• PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Rak endometrium. Prof. Blecharz: mamy wschód immunoterapii. "Wielka niewiadoma po chemioterapii"

Autor: IB • Źródło: Rynek Zdrowia18 marca 2022 06:04

Nowoczesne terapie w nawracającym i przerzutowym raku endometrium są warte tego, by rozważyć ich finansowanie. Efektem jest bowiem odpowiedź na leczenie trwające wiele lat - mówi prof. Paweł Blecharz.

Rak endometrium.  Prof. Blecharz: mamy wschód immunoterapii. "Wielka niewiadoma po chemioterapii"
Nadzieją dla pacjentek z nowotworem endometrium jest immunoterapia. Fot. Shutterstock
  • Rak endometrium cechuje się dobrą, wczesną wykrywalnością, ale 25-30 proc. przypadków ma niekorzystny przebieg - mówi prof. Paweł Blecharz
  • W nawracającym raku endometrium odpowiedzi na dostępne obecnie leczenie systemowe są istotnie gorsze niż np. w raku jajnika. Po zastosowaniu pierwszej linii chemioterapii istnieje już tylko wielka niewiadoma - wskazuje
  • W raku endometrium związanym z defektem naprawy genów niedopasowań widzimy jednak wschód immunoterapii - zaznacza
  • Są też doniesienia dotyczące całej grupy raka endometrium nawracającego i przerzutowego, niezależnie od statusu tych genów. Chodzi o połączenie immunoterapii z inhibitorami kinaz tyrozynowych - dodaje

- Rak endometrium to przeciwieństwo raka jajnika. Ma wczesne, dość charakterystyczne objawy, występujące w wieku pomenopauzalnym, więc kojarzące się z czymś nietypowym. Stąd dobra, wczesna wykrywalność dotycząca tej choroby - wyjaśniał prof. Paweł Blecharz, kierownik Kliniki Ginekologii Onkologicznej Narodowego Instytutu Onkologii - Państwowego Instytutu Badawczego Oddział w Krakowie podczas sesji "Onkologia - diagnostyka i terapia. Wybrane zagadnienia" w ramach VII Kongresu Wyzwań Zdrowotnych HCC 2022 w Katowicach.

Molekularny system oceny ryzyka

- Niemniej 25-30 proc. przypadków raka endometrium rozwija się w nieco inny sposób. Ostatnie lata przynoszą nam odpowiedź na pytanie, które przypadki mają skłonność do niekorzystnego przebiegu. Wprawdzie klasyfikacja grup ryzyka istniała w onkologii od zawsze, ale teraz mamy do czynienia z przejściem z kliniczno-mikroskopowego systemu oceny ryzyka na system molekularny. To samo dzieje się w przypadku raka endometrium - mówił ekspert.

- Aby wdrożyć ten system do praktyki klinicznej potrzebowalibyśmy nowego rozwiązania, które - na tle innych wydatków - wydaje się być kosztem kosmetycznym. Chodzi o finansowanie badania immunohistochemicznego, które pozwalałoby na zakwalifikowanie pacjentki, na podstawie nowej klasyfikacji molekularnej, do grup bardziej odzwierciedlających ryzyko nawrotu i zgonu - wskazywał prof. Blecharz.

Największy problem: postaci zaawansowane i nawrotowe raka endometrium

- Te grupy pokrywają się częściowo ze starymi, klasycznymi grupami, ale istnieją od nich wyjątki i to one sprawiają, że pacjentki, które wcześniej tylko obserwowaliśmy, moglibyśmy dzisiaj leczyć uzupełniająco. I odwrotnie: chore, które wcześniej wydawały się pacjentkami wysokiego ryzyka nawrotu i zgonu, można by teraz pozostawić jedynie w obserwacji - zaznaczył.

- Jeśli chodzi o postaci zaawansowane i nawrotowe, to w każdym nowotworze, także w raku endometrium, stanowią one większy problem. Jednak np. rak jajnika, nawet nawracający, daje nam chyba lepsze odpowiedzi na dostępne obecnie leczenie systemowe, niż nawracający rak endometrium - mówił prof. Blecharz.

- Tu odpowiedzi są istotnie gorsze i po zastosowaniu pierwszej linii chemioterapii dalej istnieje już tylko wielka niewiadoma. Leczenie staje się dość intuicyjne, oparte na leczeniu systemowym i na możliwościach nowoczesnej radioterapii, jeśli nie była wcześniej zastosowana, albo radioterapii wysokiej precyzji, która pozwalałaby zastosować ją ponownie. Rzadziej na leczeniu operacyjnym - wymieniał.

"Immunoterapia pozwala spojrzeć z optymizmem na przyszłość leczenia"

Jak wskazywał ekspert, identyfikacja grup pacjentów pozwala spojrzeć z optymizmem na przyszłość leczenia tej choroby. Rak endometrium w ok. 30 proc. przypadków, w postaciach zaawansowanych i nawracających, wykazuje tzw. defekt naprawy genów niedopasowań, inaczej mówiąc niestabilność mikrosatelitarną, która czyni go szczególnie wrażliwym na immunoterapię inhibitorami PD-1, PD-L1.

- W ciągu ostatnich dwóch lat ukazały się trzy istotne badania pokazujące, że ta grupa chorych reaguje bardzo dobrze na leczenie systemowe (powyżej 40 proc.), co w porównaniu z wynikami samej chemioterapii drugiej linii jest efektem dwu-, trzykrotnie lepszym. Mamy zatem wschód immunoterapii w raku endometrium związanym z defektem naprawy genów niedopasowań - podkreślał prof. Blecharz.

Drogie, ale wygodne i skuteczniejsze terapie raka endometrium

- Mamy też doniesienia dotyczące całej grupy raka endometrium nawracającego i przerzutowego, niezależnie od statusu tych genów. Badanie wykazało, że połączenie immunoterapii z inhibitorami kinaz tyrozynowych może bardzo wyraźnie pomagać chorym - dodał.

- Są to drogie terapie, ale ich wartość przejawia się w odsetku odpowiedzi, wygodzie w stosowaniu dla pacjentek (wymagają one rzadkich hospitalizacji i wiążą się z leczeniem domowym) i w końcu w efekcie, jakim jest odpowiedź trwająca wiele lat. To powinno skłonić do myślenia o tym, aby także i dla tych terapii znalazło się finansowanie w tej szczególnie źle rokującej sytuacji klinicznej - argumentował ekspert.




Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum