• PATRON HONOROWYpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Rak jajnika. Kobiety powinny być operowane wyłącznie w wyspecjalizowanych ośrodkach

Autor: oprac. KM • Źródło: PAP24 czerwca 2021 11:42

Specjaliści postulują, by kobiety z rakiem jajnika operować tylko w ośrodkach wyspecjalizowanych. Przestrzegają, że zabiegi w ośrodkach bez doświadczenia, wciąż są zbyt częste.

Rak jajnika. Ważne jest szybkie rozpoznanie, ale też zabieg w odpowiednim ośrodku. Fot. Shutterstock
  • Operacje raka jajnika są bardzo skomplikowane; wymagają jednoczesnego operowania kilku narządów
  • Problemy miałoby rozwiązać powołanie wyspecjalizowanych jednostek tzw. Ovarian Cancer Units
  • Zabiegi wykonywane w ośrodkach bez doświadczenia często są obarczone ryzykiem niskiej efektywności. Takie działania niosą za sobą wysokie koszty

Rak jajnika każdego roku wykrywany jest u około 3 700 kobiet w Polsce, z powodu tego nowotworu umiera rocznie blisko 2 000 pacjentek. W niektórych krajach, głównie Europy Zachodniej, szansę na pięcioletnie przeżycia ma nawet 70-75 proc. chorych. W Polsce odsetek ten wynosi zaledwie 40 proc. Jednym z głównych powodów jest późne wykrycie choroby oraz wykonywanie operacji w ośrodkach, które nie mają dużego doświadczenia w tego typu zabiegach.

Kluczowe jest odpowiednie planowanie leczenia

- Przygotowanie leczenia chirurgicznego, które powinno być dobrej jakości, jest dosyć skomplikowane - zwraca uwagę prof. Paweł Blecharz, kierownik Kliniki Ginekologii Onkologicznej Narodowego Instytutu Onkologii w Krakowie. Przede wszystkim konieczne jest usunięcie wszystkich ognisk choroby z jamy otrzewnej.

Sam zabieg jest bardzo trudny i kompleksowy. - Trudno go porównać do innych zabiegów w onkologii, bo operując raka jajnika operujemy również macicę, jelito grube, śledzionę, wątrobę, otrzewną - wyjaśnia specjalista. Dlatego w ośrodku, w którym takie operacje są rzadkie, lekarze nie mają szansy nabyć doświadczenia w tej dziedzinie.

Ważne jest odpowiednie zaplanowanie leczenia, bo jedna pacjentka powinna być operowana jak najszybciej, a inna - z bardziej zaawansowaną chorobą - dopiero po pewnym czasie, po zakończeniu chemioterapii. Tego typu decyzje mogą być podejmowane tylko w ośrodkach, w których leczenie zaawansowanego raka jajnika jest codziennością - przekonuje prof. Paweł Blecharz.

- Dlatego chciałbym zaapelować do kobiet z rozpoznaniem raka jajnika, aby raczej poświęciły dwa, trzy tygodnie po rozpoznaniu, na znalezienie odpowiedniego ośrodka, niż pozwoliły się prowadzić swojemu wieloletniemu lekarzowi, który tak naprawdę raka jajnika leczył kilka razy w życiu - dodaje.

Ovarian Cancer Units

Zdaniem tego specjalisty konieczne jest stworzenie systemu kompleksowej opieki i powołanie Ovarian Cancer Units (ośrodków specjalizujących się w leczeniu i diagnostyce raka jajnika). Tak jest w tych krajach, w których uzyskuje się najwyższy odsetek wyleczeń.

- W krajach, gdzie system opieki zdrowotnej jest zorganizowany w sposób profesjonalny, wyniki leczenia raka jajnika są dużo lepsze niż w Polsce - zapewnia konsultant krajowy w dziedzinie ginekologii onkologicznej prof. Mariusz Bidziński, kierownik Kliniki Ginekologii Onkologicznej Narodowego Instytutu Onkologii.

Konieczne leczenie w wyspecjalizowanych ośrodkach

Zgodnie z koncepcją prof. Bidzińskiego kobiety z rakiem jajnika powinny trafiać na leczenie nie do przypadkowych placówek medycznych, ale do ośrodków wyposażonych w odpowiedni sprzęt, w których pracują zespoły specjalistów przygotowanych do leczenia chorych na ten rodzaj raka.

- Jest wiele przypadkowych miejsc, w których leczy się raka jajnika. Na przykład w województwie mazowieckim w 2020 r. leczenie raka jajnika prowadziło 27 szpitali. W większości leczono w nich pojedyncze przypadki w ciągu roku - tłumaczy prof. Bidziński. Tymczasem w jego ocenie w województwie mazowieckim takie ośrodki powinny być najwyżej cztery, a w Polsce powinno ich być łącznie od 30 do 35.

Wysokie koszty nieefektywnych działań

- My płacimy bardzo często już nie tylko łzami pacjentów, ale płacimy też bardzo wysokie rachunki za nieefektywne działania w zakresie leczenia raka jajnika. Do naszego Instytutu trafiają pacjentki, które zostały źle zakwalifikowane do leczenia, a w onkologii niestety pierwszy błąd jest przeważnie nie do naprawienia. Dlatego moim zadaniem, jako konsultanta krajowego, jest przygotowanie strategii, która będzie dawać pacjentkom szansę na odpowiednie leczenie od samego początku - podkreśla.

Obecnie pacjentki często na własną rękę muszą szukać specjalistów i pokonywać różne inne problemy, żeby dostać się na leczenie do dobrego ośrodka. Prof. Mariusz Bidziński ocenia, że gdyby proponowany przez niego system zaczął działać, to udałoby się poprawić efektywność leczenia chorych cierpiących na ten rodzaj raka. 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum