• PATRON HONOROWYpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Prof. Nowosielski: rak jajnika może dotyczyć kobiety w każdym wieku

Autor: oprac. WOK • Źródło: Rynek Zdrowia08 maja 2021 15:21

Szczyt zapadalności przypada na okres pomiędzy 50. a 69. rokiem życia. Ale tak naprawdę rak jajnika może dotyczyć kobiety w każdym wieku - mówi prof. Krzysztof Nowosielski.

Prof. Nowosielski: rak jajnika może dotyczyć kobiety w każdym wieku
Prof. Krzysztof Nowosielski mówi, jak leczyć raka jajnika i jaką stosować profilaktykę; FOT. SUM
  • W sobotę, 8 maja przypada Światowy Dzień Świadomości Raka Jajnika
  • To jeden z największych wrogów kobiet w każdym wieku, nazywany "cichym, podstępnym zabójcą"
  • Prof. Krzysztof Nowosielski mówi, jak leczyć raka jajnika i jaką stosować profilaktykę

- Rak jajnika jest wciąż największym wyzwaniem dla ginekologów onkologicznych. Dlaczego nie potrafimy go skutecznie leczyć?

Dr hab. n. med, Krzysztof Nowosielski, prof. SUM, p. o. ordynatora Oddziału Ginekologii i Położnictwa w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Katowicach: - Leczenie raka jajnika jest rzeczywiście trudne. Wynika to z kilku elementów. Po pierwsze, choroba rozpoznawana jest zazwyczaj w zaawansowanym stadium, gdzie komórki nowotworowe, a właściwie przerzuty, czyli duże fragmenty raka, znajdują się na powierzchni jelit, w wątrobie, naciekają jamę brzuszną.

To powoduje, że operacja może być niemożliwa do wykonania - wiązałaby się np. z koniecznością usunięcia całego jelita lub z bardzo dużym ryzykiem uszkodzenia naczyń doprowadzających krew do jelit lub wątroby.

Po drugie, aby dobrze leczyć raka jajnika, trzeba dysponować odpowiednią kadrą doskonałych operatorów – zasady leczenia opierają się na logice „wszystko albo nic". Jeśli widzimy, że pomimo operacji w jamie brzusznej pozostaną przerzuty większe niż 1 cm, czyli pozostanie choroba, operacja nie ma sensu, bo nie wpływa na wyniki leczenia, a stwarza ogromne ryzyko dla zdrowia i jakości życia pacjentki. I to jest obecnie filozofia trudna do pojęcie dla wielu lekarzy i również pacjentów.

Dla nas ginekologów - onkologów trudno jest podejmować decyzję, żeby nie operować, ale czasami to jedyna dobra opcja. Jeśli nie możemy usunąć choroby w pierwszej operacji, możemy podać chemioterapię i ocenić, czy operacja jest możliwa po 3-4 cyklach.

Słabe wyniki leczenia związane są również z brakiem centrów leczenia raka jajnika, takich jak kierowana przeze mnie Klinika, gdzie można opiekować się pacjentką kompleksowo - od rozpoznania i szybkiej diagnostyki, poprzez odpowiednią operację, chemioterapię i stałą kontrolę. I wreszcie trudność leczenia związana jest z agresywnością choroby – u części pacjentek po prostu rak jest bardzo agresywny, szybko się rozwija i nie reaguje na leczenie. Wtedy pozostaje dbanie o jakość życia i pomoc w tych dniach, które jeszcze pozostały.

- Kiedy najczęściej występuje rak jajnika? Chyba żaden wiek nie jest "bezpieczny" dla kobiety?

- Właściwie szczyt zapadalności przypada na okres pomiędzy 50. a 69. rokiem życia. Ale tak naprawdę rak jajnika może dotyczyć kobiety w każdym wieku. Nikt nie jest bezpieczny.

- Co robić, by jak najwcześniej wychwycić raka jajnika, bo przecież nie daje on przez długi czas objawów? Jakie badania trzeba wykonać i kiedy?

- To prawda. Nie ma jednoznacznych objawów wskazujących na raka jajnika. Najczęściej pacjentki zauważają, że zwiększył im się obwód brzucha, albo po prostu nie mieszczą się już w swoje rzeczy. Pojawiają się również wzdęcia, bóle brzucha, brak apetytu, utrata wagi. Coraz częściej widzimy jednak, że guzy jajnika wykrywane są przypadkowo, przy USG brzucha, kontrolnej wizycie u ginekologa lub tomografii wykonanej np. z powodu bólu kręgosłupa.

- Co robić, by wcześnie rozpoznać tę chorobę?

- Przede wszystkim regularnie się badać co najmniej raz w roku na wizycie u ginekologa. Jeśli pojawiają się „dziwne" objawy, jak bóle brzucha, zaparcia, ogólny niepokój, warto zgłosić się do specjalisty ginekologa i wykonać badania oraz USG. Muszę jednak przestrzec, by na własną ręką nie wykonywać markerów jak CA125, bo często mogą one być podwyższone u zdrowych osób. Te badania zleca specjalista.

Nieco inaczej przedstawia się sprawa u tych kobiet, które są nosicielkami mutacji w genach BRCA1 i 2. Tu wizyty muszą być częstsze i standardowo wykonuje się regularne badania CA125, a w wieku 35 lat usuwa jajniki i jajowody (choć ostatnie badania mówią, że można usunąć same jajowody, a jajniki dopiero po menopauzie, co pozwala na zachowanie młodości przez co najmniej 15 lat bez zwiększenia ryzyka raka jajnika). U tych pacjentek zaleca się obustronne usunięcie piersi po 40 roku życia. Wzorem niech będzie znana wszystkim Angelina Jolie, która poddała się właśnie tym operacjom.

- Jakie obecnie stosuje się najskuteczniejsze leczenie w przypadku zdiagnozowania raka jajnika?

- Najskuteczniejszą metodą leczenia będzie zawsze operacja i następująca po niej chemioterapia. Jeśli nie możemy usunąć całej choroby, pobieramy fragmenty tkanek raka do badania pod mikroskopem, rozpoczynamy chemioterapię i jeszcze raz kwalifikujemy pacjentkę do operacji. Wyniki takiego leczenia są najlepsze.

Dodatkowo, u każdej pacjentki z rakiem jajnika oceniamy (przynajmniej w naszej Klinice) w materiale z guza oraz w krwi pacjentki obecność mutacji w genach BRCA1 i 2. Jeśli taka mutacja jest obecna, od 1 maja tego roku można zastosować terapię specjalnymi lekami blokującymi namnażanie się komórek raka - inhibitorami PARP. Te leki „rozsławiła" Kora, która wywalczyła refundację olaparibu w raku piersi. 2-letnia terapia daje u pacjentki z rakiem jajnika szansę na funkcjonowanie bez choroby przez wiele lat - obserwacje podają nawet 15 lat bez powrotu (wznowy) choroby.

- Ile kobiet w Polsce choruje na raka jajnika? Czy ich ilość rośnie?

- Co roku raka jajnika rozpoznaje się u ponad 3 500 kobiet. Na Śląsku daje to około 340 przypadków na rok. Niestety ostatnio obserwujemy tendencję wzrostową w każdej grupie wiekowej, co może wynikać z pandemii Covid-19 i późnego zgłaszania się do diagnostyki. Również niepokojące jest to, iż z tych 3500 kobiet umiera ponad dwie trzecie, co stawia nas na dalekim miejscu w Europie.

Na pocieszenie dodam, że dzięki ciężkiej pracy nowych ośrodków również na Śląsku oraz wprowadzaniu nowych leków, sytuacja zaczyna się poprawiać. Szybka diagnostyka onkologiczna oraz szeroka dostępność do badań obrazowych (tomografia komputerowa, rezonansu) również poprawia rokowania.

Mam nadzieję, że za kilka lat dogonimy Europę i staniemy się przodownikami w skutecznym leczeniu raka jajnika. Być może pomogą w tym coraz to nowe leki, które są obecnie w trakcie badań klinicznych.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum