• PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Rak prostaty - jak z nim walczyć? Im wcześniej, tym lepiej

Autor: Piotr Wróbel/Rynek Zdrowia • • 30 listopada 2016 07:29

Im wcześniej zostanie wykryty rak stercza, tym lepiej, gdyż od stopnia jego zaawansowania zależą możliwości leczenia i długość czasu dobrej jakości życia z tą chorobą - podkreślają polscy wybitni specjaliści w listopadzie, który jest od lat miesiącem ogólnoświatowej, społecznej kampanii "Movember" przypominającej panom, by lepiej zadbali o swoje męskie zdrowie.

Rak prostaty - jak z nim walczyć? Im wcześniej, tym lepiej
Podczas debaty pt. "Życie z rakiem prostaty w Polsce"; FOT. B. Syta/Polska Press

- Rak prostaty może dziś być u pacjenta chorobą przewlekłą, ponieważ potrafimy już ją kontrolować latami. Kluczem w leczeniu raka prostaty jest jego personalizacja - mówił prof. Piotr Chłosta, prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego, podczas debaty pt. "Życie z rakiem prostaty w Polsce" zorganizowanej w listopadzie przez warszawską redakcję dziennika Polska The Times, której partnerem był Rynek Zdrowia.

To już (często) choroba przewlekła
Jak zaznaczali eksperci, dzięki możliwościom współczesnej medycyny rak stercza (inne używane nazwy tej choroby to rak prostaty, rak gruczołu krokowego - przyp. red.) dotykający mężczyzn stał się w wielu przypadkach chorobą przewlekłą, którą można przez długie lata kontrolować.

Prof. Piotr Wysocki, prezes Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej, podkreślił, że onkolodzy kliniczni mogą dzisiaj zaproponować stosowanie strategii długotrwałego leczenia.

- Akurat w raku prostaty nie jest to rzadka sytuacja, gdy potrafimy tą chorobę nawet na etapie zaawansowanym kontrolować latami, prowadząc dobrze zbalansowane leczenie, biorące pod uwagę zarówno jakość życia pacjenta, jak i toksyczność stosowanej terapii - wyjaśnił profesor.

Dodał: - Jeśli choroba się nie spieszy, my też się nie spieszymy, co pozwala miesiącami, a czasem i latami, obserwować chorego nie wdrażając kolejnej formy agresywnego leczenia - mówił profesor.

Kluczowe dla wyników leczenia jest wczesne wykrycie raka prostaty. - Od postaci mikroskopowej do jawnej klinicznie postaci tego nowotworu często mija wiele lat - przypomniał prof. Piotr Chłosta.

Dane naukowe - co podkreślali eksperci - wskazują na powodzenie strategii, która zakłada obejmowanie profilaktycznymi badaniami przesiewowymi mężczyzn pomiędzy 50. a 70. rokiem życia. W przypadku chorych z ryzykiem rodzinnym wskazane jest wykonywanie tych badań o 10 lat wcześniej.

Badanie profilaktyczne polega na pobraniu próbki krwi i określeniu w niej stężenia PSA (z ang. prostate specific antigen), czyli specyficznego antygenu prostaty, białka które jest markerem dla tego nowotworu.

Krzysztof Ostrowski, poseł, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Praw Pacjentów i nadal praktykujący lekarz internista, zwrócił uwagę na oczywistą prawdę, jednak rzadko uświadamianą dopóki nie pojawi się choroba.

- Wygranie z rakiem prostaty jest sukcesem, ale jeszcze większym nie zachorowanie dzięki stosowaniu zaleceń profilaktyki pierwotnej. Ogranicz ilość zjadanego czerwonego mięsa, jedz więcej owoców i warzyw, codziennie podejmuj wysiłek fizyczny - poddawał pod rozwagę zalecenia towarzystw naukowych, które, choć proste, wcale proste do wykonania nie są, co potwierdzają losy chorych.

Jak by to powiedzieć...
Między innymi o tym, że w leczeniu raka prostaty osiągane rezultaty są tym lepsze im wcześniej nastąpi zdiagnozowanie choroby przypomina organizowana co roku w listopadzie ogólnoświatowa kampania „Movember” (nazwa od połączenia angielskich słów moustache - wąsy i november - listopad).

Mężczyźni dziś łatwiej niż w minionych latach przełamują wstyd towarzyszący chorobie. - Kiedy w 2002 roku uruchomiliśmy linię zaufania, przez pierwsze 4 lata dzwoniły do nas prawie wyłącznie kobiety zaniepokojone stanem swoich mężów, ojców. Dzisiaj odbieramy od 20 do 50 telefonów w miesiącu i w około 90% są to telefony od mężczyzn - mówił podczas debaty Tadeusz Włodarczyk, przewodniczący Stowarzyszenia Mężczyzn z Chorobami Prostaty „Gladiator”.

8 listopada ruszyła kampania edukacyjna Stowarzyszenia „Gladiator” pod hasłem „Im wcześniej tym lepiej”, która ukazuje sylwetki mężczyzn po radykalnej prostatektomii, również poddanych brachyterapii i terapiom lekowym, którzy nauczyli się żyć z chorobą, zachowując satysfakcjonującą jakość życia.

Zdecydowali się pokazać swoje twarze, by zapewnić innych mężczyzn, że możliwe jest dobre życie z rakiem prostaty. Hasło kampanii zachęca też do wykonywania badań w kierunku wykrywania raka prostaty, ale - co równie ważne - niesie przekaz: możemy żyć dobrze i aktywnie, jeśli we wczesnym etapie będziemy kontrolować chorobę.

Męskie sprawy
Jak podkreślała psycholog społeczny Katarzyna Korpolewska wielu mężczyzn po prostu wypiera diagnozę: - Gdy ją usłyszą, stwierdzają, że nie będą nic robić, bo temat jest zbyt trudny.

- Hasło kampanii „Gladiatora” interpretowałabym także w ten sposób, że im wcześniej mężczyzna u którego zdiagnozowano nowotwór pozna jaką chorobą jest rak stercza, tym lepiej będzie przygotowany, by podjąć leczenie i przez lata nie poddawać się chorobie - zaznaczyła Katarzyna Korpolewska.

Szymon Chrostowski, przewodniczący Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych podkreślił, że postawa mężczyzn zmienia się szczególnie wtedy, gdy do kampanii społecznych włączają się osoby znane: - Tak było, gdy pozyskaliśmy poparcie polskiej reprezentacji, która złożyła swoje podpisy na piłkach, podobnie kiedy naszym ambasadorem został Maciej Damięcki. Wtedy nagle i inni mężczyźni mają odwagę przyznać się do choroby i pokazać, że można z nią żyć.

U części chorych rozpoznaje się miejscowo zaawansowanego raka gruczołu krokowego, bez przerzutów. U tych pacjentów możliwe jest radykalne leczenie, jest to populacja chorych, u których tak prowadzona terapia daje szansę na wyleczenie.

Jak zwrócił uwagę prof. Piotr Chłosta, możliwości zabiegowego leczenia raka prostaty w kraju sytuują nas pod koniec europejskiej stawki. - W Polsce, w przeważającej liczbie ośrodków, w tym akademickich, pacjent jest operowany technikami, których szczyt popularności przypadał na lata 80. ubiegłego stulecia - przekonywał, odnosząc tę uwagę do wciąż nieznacznego wykorzystania laparoskopii i robotów medycznych, co ma wpływ na większe ryzyko powikłań.

Natomiast pacjenci, u których rozsiew, uogólnienie procesu nowotworowego następuje dopiero po pewnym czasie - po 5, czasami i po 10 latach od rozpoznania choroby - wymagają w pierwszym etapie długotrwałego leczenia hormonalnego.

Jakość życia przede wszystkim
- Nie zawsze istnieje możliwość swobodnego planowania leczenia systemowego, bowiem na podstawie programu lekowego mamy zdefiniowaną jedyną strategię leczenia, jaką możemy wybrać, gdy u chorych przestają działać klasyczne leki. Leki nowej generacji możemy włączyć dopiero na takim etapie rozwoju choroby, gdy pacjent już nie reaguje na chemioterapię - tłumaczył prof. Piotr Wysocki.

Nowoczesne leczenie farmakologiczne, na co zwracali uwagę eksperci, wchodzi dziś w zakres strategii leczenia raka gruczołu krokowego. Pozwala ono zachować dobrą jakość życia, odsunąć w czasie wdrożenie toksycznej chemioterapii i w perspektywie uciążliwą hospitalizację. Istotnie wydłuża przeżycie całkowite, opóźnia progresję choroby. Wdrożenie nowoczesnych standardów opieki i leczenia pacjentów z rakiem prostaty jest kluczowe dla samych pacjentów, ale - co równie ważne - istotne dla budżetu państwa.

Według prof. Piotra Wysockiego, optymalizacja leczenia, polegająca na wdrożeniu nowoczesnych leków przed chemioterapią daje wybór jednocześnie skutecznej, ale i bezpiecznej terapii, zapewniającej utrzymanie jakości życia.

Jeden z parametrów, na który zwraca się uwagę przy ocenie skuteczności nowej generacji leków podczas badań klinicznych jest określenie czasu jaki upływa od momentu rozpoczęcia podawania leku do pojawienia się konieczności wdrożenia chemioterapii. - Nowe leki onkologiczne stosowane w raku stercza pozwalają średnio wydłużyć ten czas o około 10-12 miesięcy - podał profesor.

Lekarze starają się stosować wszelkie możliwe schematy terapeutyczne wiedząc, że chemioterapia jest bardziej toksyczna niż terapia hormonalna. - Pojawiają się wytyczne, które sugerują, że chorzy odnoszą korzyść, jeśli chemioterapia w raku prostaty jest przenoszona z późnego na nawet bardzo wczesny etap w leczeniu. Dotyczy to jednak pewnych określonych sytuacji klinicznych - mówił profesor, przyznając, że brak dostępności nowoczesnych leków jest frustrujący.

Podczas debaty padły dane, z których wynika - choć rak stercza stał się w wielu przypadkach chorobą przewlekłą - że Polskę od wielu krajów dzieli widoczny dystans pod względem uzyskiwanego czasu 5-letniego przeżycia w raku gruczołu krokowego. W Polsce to przeżycie wynosi 53%, w wielu krajach zachodnich - prawie 70%, a we Francji - nawet 79%

Liczmy co się opłaca
- Jako politycy jesteśmy odpowiedzialni za system i jakość leczenia pacjentów - przyznał senator Waldemar Kraska, przewodniczący Senackiej Komisji Zdrowia. - Planujemy posiedzenie Komisji poświęcone rakowi prostaty. Na tym forum spotkają się wspólnie senatorowie, specjaliści, przedstawiciele stowarzyszeń pacjentów - zakomunikował senator.

Podkreślił, że podziela pogląd, iż pacjent leczony nowocześnie może okazać się tańszy dla systemu, bo nie rozwija powikłań, wyższa też jest jakość jego życia. - Warto rozważyć czy zabiegi operacyjne w raku stercza nie powinny być wykonywane w szpitalach o wyższym poziomie referencyjnym, czyli w ośrodkach zapewniających wyższą jakość leczenia, ale i jego ciągłość w zakresie farmakologicznym, radioterapii czy opieki psychologicznej - zaznaczył.

Z kolei poseł Marek Hok, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Onkologii przypomniał, że niedawne, listopadowe posiedzenie Zespołu było poświęcone rakowi prostaty. Zespół też prezentował opinię, że leczenia raka prostaty podejmują się szpitale niedostatecznie przygotowane do prowadzenia procedur zabiegowych.

Kolejny problem i wniosek przedstawiony przez Zespół i kierowany w formie opinii do Ministerstwa Zdrowia dotyczył braku pełnej dostępności do nowoczesnych terapii lekowych. - Te leki są dostępne w ramach programów lekowych, ale kryteria powodują, że ich stosowanie jest możliwe dopiero wtedy, kiedy pacjent z rakiem stercza przejdzie obciążającą chemioterapię. W innych krajach istnieje możliwość wyboru tych nowoczesnych leków na wcześniejszym etapie leczenia - podkreślił przewodniczący Zespołu.

Poseł również wskazywał, że dla zapewnienia oszczędności systemowych powinniśmy stawiać na nowoczesne technologie medyczne, gdyż dzięki ich stosowaniu pacjenci szybciej powracają do zdrowia i do pracy. - Warto dokładniej liczyć koszty, w tym społeczne - proponował.

Odnosząc się do poprawy możliwości leczenia pacjentów z rakiem stercza prof. Piotr Chłosta, w imieniu towarzystw naukowych - urologicznego i onkologii klinicznej - podkreślił, że specjalistów obu dziedzin łączy od dawna sojusz uroonkologiczny.

- Ten sojusz inspiruje nas ku działaniom zmierzającym do opracowywania nowych standardów i doskonalenia postępowania. Jest konieczny skoro większość działań urologa skupia się na tzw. uroonkologii, a udział nowotworów urologicznych w globalnej licznie nowotworów w naszym kraju to ponad 25% - konkludował profesor.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum