• PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Profilaktyka raka szyjki macicy powinna wyjść poza mury i sztywne godziny przyjęć?

Autor: Katarzyna Gubała/Rynek Zdrowia • • 22 lutego 2019 05:57

Mobilny gabinet, który przyjeżdża nawet do najmniejszej miejscowości i parkuje na podwórku. Wieczorne i weekendowe terminy badań. Plakaty, telefony, spotkania, kościół, lokalni liderzy i media społecznościowe - promocja i realizacja programów profilaktyki raka szyjki macicy i raka piersi to praca, która nie ustaje i musi być coraz bliżej odbiorców.

Profilaktyka raka szyjki macicy powinna wyjść poza mury i sztywne godziny przyjęć?
Cytobus przed Świętokrzyskim Centrum Onkologii; FOT. ŚCO

Po województwie świętokrzyskim podróżuje cytobus - mobilny gabinet położnej Świętokrzyskiego Centrum Onkologii, w którym mieszkanki regionu mogą wykonać bezpłatne badania cytologiczne. Wewnątrz specjalistycznego pojazdu znajduje się gabinet położnej, z fotelem ginekologicznym i niezbędnym wyposażeniem oraz kabina higieny intymnej - z bidetem i bieżącą wodą, gdzie pacjentka może się rozebrać i przygotować do badania.

Pojazd jest ogrzewany, klimatyzowany, wyposażony w wysuwany stopień ułatwiający wejście do gabinetu. Cytobus został skonstruowany dla projektów ''Być świadomą kobietą - wsparcie profilaktyki raka szyjki macicy w regionie'' w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego.

- To autorski projekt Świętokrzyskiego Centrum Onkologii. Dr Leszek Smorąg, ginekolog onkolog, kierownik Zakładu Profilaktyki Onkologicznej w ŚCO zdecydował, że powstać ma lekki pojazd, który może poruszać się nawet po drogach gruntowych i będzie w stanie dotrzeć do najmniejszej miejscowości - mówi Rynkowi Zdrowia Izabela Opalińska, specjalista ds. komunikacji społecznej, informacji i edukacji z działu promocji i profilaktyki onkologicznej w ŚCO.

Przyjeżdżamy na podwórka
Dodaje, że cytobus dociera nawet do wsi, gdzie znajduje się kilka domów. - Przyjeżdżamy do kobiet, na ich podwórka.  I to nie jest przenośnia, bo mieliśmy taki przypadek, że stawaliśmy na podwórku. Do uruchomienia mobilnego gabinetu potrzebujemy tylko podpięcia się do zwykłego gniazdka elektrycznego 220 V. Od kwietnia do połowy grudnia 2018 r. z badań profilaktycznych w kierunku raka szyjki macicy w cytobusie skorzystało ponad 2 tysiące kobiet - podkreśla Izabela Opalińska.

Wskazuje, że kluczową sprawą jest promocja tych akcji profilaktycznych. Sprawdzonymi narzędziami są spoty telewizyjne i radiowe, plakaty i ulotki - sięgnięto po nie w ramach realizacji programu, były na to środki z UE. Ale jest też cały drugi kanał informacyjny, który opiera się na pracy i zaangażowaniu pracowników działu promocji i profilaktyki onkologicznej w ŚCO oraz lokalnych liderów.

- Każdą naszą akcję, każdą wizytę cytobusu w danym miejscu poprzedzają informacje podawane przez urzędy gminy, szkoły (spotkania edukacyjne, wywiadówki), kościół, miejscowe portale internetowe. Skrzykują się lokalne liderki, sąsiadka mówi sąsiadce. Wieszamy plakaty, rozdajemy ulotki, jesteśmy na lokalnych świętach i imprezach - wylicza Opalińska.

Przyznaje, że to praca, która nigdy nie ustaje.

- Gdy działały wojewódzkie ośrodki koordynujące populacyjne programy (WOK), panie dostawały zaproszenia na badania profilaktyczne, korzystały z nich i wyrabiały w sobie nawyk działań prozdrowotnych. Po likwidacji WOK-ów znaczna część kobiet przestała się zgłaszać. Musieliśmy odbudować w świadomości to, że dysponujemy tymi bezpłatnymi badaniami, że warto się na nie zgłaszać. Że cytologia to badanie, które służy zdrowiu, które ma potwierdzić, że jestem zdrowa. A nawet jeśli nie, obejmiemy panią opieką - mówi specjalistka z ŚCO.

Dodaje, że jest o co walczyć, bo w 2016 r. w województwie świętokrzyskim na inwazyjnego raka szyjki macicy zachorowało 67 kobiet. Nowotwór w stadium przedinwazyjnym stwierdzono u 42 kobiet. 55 mieszkanek świętokrzyskiego zmarło z powodu raka szyjki macicy.

Jak to robią najlepsi
Cytobus ŚCO znalazł się wśród 10 wyróżnionych przez przez redakcję portalu zwrotnikraka.pl przedsięwzięć, dzięki którym onkologiczna rzeczywistość stała się bardziej przyjazna. Jarosław Gośliński, redaktor naczelny portalu zwraca uwagę, że uruchomienie programu skryningowego - nawet najlepszego - to zbyt mało.  Należy  jeszcze umiejętnie zadbać, aby populacja objęta skryningiem rzeczywiście z niego skorzystała…

- W Polsce mamy z tym, niestety, problem. Zgłaszalność w skryningu raka szyjki macicy w Polsce wynosi około 20 proc., a powinna być na poziomie powyżej 70 proc., aby można było mówić o jego efektywności. Odsetek ten zmniejszył się dodatkowo, gdy Ministerstwo Zdrowia zdecydowało się zrezygnować z zaproszeń do udziału - mówi Rynkowi Zdrowia Jarosław Gośliński.

Wskazuje, że zgłaszalność w analogicznych programach z zaproszeniami  realizowanych w innych państwach wypada dużo lepiej: - W Czechach udział w programie wynosi 55 proc., w Danii 75 proc., w Norwegii 84 proc. Te statystyki dowodzą, że potrzebne są zmiany w obecnym systemie i wprowadzenie nowych narzędzi oraz lepiej dopasowanych, personalizowanych form komunikacji.
 
W jego opinii warto wykorzystywać doświadczenia z innych krajów. Podaje, że w państwach, gdzie frekwencja w programach badań przesiewowych jest najwyższa, stosuje się efektywne strategie monitorowania i poprawy zgłaszalności, takie jak: elektroniczne przypomnienie o badaniu poprzez sms, automatyczna wiadomość telefoniczna, telefon od pracownika służby zdrowia, akcje informacyjne w środkach masowego przekazu (wykorzystanie potencjału mediów społecznościowych) czy spotkania edukacyjne ''twarzą w twarz''.

- Oszacowano, że oczekiwany wzrost zgłaszalności do skryningu po elektronicznym przypomnieniu wynosi około 10 proc., około 4 proc. po wykorzystaniu multimediów oraz 8 proc. po spotkaniu edukacyjnym. W Szwecji  wprowadzenie przypomnienia telefonicznego zwiększyła udział kobiet w skriningu rak szyjki macicy aż o 31,4 proc. - podkreśla szef portalu onkologicznego.
 
Kluczem jest elastyczność?
Gośliński uważa, że forma przekazu z zaproszeniem do udziału w badaniu przesiewowym powinna być dostosowana do grupy odbiorców (np. do wieku) oraz dopasowana do wyselekcjonowanych grup, które rzadziej biorą udział w badaniach przesiewowych odbiorców - osoby mieszkające na obszarach wiejskich, osoby o niskich dochodach czy mniejszości etniczne. Potrzebna jest również elastyczność.

- Dowiedziono, że proponowane konkretne terminy spotkań w porównaniu z otwartym zaproszeniem zwiększyły udział w programach o około 20 proc. Zaobserwowano również wzrost zgłaszalności, gdy zaproszenie zawierało możliwość przyjścia na badanie wieczorne lub weekendowe - podsumowuje Jarosław Gośliński.

W Polsce stoimy przed sporym wyzwaniem. Eksperci alarmują, że z powodu raka szyjki macicy umiera co roku 1,6 tys. kobiet. Podczas w debaty w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi w styczniu br. specjaliści wskazywali, że program wczesnego wykrywania raka szyjki macicy od dwóch lat w naszym kraju praktycznie nie działa. Prof. Wojciech Rokita, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Ginekologii i Położnictwa przypomniał, że decyzją centralną zlikwidowano ośrodki koordynujące profilaktykę raka szyjki macicy i zaprzestano wysyłania zaproszeń w programie prowadzonym od 2006 r., który działał 10 lat.

Czytaj też: Eksperci: pilnie trzeba przywrócić zaproszenia na badania cytologiczne i mammograficzne

Według prof. Rokity, w Polsce z badań cytologicznych powinno korzystać około 9 mln kobiet, które co 3 lata powinny poddawać się badaniu cytologicznemu. Z najświeższych danych przekazanych Rynkowi Zdrowia przez Centralę NFZ wynika, że w 2017 r. pobranie materiału z szyjki macicy do przesiewowego badania cytologicznego w AOS i POZ wykonano u 466 012 osób.

NFZ: sieć poradni jest dobrze rozwinięta
Jak poinformowało nas Biuro Komunikacji Społecznej Centrali NFZ, badanie cytologiczne można wykonać w ramach programu w każdej poradni ginekologiczno-położniczej. Sieć takich poradni jest dobrze rozwinięta, a ponadto od roku 2015 materiał do badania mogą także pobierać położne POZ posiadające odpowiednie kwalifikacje.

Fundusz nie kontraktuje odrębnie pobrania materiału do badań cytologicznych w trybie mobilnym, więc nie mamy szczegółowych danych na ten temat. Warto jednak przyjrzeć się mobilnym badaniom mammograficznym.

Jak podał nam NFZ, w całym kraju świadczeń w ramach programu profilaktyki raka piersi udziela ponad 70 mammobusów. W 2017 r. liczba osób, u których wykonano przesiewową mammografię to 1 040 906  - w tym pracowni stacjonarnej 454 362, a w pracowni mobilnej 586 543. Proporcje wskazują, że mobilna forma badań profilaktycznych działa.

 

 

 
 

 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum