• PATRON HONOROWYpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Rak jajnika. Nowa terapia dostępna od stycznia. "Czas na organizację leczenia"

Autor: IB • Źródło: Rynek Zdrowia04 stycznia 2022 17:10

Od stycznia 2022 r. dla pacjentek z zaawansowanym, nowo zdiagnozowanym rakiem jajnika dostępna będzie terapia inhibitorem PARP (niraparibem), niezależnie od obecności mutacji w genach BRCA1, BRCA2.

Dostęp do terapii zyska ok. 70 proc. pacjentek, które nie mają mutacji w genach BRCA1, 2 Fot. Shutterstock
  • Od stycznia 2022 r. dla pacjentek z zaawansowanym, nowo zdiagnozowanym rakiem jajnika dostępna będzie w pierwszej linii leczenia terapia inhibitorem PARP (niraparibem), niezależnie od obecności mutacji w genach BRCA1, BRCA2
  • Dostęp do terapii zyska ok. 70 proc. pacjentek, które nie mają mutacji w genach BRCA1, 2, przez co do tej pory nie miały szans na nowoczesne leczenie podtrzymujące remisję
  • Już w styczniu rozpoczną się prace nad przygotowywaniem rejestru nowotworów jajnika, a w całym 2022 roku będą trwały prace nad tworzeniem Ovarian Cancer Units - mówi prof. Mariusz Bidziński
  • Dzięki wczesnemu rozpoznawaniu, dobrej organizacji leczenia oraz możliwości stosowania nowoczesnych leków, nowotwór jajnika ma szansę stać się chorobą przewlekłą, z którą można żyć wiele lat - dodaje ekspert
  • W Polsce co roku około 3700 kobiet zapada na raka jajnika, a około 2600 umiera jego z powodu

Na decyzję dotyczącą refundacji tego nowoczesnego leku, wydłużającego okres remisji choroby i wygodnego w stosowaniu, bo przyjmowanego doustnie, czekały zarówno pacjentki, jak lekarze.

Inhibitory PARP. "To przełom w leczeniu"

W Polsce co roku około 3700 kobiet zapada na raka jajnika, a około 2600 umiera jego z powodu. To jeden z najtrudniejszych w leczeniu kobiecych nowotworów, w 70 proc. przypadków rozpoznawany w stadiach zaawansowanych, ponieważ długo nie daje specyficznych objawów.

Podstawą leczenia zaawansowanego raka jajnika jest operacja chirurgiczna.

- U 70-80 proc. pacjentek w zaawansowanych stadiach klinicznych nie udaje się zlikwidować wszystkich ognisk nowotworu. Chore otrzymują chemioterapię, po której zdecydowana większość ma remisję. Po pewnym czasie jednak nowotwór wraca. Przełomem w leczeniu stały się inhibitory PARP, leki, dzięki którym udaje się wydłużyć okres remisji - mówi prof. Mariusz Bidziński, konsultant krajowy w dziedzinie ginekologii onkologicznej.

Nowa szansa dla 70 proc. pacjentek bez mutacji w genach BRCA1,2

Do tej pory w Polsce refundowany był tylko jeden inhibitor PARP: olaparib, wyłącznie dla pacjentek mających mutacje w genach BRCA1, BRCA2. Od stycznia 2022 refundowany będzie też niraparib: drugi z inhibitorów PARP, dla wszystkich pacjentek z rakiem jajnika, które odpowiedziały na chemioterapię opartą na platynie, niezależnie od tego, czy mają mutację w genach BRCA1, BRCA2, czy nie.

Dzięki temu dostęp do terapii zyska ok. 70 proc. pacjentek, które nie mają mutacji w genach BRCA1, 2, przez co do tej pory nie miały szans na nowoczesne leczenie podtrzymujące remisję.

– Pacjentki, które nie miały stwierdzonej mutacji w genach BRCA1, 2 do tej pory nie mogły otrzymać inhibitorów PARP i czuły się w pewien sposób poszkodowane, zwłaszcza, że stosowanie niraparibu wyraźnie poprawia wyniki leczenia. Badania kliniczne pokazują, że lek wyraźnie wydłuża czas do kolejnego nawrotu choroby - zaznacza prof. Mariusz Bidziński.

Wyniki badań mówią wszystko

W badaniach klinicznych (NOVA, PRIMA) niraparib podawano zarówno pacjentkom z mutacjami w genach BRCA1, BRCA2, jak i z innymi nieprawidłowościami w szlaku naprawy DNA oraz pacjentkom, u których nie wykryto żadnych mutacji genetycznych.

- W każdej z podgrup uzyskano korzyści z zastosowania niraparibu w postaci wydłużonego czasu do progresji, czasu wolnego od objawów choroby, choć największe korzyści uzyskały pacjentki mające mutacje BRCA1, BRCA2 - dodaje prof. Anita Chudecka-Głaz, kierująca Kliniką Ginekologii Operacyjnej i Onkologii Ginekologicznej Dorosłych i Dziewcząt Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 2 PUM w Szczecinie.

Czytaj też: Rak jajnika. Organizacje pacjenckie do MZ: model opieki wymaga zmian. "Jak najszybciej"

"Większość kobiet z zaawansowanym rakiem jajnika będzie spełniała te kryteria"

Od stycznia 2022 r. niraparib będzie dostępny dla pacjentek z rakiem jajnika, niezależnie od występowania mutacji w genach BRCA1, BRCA2. Lek będzie refundowany w pierwszej linii leczenia, dla pacjentek z nowo rozpoznanym, zaawansowanym rakiem jajnika.

- To lek dla pacjentek w trzecim stopniu zaawansowania klinicznego raka jajnika z obecną makroskopową chorobą resztkową po zabiegu operacyjnym, dla pacjentek w czwartym stopniu zaawansowania choroby lub pacjentek w trzecim lub czwartym stopniu, u których zastosowano chemioterapię neoadiuwantową analogami platyny. Chodzi też o nowotwór nisko zróżnicowany, ponieważ raki jajnika o wysokim zróżnicowaniu komórkowym leczy się inaczej. Większość kobiet z zaawansowanym rakiem jajnika będzie spełniała te kryteria - ocenia prof. Chudecka-Głaz.

Refundacja niraparibu jest zgodna z wynikami badania klinicznego PRIMA,
co oznacza, że lek będzie podawany pacjentkom z nowo rozpoznanym rakiem jajnika.

- Leczenie w pierwszej linii, wdrożone na jak najwcześniejszym etapie, jest najskuteczniejsze, najbardziej efektywne - dodaje prof. Chudecka-Głaz.

Ovarian Cancer Units. "Czas na zmiany w organizacji leczenia"

Jak mówi prof. Bidziński, ważne są także zmiany w organizacji leczenia raka jajnika.

- Kluczowe jest, aby pacjentka od początku była prowadzona w wyspecjalizowanym ośrodku i operowana przez zespół mający doświadczenie w przeprowadzaniu takich operacji. Są liczne dowody, że przekłada się to na lata życia - wskazuje konsultant krajowy.

Zapowiada, że już w styczniu rozpoczną się prace nad przygotowywaniem rejestru nowotworów jajnika, a w całym 2022 roku będą trwały prace nad tworzeniem Ovarian Cancer Units, czyli ośrodków kompleksowej diagnostyki i leczenia raka jajnika.

"Rak jajnika może stać się chorobą przewlekłą"

- W Europie jest obecnie 59 ośrodków akredytowanych przez Europejskie Towarzystwo Ginekologii Onkologicznej. W Polsce trzy (w Gdyni, Białymstoku oraz w Warszawie). Myślę, że powinny one być brane pod uwagę jako pierwsze jako Ovarian Cancer Units, ale na pewno powinno ich powstać więcej - zaznacza prof. Bidziński.

Ekspert podkreśla, że dzięki wczesnemu rozpoznawaniu, dobrej organizacji leczenia oraz możliwości stosowania nowoczesnych leków, nowotwór jajnika ma szansę stać się chorobą przewlekłą, z którą można żyć wiele lat.

Czytaj też: Pacjenci: to przełom w leczeniu raka jajnika i koniec genetycznej dyskryminacji pacjentek

Czytaj też: Miłkowski o refundacji w onkologii: rok 2021 był dobry. "Oby ten trend się utrzymał"

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum