PAP/Rynek Zdrowia | 24-06-2015 19:55

Raport: wielu nowotworów krwi "nie widać" w systemie ochrony zdrowia

Brak odpowiedniej klasyfikacji nowotworów hematologicznych sprawia, że wiele z nich, jak np. mielofibroza, nie jest uwzględnianych w sprawozdaniach NFZ i ZUS, a to znacznie utrudnia leczenie chorych - mówili eksperci w środę (24 czerwca) na konferencji prasowej w stolicy.

Dr Jerzy Gryglewicz FOT. PTWP

- Dodatkowym problemem jest nieuwzględnienie wielu schorzeń hematoonkologicznych w pakiecie onkologicznym. Powoduje to, że lekarze chcąc rozliczyć świadczenia udzielone pacjentom z tymi chorobami muszą klasyfikować je jako inne jednostki chorobowe, które zostały ujęte w pakiecie - powiedział dr Jerzy Gryglewicz, ekspert ds. zdrowia z Uczelni Łazarskiego, który zaprezentował nowy raport pt. "Hematologia onkologiczna - aspekty kliniczne, ekonomiczne i systemowe".

Wśród nowotworów hematologicznych nieobjętych pakietem znalazły się m.in.: zespoły mielodysplastyczne i niektóre nowotwory mieloproliferacyjne, jak mielofibroza (włóknienie szpiku), czerwienica prawdziwa, nadpłytkowość samoistna, przewlekła białaczka monocytowa.

Dr Gryglewicz za bardzo pozytywną uznał decyzję Ministerstwa Zdrowia, by przy nowelizacji pakietu onkologicznego uwzględnić nowe jednostki chorobowe układu krwiotwórczego i chłonnego (zmiany prawdopodobnie zaczną obowiązywać od lipca 2015 r.).

Expert przypomniał, że aktualnie w sprawozdawczości na temat leczenia i kosztów różnych schorzeń Narodowy Fundusz Zdrowia oraz Zakład Ubezpieczeń Społecznych posługują się międzynarodową klasyfikacją chorób - ICD10.

- Problem w tym, że wielu nowotworów hematologicznych nie można zdefiniować poprzez kody ICD10, ponieważ jest to klasyfikacja sprzed 15 lat, a od tego czasu - dzięki rozwojowi medycyny, w tym diagnostyki molekularnej - powstało bardzo wiele jednostek chorobowych - wyjaśnił.

Jak dodał, jeśli choroba nie ma dobrze przypisanego kodu ICD10 to jest ona niewidoczna w systemie finansów, ochrony zdrowia i systemie ubezpieczeń społecznych, co powoduje szereg problemów i utrudnia leczenie chorych. Dlatego, eksperci oceniają, że konieczne jest jak najszybsze wdrożenie opracowywanej przez Światową Organizację Zdrowia klasyfikacji ICD-11.

W najnowszym raporcie - przygotowanym przez ekspertów Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego w Warszawie przy wsparciu specjalistów z Instytutu Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie - wynika, że zachorowalność na nowotwory układu krwiotwórczego wzrosła dwukrotnie w ciągu ostatnich 20 lat.

- Na wzrost ten wpływa przede wszystkim proces starzenia się społeczeństwa - powiedział dr Gryglewicz. Dodał, że jeśli tendencja wydłużania się życia utrzyma się to liczba osób cierpiących na choroby hematoonkologiczne będzie stale wzrastała.

Zdaniem prof. Dariusza Wołowca, konsultanta krajowego w dziedzinie hematologii, jest to podyktowane zarówno coraz lepszą organizacją opieki hematologicznej, jak również wprowadzaniem nowych przełomowych technologii medycznych.

Eksperci zaznaczyli jednocześnie, że w Polce jest wiele problemów z dostępem do wielu nowych metod leczenia nowotworów hematologicznych, gdyż większość z nich to choroby rzadkie, a to wiąże się z dużymi kosztami terapii.

Tymczasem, w Polsce dla leków na choroby rzadkie stosuje się takie same kryteria efektywności kosztowej jak w przypadku bardziej powszechnych schorzeń - tj. trzykrotność PKB za 1 rok życia skorygowanego o jakość, przypomniał prof. Wołowiec. 

Prof. Andrzej Hellmann z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego zwrócił uwagę, że dla chorych onkologicznych, którzy nie mogą czekać tak długo na terapię, warto byłoby przywrócić możliwość leczenia w ramach programu chemioterapii niestandardowej, który przestał funkcjonować od 1 stycznia 2015 r.