• PATRON HONOROWYpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Prof. Składowski: wiążemy ogromne nadzieje z Narodową Strategią Onkologiczną

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 17 lutego 2020 18:27

Środowisko onkologów wiąże ogromne nadzieje z Narodową Strategią Onkologiczną – powiedział w poniedziałek (17 lutego) dyrektor gliwickiego oddziału Narodowego Centrum Onkologii im. M. Skłodowskiej-Curie prof. Krzysztof Składowski.

Zdaniem prof. Krzysztofa Składowskiego Narodowa Strategia Onkologiczna może bardzo realnie poprawić kondycję onkologii i los pacjentów. Fot. PTWP

Dodał, że jest ona potrzebna, bo umieralność z powodu nowotworów jest w Polsce wciąż wyższa niż w innych krajach.

4 lutego Rada Ministrów przyjęła uchwałę w sprawie Narodowej Strategii Onkologicznej na lata 2020-2030. Głównym celem programu jest wzrost odsetka osób przeżywających pięć lat od zakończenia terapii onkologicznej. Na realizację strategii z budżetu państwa zaplanowano 250 mln zł w 2020 r., 450 mln zł rocznie w latach 2021-2023 oraz 500 mln zł rocznie w latach 2024-2030.

Zdaniem prof. Krzysztofa Składowskiego, kierującego jednym z czołowych ośrodków onkologicznych w Polsce, strategia może bardzo realnie poprawić kondycję onkologii i los pacjentów.

- Wiążemy ogromne nadzieje z tą strategią, ponieważ byliśmy inicjatorami jej powstania. Pomysły na temat polskiego cancerplanu sięgały początków tej dekady. Wzorując się na innych krajach wiedzieliśmy, że Polska musi również dołączyć do tych najbardziej rozwiniętych krajów Unii Europejskiej. Podwaliny tego cancerplanu już wtedy zostały stworzone, pierwotne wersje były przygotowywane przez całe środowisko onkologiczne - powiedział w poniedziałek PAP prof. Składowski.

Jak tłumaczył tamte rozwiązania nie znalazły pełnego zrozumienia u polityków, którzy wówczas rządzili krajem.

- Kiedy nastąpiła zmiana władzy w Polsce, podjęliśmy na nowo tę inicjatywę licząc, że znajdzie rzeczywiste poparcie wśród decydentów i tak się stało. Zaangażował się przede wszystkim prezydent RP, który nadał temu charakter procesu legislacyjnego, ułatwił niesamowicie przejście tej strategii przez wszystkie bariery związane z legislacją, akceptacją i przede wszystkim znalezieniem finansowania, bo bez pieniędzy ta strategia nie ma szans na powodzenie - dodał prof. Składowski.

Przypomniał, że Narodowa Strategia Onkologiczna zakłada działanie w pięciu podstawowych obszarach, które nawzajem się uzupełniają.

- Jeżeli w każdym z tych obszarów nastąpi rzeczywisty, wymierny postęp, poprawa, to odczujemy to wszyscy - nie jako sumę poszczególnych składowych, ale pewne spotęgowanie efektu, na który bardzo liczymy dziś - powiedział.

Dyrektor gliwickiego instytutu onkologii przypomniał, że umieralność z powodu nowotworów jest w Polsce wciąż wyższa niż w innych krajach. - To oznacza, że nie tylko zbyt późno je wykrywamy i te nowotwory są zbyt zaawansowane, ale często też leczenie, jakie jest wdrażane - już po postawieniu rozpoznania - nie są najlepiej wybrane, nie są najwłaściwsze i często są wyizolowane z całego procesu - wskazał.

Podkreślił, że leczenie nowotworów musi być dobrze zaplanowane i zorganizowane, a także angażować wielu specjalistów.

- Wielu lekarzy - nawet bardzo wybitnych specjalistów, którzy nie są onkologami, albo którzy nie ma kształcili się jako onkolodzy od podstaw, ma nieco inne podejście. Uważają, że raka da się wyleczyć jedną metodą, a reszta to taka zabezpieczająca, wspomagająca, tymczasem choroby przewlekłe leczy się długo, kosztownie. I angażuje się wielu specjalistów - powiedział.

Zaznaczył: - Kiedy ja zaczynałem pracę, to wydawało się, że onkolog sobie poradzi ze wszystkimi problemami, jakie występują przy okazji leczenia nowotworów. Dziś nie wyobrażam sobie pracy - zwłaszcza w warunkach szpitalnych - bez internisty, bez kardiologa, bez psychologa, bez żywieniowca, bez szeregu osób, które znają się o wiele lepiej na problemach, które towarzyszą chorobie nowotworowej.

- Pamiętajmy, że większość naszych pacjentów to ludzie starsi, mają dodatkowo inne choroby, które mogą się zaostrzyć w czasie leczenia onkologicznego. To jest bardzo ciężkie leczenie - dodał prof. Składowski. 

PAP - Anna Gumułka

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum