• PATRON HONOROWYpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Prof. Maciejczyk: osiągnięciem pilotażu jest poprawa komunikacji z pacjentem

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 16 stycznia 2020 08:02

Jednym z ważniejszych osiągnięć pilotażu jest poprawa komunikacji z pacjentem, a to, co wydało się niemożliwe, stało się faktem, czyli koordynacja opieki oraz zbieranie danych - ocenił na półmetku efekty pilotażu sieci onkologicznej prof. Adam Maciejczyk, dyrektor Dolnośląskiego Centrum Onkologii.

Prof. Adam Maciejczyk, dyrektor Dolnośląskiego Centrum Onkologii. Fot. PTWP

- To, co wszystkim wydawało się niemożliwe jest możliwe, czyli możemy zbierać realne dane i realnie koordynować opiekę onkologiczną. Na razie w dwóch województwach, ale mam nadzieję, że jak najszybciej w całym kraju - powiedział dziennikarzom w środę (15 stycznia) Maciejczyk.

Województwo dolnośląskie wraz ze świętokrzyskim przystąpiło w lutym 2019 roku do pilotażu sieci onkologicznych. Pod koniec ubiegłego roku dołączyły do nich również woj. podlaskie i pomorskie.

Łącznie pilotażem objęto 6 tys. pacjentów chorujących na pięć typów raka, w większości piersi i płuca, ale również tych z nowotworami jajnika, jelita grubego i gruczołu krokowego. Pilotaż powinien zakończyć się 31 maja 2021 roku, wtedy to zacznie funkcjonować Krajowa Sieć Onkologiczna, która w zamyśle ma usprawnić i scalić opiekę nad pacjentem onkologicznym, który w obecnym systemie często bywa zagubiony, nierzadko nietrafnie diagnozowany i nieefektywnie leczony.

Pytany o efekty pilotażu profesor wskazał na mocną, acz niewykorzystaną do końca stronę funkcjonowania sieci onkologicznej, czyli poprawę komunikacji z pacjentem. Jest ona możliwa również dzięki wprowadzeniu infolinii onkologicznej. Niemniej jednak, zdaniem eksperta, powinny być w większym zakresie wykorzystywane, tym bardziej, że pracują tam bardzo doświadczone osoby. Są to często pielęgniarki, które mają wiedzę merytoryczną, ale także dotyczącą organizacji opieki.

- Przechodzą nawet szkolenie psychoonklogiczne. Te osoby chcemy w tej chwili włączyć do profilaktyki, ale to już poza pilotażem - zaznaczył.

Stwierdził, że pacjent boi się najbardziej, jeśli nie ma dostępu do informacji, a w ramach pilotażu może bardzo szybko umówić się z onkologiem. - Nawet w tym samym dniu może być przyjęty - wyjaśnił. Maciejczyk dodał też, że wielkim ułatwieniem jest to, że pacjent nie musi jeździć kilka razy na konsylia, bo bardzo często wystarczy jedno takie spotkanie. - Są one bardzo dobrze przygotowane - powiedział Maciejczyk.

Dodatkowo ekspert zauważył, że poprawiła się zdecydowanie współpraca ośrodków, a wejście na ścieżkę onkologiczną dla pacjenta jest łatwiejsze i szybsze. Równocześnie dodał, że w pilotażu pozytywnie zaskoczyło go to, że udaje się zebrać w miarę łatwo dane, a otwartość personelu medycznego jest bardzo duża. Jako mankament wymienił opieszałość w przygotowywaniu systemów informatycznych.

Natomiast samo badanie satysfakcji pacjenta pokazało, że jest on zadowolony ze skrócenia czasu dostępu do badań, jak również z jakości opieki.

- Ocena pilotażu przez pacjentów wypadła nadzwyczaj dobrze, co nas nieco zdziwiło. Pacjenci byli zadowoleni z tempa realizacji - powiedział. Równocześnie podkreślił, że pacjenci skarżą się głównie na to, że lekarz nie poświęca im wystarczająco dużo czasu z powodu zbyt dużego obciążenia obowiązkami. Dlatego też w pilotażu założono, że to koordynator przejmie ich część. Prowadzą oni pacjenta od pierwszej wizyty do zakończenia leczenia.

- Świetnym rozwiązaniem jest wprowadzenie tego nowego zawodu - koordynatora, który wyjaśnia pacjentowi szereg ważnych elementów. Ułatwia mu zorganizowanie badania diagnostycznego. Tym nie musi się przecież zajmować lekarz - wyjaśnił. Jego zdaniem rola lekarza powinna się sprowadzić do najważniejszych kwestii np. podejmowania decyzji terapeutycznej oraz prowadzenia leczenia.

Profesor zwrócił też uwagę, że problemem jest zbyt niska wycena diagnostyki i leczenia w onkologii, np. w raku piersi, co wpływa na generowanie straty w ośrodkach sieciowych. Szybka diagnoza i leczenie wpływa na większą liczbę przyjmowanych pacjentów, ale często za tym nie idzie możliwość (w przypadku diagnostyki) rozliczenia nadwykonań.

Podkreślił też, że w jego ośrodku 100 proc. pacjentów zgadza się na przystąpienie do pilotażu, ale w wielu przypadkach ten odsetek jest niższy, również dlatego, że lekarze nie informują o takiej możliwości.

Niepokojące jest również to, zdaniem profesora, że pacjenci, szczególnie w przypadku raka jelita grubego zgłaszają się w zaawansowanym stadium choroby. W tym kontekście konieczne jest wprowadzenie odpowiedniej profilaktyki, która w tej chwili również pozostawia wiele do życzenia, jeśli chodzi o jakość wykonywanych samych badań. Bardzo często ośrodki pilotażowe muszą je powtarzać zdając sobie sprawę z tego, że to właśnie trafne rozpoznanie rzutuje na skuteczność terapii. 

PAP - Klaudia Torchała

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum