• PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Rak nerki. Można podwoić skuteczność leczenia. "Na dostępie do tych terapii zależy nam teraz najbardziej"

Autor: Iwona Bączek • Źródło: Rynek Zdrowia24 września 2022 08:00

Dostęp do skojarzenia immunoterapii i leczenia ukierunkowanego molekularnie już w pierwszej linii leczenia w zdefiniowanych grupach pacjentów z rakiem nerkowokomórkowym jest w tej chwili naszym największym oczekiwaniem. Tego nam najbardziej brakuje - mówi dr hab. n. med. Jakub Żołnierek.

Rak nerki. Można podwoić skuteczność leczenia. "Na dostępie do tych terapii zależy nam teraz najbardziej"
Raka nerki można leczyć dwa razy skuteczniej Fot. Shutterstock
  • Skojarzenie immunoterapii i leczenia ukierunkowanego molekularnie już w pierwszej linii leczenia w zdefiniowanych grupach pacjentów z rakiem nerkowokomórkowym podwaja skuteczność leczenia w porównaniu z monoterapią - mówi dr hab. n. med. Jakub Żołnierek
  • Na dostępności do takiego leczenia zależy nam teraz najbardziej. Czekamy na nią, ponieważ zgodnie z rekomendacjami międzynarodowych towarzystw naukowych powinna to być terapia z wyboru - wyjaśnia
  • Ponadto immunoterapia powinna być wykorzystywana na wcześniejszych etapach choroby, nie tylko na etapie rozsiewu nowotworu, ale także u pacjentów leczonych radykalnie, zagrożonych nawrotem nowotworu - wskazuje
  • Od niedawna wiemy, że immunoterapia nowej generacji daje ważne korzyści, wydłużając czas wolny od nawrotu choroby nowotworowej. Na dane dotyczące przeżycia całkowitego jeszcze czekamy - dodaje

Rak nerki rośnie bezobjawowo. "Warto wykonywać USG"

- W Polsce każdego roku rozpoznaje się 5-6 tys. nowych przypadków raka nerki, ale trzeba zwrócić uwagę, że są to statystyki pochodzące sprzed kilku lat -  mówił podczas debaty poświęconej nowotworom urologicznym dr hab. n. med. Jakub Żołnierek, onkolog kliniczny z Narodowego Instytutu Onkologii - Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie.

Wyjaśnił, że w tym nowotworze rozpoznanie coraz częściej następuje w badaniu USG i coraz częściej są to małe guzy, we wczesnym stadium zaawansowania, które nie są jeszcze w stanie spowodować krwiomoczu. Jeśli ten się jednak pojawi, stanowi alarmujący objaw, który powinien skutkować bardzo szybką konsultacją u urologa lub onkologa. Mogą pojawić się także objawy niespecyficzne, ogólne, np. stany podgorączkowe bez przyczyny infekcyjnej, czy niezamierzony spadek masy ciała.

- Rak nerki, ze względu na swoją lokalizację i wynikającą z niej sporą ilość miejsca, rośnie niestety bezobjawowo - rosnąca struktura guza niczego nie uciska, nie powoduje obrzęku, bólu, zatkania naczyń itd. Dlatego jedyną szansą na wczesne wykrycie nowotworu jest wykonywanie badań obrazowych - zaznaczył ekspert.

Skuteczność leczenia można podwoić. "Nie mamy dostępu do leczenia"

Jak mówił, jeśli chodzi o leczenie, rak nerki jest o tyle specyficzny, że w rozsiewie tej choroby nie stosuje się klasycznej chemioterapii, ponieważ komórki tego nowotworu na nią nie reagują. Wykorzystywane są natomiast leki nowej generacji, ukierunkowane molekularnie, hamujące konkretne białka kluczowe dla rozwoju guza. Drugą klasą terapeutyczną jest immunoterapia nowej generacji, tzw. inhibitorami punktów kontrolnych.

- Problem polega na tym, że są to leki bardzo kosztowne, a ich refundacja następuje w ramach programu lekowego. Ta procedura jasno definiuje warunki, jakie musi spełnić pacjent, aby móc być leczonym w ramach programu i aby publiczny płatnik zapłacił za terapię. Reguluje ponadto czas trwania leczenia i moment, w którym powinno być ono zakończone - przypomniał dr hab. n. med. Jakub Żołnierek.

- W maju br. zapisy programu lekowego zostały zmienione, zabrakło jednak szeregu kombinacji immunoterapii i leków ukierunkowanych molekularnie, które są na świecie traktowane jako standard postępowania. Dane pochodzące z licznych badań klinicznych pokazują, że takie skojarzenia podwajają skuteczność leczenia w porównaniu z monoterapią. Zgodnie z rekomendacjami międzynarodowych towarzystw naukowych powinna to być terapia z wyboru - podkreślił onkolog kliniczny.

- Na dostępności leczenia skojarzonego - immunoterapii i leczenia ukierunkowanego molekularnie - już w pierwszej linii leczenia w zdefiniowanych grupach pacjentów zależy nam teraz najbardziej - zaznaczył specjalista.

Program lekowy po zmianach. "Możemy być bardziej elastyczni"

Zwrócił jednocześnie uwagę, że w nowym programie lekowym zapisano natomiast bardzo korzystne zmiany dotyczące nie tyle dostępu do leków, ile strategii ich wykorzystania. Chodzi o możliwość leczenia nie tylko jasnokomórkowych raków nerki, bo kilkanaście procent rozpoznań stanowią inne typy histologiczne. Teraz także one mogą być leczone w ramach refundacji.

Ponadto, jak przypominał ekspert, w leczeniu raka jasnokomórkowego można obecnie w obrębie tej samej linii terapii wymieniać leki, które nie są przez pacjenta tolerowane. Można ponadto, pod pewnymi warunkami, w trakcie leczenia systemowego leczyć chorego dalej mimo stwierdzenia progresji. Także w immunoterapii możliwe jest leczenie pacjenta mimo progresji ujawnionej w badaniach obrazowych - do potwierdzenia tej progresji na późniejszym etapie.

- To ważne zmiany, które bardzo ułatwiają nam efektywne leczenie systemowe, ponieważ umożliwiają podejście elastyczne, dostosowane do sytuacji pacjentów. Wcześniej stwierdzenie progresji obligowało nas do zakończenia leczenia daną linią terapii i poszukiwania kolejnej linii. Ponadto do niedawna w programie lekowym były dwie linie terapii. Obecnie mamy już trzecią - sekwencja się zatem wydłuża, choć należy zauważyć, że do tej linii trafia już tylko 20-40 proc. pacjentów, którzy rozpoczynają leczenie systemowe - wskazywał dr hab. n. med. Jakub Żołnierek.

Immunoterapia nowej generacji. "Wydłuża czas wolny od nawrotu"

- Ponadto generalnie immunoterapia może być wykorzystywana na wcześniejszych etapach choroby, nie tylko na etapie rozsiewu nowotworu. Wiemy, że ok. 30 proc. pacjentów leczonych radykalnie z powodu guza w nerce doświadcza nawrotu choroby nowotworowej. Dzieje się tak, ponieważ komórki nowotworowe zdołały „uciec” z pola, które było operowane, rozprzestrzenić się w organizmie i dać po jakimś czasie przerzuty - wyjaśniał.

- Identyfikujemy pacjentów zagrożonych takim nawrotem. Od lat trwały też poszukiwania skutecznego leczenia uzupełniającego, aby takie ryzyko zmniejszyć i zabić komórki raka krążące w organizmie. Od niedawna wiemy, że immunoterapia nowej generacji daje takie korzyści, wydłużając czas wolny od nawrotu choroby nowotworowej. Na dane dotyczące przeżycia całkowitego jeszcze czekamy - mówił ekspert.

- To leczenie powinno być jednak stosowane i mamy nadzieję - refundowane w Polsce. Liczymy też, że na tę refundację nie trzeba będzie czekać zbyt długo, choć widzimy, że okres od rejestracji terapii do jej refundacji w naszym kraju wynosi zwykle kilka lat - dodał dr hab. n. med. Jakub Żołnierek.




Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum