• PATRON HONOROWYpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Raport: medialny wizerunek raka jajnika wymaga zmian

Autor: IBX/Rynek Zdrowia • • 13 maja 2016 11:37

W Instytucie Studiów Interdyscyplinarnych Uczelni Łazarskiego opracowany został Raport z prac badawczych podjętych nad potocznym i medialnym wizerunkiem raka jajnika.

Nawet o raku jajnika można pisać prawdę w sposób nieodbierający chorym nadziei Fot. Archiwum

Badacze Maria Libura i dr Paweł Bechler przeanalizowali zasoby Korpusu Języka Polskiego oraz wszystkie teksty prasowe z lat 2014-2015, w których występowała wzmianka o raku jajnika. Okazuje się, że medialny obraz raka jajnika w Polsce wycisza lub pomija trudne elementy obrazu medycznego, związane z niekorzystnym rokowaniem.

Badania pokazują, że nowotwory źle rokujące i zaawansowane nadal budzą lęk społeczny. Nie tylko poruszane są niechętnie przez media, ale także otoczenie chorego uznaje je za temat tabu. Np. z  ankiety przeprowadzonej w 12 krajach na całym świecie wynika, iż 18-49% ogółu społeczeństwa uznaje, że osoby z rozsianym rakiem piersi nie powinny o tym rozmawiać z nikim poza swoim lekarzem. Co ciekawe, wśród badanych krajów europejskich w Polsce odnotowano najwyższy odsetek (33%) zwolenników ukrywania choroby.

Współczesne przełamywanie stereotypów nie objęło raka jajnika. Jest to nowotwór, dla którego nie ma w dyskursie społecznym odpowiedniego języka. Co więcej, jego medialny (czyli społeczny obraz) różni się bardzo od rzeczywistości medycznej.

Media kształtują obraz raka jajnika jako choroby przede wszystkim dziedzicznej, podczas gdy wedle obecnej wiedzy czynnikom genetycznym możemy przypisać tylko mniej więcej 10% zachorowań na ten nowotwór. O tym, że powszechne, skuteczne metody diagnostyczne obecnie nie istnieją, wzmiankuje tylko 7% artykułów badanych w Raporcie. Kobiety są natomiast zachęcane do częstych wizyt u ginekologa i częstych badań USG. Samemu badaniu USG oraz markerom nowotworowym - jeśli jest w ogóle o nich mowa - przypisywana jest nieistniejąca wysoka skuteczność.

Jedynie 14% badanych tekstów wspomina o leczeniu operacyjnym, które stanowi podstawowy sposób leczenia tego nowotworu. Tylko 9% z nich zawiera informacje o możliwościach leczenia stanów zaawansowanych. Tymczasem większość pacjentek jest diagnozowana właśnie na takim etapie rozwoju choroby. Oznacza to także, że ta większość nie odnajduje się w przedstawianym w mediach obrazie choroby, który radykalnie odbiega od ich doświadczeń.

W 2015 r. w Stanach Zjednoczonych opublikowane zostało badanie nad długością życia chorych na raka jajnika, które odbiło się szerokim echem w prasie popularnej. Wnioski płynące z tego badania pozwalają popularyzatorom nauki na wierność danym i jednoczesne dawanie chorym nadziei.

Kluczowym okazał się sposób ujęcia tematu, nazwany perspektywą odwróconej piramidy. Na podstawie danych kalifornijskiego rejestru nowotworów badacze prześledzili losy 11 541 pacjentek, u których zdiagnozowano raka jajnika w latach 1994-2001. Za cel postawili sobie przede wszystkim charakterystykę grupy o najdłuższym, ponad 10-letnim przeżyciu, na którą składały się 3 582 kobiety, a więc 31% badanej grupy.

Zaskakującym wnioskiem było stwierdzenie, że aż 954 pacjentki z grupy o najdłuższym przeżyciu należały do tych, których początkowa prognoza była niekorzystna z powodu zaawansowanego stadium raka lub wieku kobiety. Autorzy podkreślili, iż długoterminowe przeżycie pacjentek, u których wykryto raka jajnika, nie jest "niczym nadzwyczajnym", nawet w przypadkach gorzej rokujących.

Nie kłóci się to z doniesieniami o wysokiej śmiertelności, wskazuje natomiast na istotne znaczenie profilowania informacji w przekazach dla szerokiej publiczności. Idea raka jako choroby przewlekłej jest w naszym kraju relatywnie nowa. Zarówno myślenie potoczne, jak i dyskurs prasowy zdominowane są nadal metaforą leczenia jako bitwy, którą można wygrać lub przegrać w potyczce, jaką jest operacja czy cykl chemii. W tym kontekście staje się zrozumiałe, że rak jajnika nie cieszy się popularnością w polskich mediach, a rozdźwięk pomiędzy naukowym a potocznym obrazem choroby powiększa się.

Amerykańskie badania, cytowane w Raporcie, na szczęście dowodzą, że nawet o raku jajnika można pisać prawdę w sposób nieodbierający chorym nadziei. Okazuje się bowiem, że pojęcie choroby przewlekłej ma zastosowanie również tutaj i może dotyczyć znacznej grupy chorych, początkowo źle rokujących.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum