• PATRON HONOROWYpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Prof. Wysocki alarmuje: system opieki onkologicznej rozpada się. To efekt COVID-19

Autor: oprac. JPP • Źródło: Polska Times01 czerwca 2021 14:01

System opieki onkologicznej rozpada się na naszych oczach - alarmuje prof. Piotr Wysocki, prezes Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej.

Prof. Wysocki alarmuje: system opieki onkologicznej rozpada się. To efekt COVID-19
Prof. Piotr Wysocki: - Polska onkologia jest na skraju załamania; FOT. PTWP
  •  System opieki onkologicznej w Polsce jest przeciążony - alarmuje w wywiadzie dla Polska Times prof. Piotr Wysocki, prezes Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej
  • Koronawirus - zwłaszcza dwie ostatnie fale pandemii - doprowadziły do załamania systemu diagnostyki i leczenia onkologicznego
  • W konsekwencji pacjenci są diagnozowani już w zaawansowanej chorobie nowotworowej i tracą szanse na wyleczenie

Do załamania systemu opieki onkologicznej doszło jesienią ubiegłego roku wraz z nadejściem drugiej fali pandemii koronawirusa, gdy liczba zachorowań na COVID-19 gwałtownie rosła. Trzecia fala pogłębiła kryzys.

- Konsekwencją jest aktualnie obserwowane, gwałtowne przeciążenie systemu opieki onkologicznej, który w istocie od dawna działał na słowo honoru – ocenia w wywiadzie na lamach Polska Times prof. Piotr Wysocki, prezes Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej.

Załamanie zaczyna się już na etapie diagnostyki

- Od lat mówiło się, że opieka medyczna w Polsce jest niedofinansowana, że świadomość prozdrowotna, a tym bardziej onkologiczna, społeczeństwa jest niewystarczająca, że dostęp do diagnostyki jest nie taki, jakbyśmy oczekiwali. Dwa głębokie wstrząsy pod postacią drugiej i trzeciej fali spowodowały, że system sklejony na słowo honoru w tej chwili rozpada się na naszych oczach - dodaje.

Załamanie w onkologii zaczyna się już na etapie diagnostyki: przez zamknięte poradnie rodzinne pacjenci, u których pojawiły się pierwsze niepokojące objawy, nie zgłosili się do swojego lekarza. W efekcie wielu z nich straciło szansę na wczesne wykrycie choroby i wyleczenie.

Liczba zgonów z powodu chorób nowotworowych będzie rosła

- W tej chwili pojawia się ogromna fala pacjentów, którzy właśnie w ostatnich kilku tygodniach mają postawione rozpoznanie zaawansowanej choroby nowotworowej. Ponieważ stracili niejako rok, kiedy mogli być diagnozowani i leczeni z wczesną chorobą, to w tej chwili są diagnozowani z chorobą zaawansowaną - tłumaczy prof. Wysocki.

- O ile na wczesnym etapie rozwoju nowotworu wystarczyłby szybki zabieg operacyjny i mieliśmy bardzo duże prawdopodobieństwo, że chorzy byliby wyleczeni, to w tej chwili, w toku diagnostyki okazuje się, że guzy są albo za duże, by myśleć o samodzielnym zabiegu operacyjnym, albo w ogóle nie ma już możliwości leczenia - wskazuje specjalista.

Konsekwencją pandemii jest więc nie tylko gwałtowny wzrost liczby pacjentów, ale również odsyłanie ich przez chirurgów do onkologów w celu zastosowania chemioterapii. Natomiast w perspektywie kolejnych lat zaniedbania w onkologii - jak prognozuje  prezes Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej - spowodują znaczący wzrost liczby zgonów z powodu chorób nowotworowych. 

- Na pewno nie od razu, ale w kolejnych latach odsetek śmiertelności będzie większy, właśnie z powodu opóźnień, które się w zeszłym roku wygenerowały. Niestety bardzo wielu pacjentów straciło szansę na całkowite wyleczenie i chorobę nowotworową będą mieli do końca życia - przyznaje prof. Piotr Wysocki. 

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum