, że niedługo resort otrzyma też dane, które pozwolą mu wpisać do wspomnianego rozporządzenia zabieg profilaktycznego usuwania piersi - podkreślił minister zdrowia.

Z kolei prof. Arkadiusz Jeziorski, konsultant krajowy w dziedzinie chirurgii onkologicznej podkreślił, że do tej pory w Polsce były dostępne jedynie badania przesiewowe, czyli profilaktyka drugiego rzędu, która polegała na wczesnym wykrywaniu raka. Teraz, jak zaznaczył, wreszcie można mówić o profilaktyce pierwszego rzędu - czyli zapobieganiu.

- W mojej ocenie zmiana, którą wprowadzamy, jest wielkim osiągnięciem polskiej onkologii i pacjentów, którzy będą wreszcie mieli możliwości poddania się zabiegom, aby uchronić się przed rakiem. Mowa tu o raku piersi i jajnika. Rak jajnika jest wprawdzie na szóstym miejscu w Polsce pod względem zapadalności na nowotwory, jednak jednocześnie znajduje się aż na czwartym miejscu pod względem śmiertelności - wyjaśnił prof. Jeziorski.

Dodał, że proste testy obecne w Polsce już od dawna, pozwalające wykrywać mutacje, umożliwią teraz pacjentom wspólne z lekarzami podjęcie działań o charakterze profilaktycznym.

Wyjaśnił również, że dziś trudno oszacować, ile takich zabiegów będzie trzeba wykonać w Polsce każdego roku. Jedno jest pewne: rocznie mamy w Polsce ok. 3700 zachorowań na raka jajnika. Do tego trzeba dodać fakt, iż w Polsce ok. 100 tys. kobiet jest nosicielkami mutacji genu BRCA1, który znacznie podwyższa ryzyko zachorowania na raka piersi i raka jajnika.

- Mówimy o profilaktyce, czyli sytuacji, w której nie doszło jeszcze do zachorowania. Mówimy więc o kobietach zdrowych, a nie o pacjentkach. Trzeba pamiętać, że wykrycie mutacji zwiększa ryzyko zachorowania na wspomniane nowotwory o ok. 40 proc. Nie jest to równoznaczne z zachorowaniem, dlatego też konieczne jest, przed podjęciem decyzji o profilaktycznym usunięciu organu, sprawdzenie innych czynników ryzyka, jak np. chorobowość w rodzinie - wyjaśnił prof. Jeziorski

Jeżeli w rodzinie krewna w linii prostej, jak matka czy babka chorowała na raka jajnika, to ryzyko jeszcze się zwiększa. Także przebycie przez osobę ze zmutowanym genem leczenia z powodu raka piersi również jest czynnikiem zwiększającym ryzyko zachorowania na raka jajnika.

- Jeżeli teraz weźmiemy pod uwagę te trzy czynniki, to w naszych wskazaniach do zabiegu, możemy wydzielić dwie grupy. Grupę o wysokim ryzyku zachorowania i grupę o bardzo wysokim ryzyku - podkreślił prof. Jeziorski.

Ekspert wyjaśnił również, że cały czas trzeba też pamiętać o tym, że lekarze podejmują decyzję o usunięciu zdrowego organu, dlatego też niezwykle ważny jest sam stan psychiczny pacjentki.

- W takiej sytuacji bardzo trudno jest uzyskać pełną zgodę kobiety na zabieg. Z tego też powodu,  zanim zapadnie decyzja, musi zostać ona poprzedzona rzeczową dyskusją w zespole interdyscyplinarnym, w skład którego wejdzie: psycholog, lekarz specjalista z dziedziny genetyki klinicznej, onkolog kliniczny, chirurg onkologiczny lub ginekolog onkologiczny - tłumaczył prof. Jeziorski.

Konsultant krajowy zaznaczył też, że zabieg ten może zostać wykonany albo przez dwóch lekarzy specjalistów w dziedzinie ginekologii onkologicznej, którzy w ciągu ostatnich 24 miesięcy przeprowadzili co najmniej 50 samodzielnych procesów leczniczych z zakresu ginekologii onkologicznej, albo też przez lekarza specjalistę w dziedzinie chirurgii onkologicznej oraz lekarza specjalistę w dziedzinie ginekologii onkologicznej, którzy w ciągu ostatnich 24 miesięcy przeprowadzili co najmniej 50 samodzielnych procesów leczniczych z zakresu ginekologii onkologicznej.

- Uważam, że najlepszym rozwiązaniem byłoby utworzenie specjalnych Centrów Kompetencji, w których powinny być leczone wspomniane pacjentki. Takie centra już powstają, mam tu na myśli BREAST CANCER UNIT, w których, jak się wydaje, mogłyby powstać jakieś oddziały, gdzie prowadzone byłyby wspomniane działania profilaktyczne. Dzięki temu uniknęłoby się sytuacji, kiedy chirurg wykonywałby wspomniany zabieg sporadycznie np. raz na miesiąc - podsumował prof. Jeziorski.

Minister zdrowia podkreślił z kolei, że zabiegów profilaktycznego usunięcia jajników i jajowodów może być od kilkuset do kilku tysięcy rocznie.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum