PAP/Rynek Zdrowia | 09-07-2019 09:32

Prof. Składowski: polska radioterapia dogania Europę, ale brachyterapia do poprawy

Z roku na rok w Polsce zwiększa się liczba aparatów do radioterapii, co sprawia, że dostęp do tej metody leczenia jest coraz łatwiejszy - ocenia konsultant krajowy w dziedzinie radioterapii onkologicznej prof. Krzysztof Składowski.

Prof. Krzysztof Składowski, konsultant krajowy w dziedzinie radioterapii onkologicznej: Zwiększa się liczba aparatów do radioterapii, co sprawia, że dostęp do tej metody leczenia jest coraz łatwiejszy. Fot. PTWP

Świadczy o tym ciągły wzrost liczby pacjentów poddanych radioterapii - w 2018 r. było to 93 764 chorych na nowotwory w Polsce, czyli o trzy tysiące więcej niż w 2017 r. i około 30 tys. więcej niż pięć lat temu, czytamy w informacji przesłanej przez rzecznika prasowego Centrum Onkologii w Gliwicach Maję Marklowską-Tomar.

Co ważne, okres oczekiwania na zabieg radioterapii nie przekracza obecnie dwóch tygodni, a w wielu ośrodkach jest krótszy.

"Polska radioterapia odniosła sukces. Po pierwsze, uzyskaliśmy dostęp do najnowocześniejszych technologii światowych. Po drugie, dzięki programowi zakupu sprzętu, który jest konsekwentnie realizowany przez Ministerstwo Zdrowia w ramach Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych, większość zakładów radioterapii w Polsce, a jest ich obecnie 45, uzyskała wsparcie finansowe w zakupie najnowocześniejszej aparatury" - podkreśla cytowany w informacji prasowej konsultant krajowy w dziedzinie radioterapii onkologicznej prof. Krzysztof Składowski.

Specjalista jest dyrektorem gliwickiego oddziału Centrum Onkologii - Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie oraz kierownikiem I Kliniki Radioterapii i Chemioterapii w tym ośrodku.

Radioterapia onkologiczna (radioonkologia) jest - obok chirurgii i farmakoterapii - jedną z trzech podstawowych metod leczenia chorych na nowotwory złośliwe. Znajduje zastosowanie u 75 proc. wszystkich pacjentów onkologicznych. Wykorzystywana jest samodzielnie lub łącznie z chirurgią, chemioterapią i innymi metodami leczenia farmakologicznego.

Prof. Składowski zwraca uwagę, że leczenie chirurgiczne ma swoje ograniczenia związane z ryzykiem okaleczenia pacjenta. To sprawia, że nie zawsze istnieje możliwość usunięcia wszystkich komórek nowotworowych.

- W radioterapii natomiast możemy sobie pozwolić na znacznie większy zakres leczenia. Poddając chorego zabiegom napromieniania skutecznie i konsekwentnie eliminujemy z jego organizmu wszystkie komórki nowotworowe znajdujące się w obrębie guza pierwotnego, jego otoczenia i w najbliższym mu układzie chłonnym. W trakcie radioterapii i bezpośrednio po jej zakończeniu nowotwór zmniejsza się, a jeżeli jest wrażliwy na promienie, bezpowrotnie znika - wyjaśnia specjalista.

Tę bezkrwawą i bezbolesną metodę eliminacji komórek nowotworowych wykorzystuje się również do niszczenia pozostałości guza, z którymi ani chemioterapia, ani chirurg z różnych przyczyn nie dali sobie rady. W tych wypadkach radioterapia stosowana jest jako metoda uzupełniająca po chemicznym leczeniu indukcyjnym lub po leczeniu operacyjnym.

Zgodnie z aktualnymi wytycznymi Europejskiego Towarzystwa Radioterapii Onkologicznej (ESTRO) oraz Międzynarodowej Agencji Atomowej (IAEA) za minimalny wskaźnik wyposażenia aparaturowego uznaje się instalację przynajmniej jednego aparatu megawoltowego na 200 tys. mieszkańców.

Z raportu ESTRO wynika, że wszystkie kraje Europy Zachodniej przekroczyły już ten wskaźnik. Polska nadal od nich odbiega i zajmuje środkową pozycję na liście nowych członków Unii Europejskiej. W ciągu ostatnich 15 lat udało się jednak osiągnąć niebywały postęp i nadrobić wcześniejsze wieloletnie zaniedbania w tym zakresie, czytamy w informacji prasowej. Zakładany wcześniej wskaźnik, tj. jeden akcelerator na 250 tys. mieszkańców, osiągnięto w 2016 r., a w 2018 r. na jeden akcelerator przypadało 230 tys. mieszkańców. Zgodnie z wytycznymi ESTRO w Polsce docelowo w roku 2025 powinny działać przynajmniej 193 akceleratory.

W ocenie prof. Składowskiego poprawy wymaga jeszcze sytuacja brachyterapii (metoda, w której źródło promieniowania podaje się do wnętrza ciała pacjenta). W wielu ośrodkach nie ma brachyterapii innej niż ginekologiczna, bądź też działania terapeutyczne w tym zakresie są ograniczone.

Wraz z rozwojem radioterapii w Polsce i wzrostem liczby chorych na nowotwory złośliwe, rośnie też zapotrzebowanie na lekarzy specjalistów radioterapii, specjalistów fizyki medycznej oraz techników radioterapii.

Europejskie Towarzystwo Radioterapii Onkologicznej (ESTRO) oceniło, że poziom programu specjalizacji w radioterapii w Polsce jest bardzo dobry, jednak nabór kandydatów do tej specjalizacji powinien być wyższy.

Z opublikowanego w maju 2019 r. "Raportu na temat stanu radioterapii w Polsce na dzień 31.12.2018 r.", wynika, że leczenie promieniami w ośrodkach radioterapii w Polsce prowadzi 592 specjalistów radioterapii i 161 lekarzy w trakcie specjalizacji. Zgodnie z planami rozwoju radioterapii w Polsce do roku 2025 liczba radioonkologów powinna wynieść co najmniej 650, co przy pięcioletnim okresie specjalizacji i naturalnym ubytku części specjalistów, wymaga około 200 lekarzy odbywających specjalizację, oceniają autorzy raportu.

W Polsce mamy obecnie 241 fizyków ze stopniem specjalisty fizyki medycznej, a 103 fizyków jest w trakcie specjalizacji. Do roku 2025 liczba fizyków medycznych powinna wynosić minimum 300.

Jak tłumaczy prof. Składowski, rolą fizyka medycznego jest dobranie wszystkich parametrów technicznych i fizycznych promieniowania, co ma wpływ na ostateczny rozkład dawki terapeutycznej w nowotworze i w zdrowych tkankach, które go otaczają.

Autorzy raportu przyznają, że w ostatnich latach znacząco wzrosła w naszym kraju kadra specjalistów fizyki medycznej, co bezpośrednio przyczynia się do powstawania nowych ośrodków i umożliwia wdrażanie nowoczesnych technik radioterapii.

Szacują jednocześnie, że do obsługi coraz bardziej wymagającej, różnorodnej aparatury terapeutycznej i obrazowej docelowa liczba zatrudnionych techników powinna wynieść do 2025 r. około 1200 w systemie dwuzmianowym, a obecnie wynosi 1065.