• PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Prof. Krzakowski: ta strategia leczenia raka płuca może dać pacjentom pięć lat bez objawów nawrotu

Autor: Iwona Bączek • Źródło: Rynek Zdrowia03 grudnia 2022 08:00

Około 50 proc. chorych z takiem płuca leczonych konsolidującą immunoterapią po jednoczesnej radiochemioterapii przeżywa 5 lat bez objawów nawrotu choroby - mówi prof. Maciej Krzakowski, konsultant krajowy w dziedzinie onkologii klinicznej.

Prof. Krzakowski: ta strategia leczenia raka płuca może dać pacjentom pięć lat bez objawów nawrotu
Jednoczasowa radiochemioterapia nadal stosowana jest w Polsce zbyt rzadko Fot. Shutterstock
  • Około 50 proc. chorych z takiem płuca leczonych konsolidującą immunoterapią po jednoczesnej radiochemioterapii przeżywa 5 lat bez objawów nawrotu choroby - mówi prof. Maciej Krzakowski
  • Jednoczesna radiochemioterapia powinna być rozważana u chorych na niedrobnokomórkowego raka płuca (NDRP) w stadium miejscowego zaawansowania, u których nie ma możliwości przeprowadzenia leczenia chirurgicznego - wyjaśnia
  • Jeżeli chorzy uzyskują odpowiedź zmian nowotworowych podczas radiochemioterapii lub przynajmniej stwierdzana jest stabilizacja choroby, należy zastosować konsolidującą immunoterapię durwalumabem - wskazuje
  • Obecnie spośród około 1200 chorych z teoretycznymi wskazaniami jednoczesną radiochemioterapię otrzymuje rocznie niemal 500 osób, odsetek ten osiągnął zatem około 40% - zaznacza
  • Ograniczenia istniejące w Polsce w zakresie stosowania jednoczasowej radiochemioterapii mogłyby być zmniejszone przez stworzenie sieci ośrodków kompetencji w zakresie postępowania u chorych na raka płuca - Lung Cancer Unitów - dodaje

Kto może być kwalifikowany do terapii?

Rynek Zdrowia: - Jacy pacjenci z rakiem płuca mogą być kwalifikowani do jednoczasowej radiochemioterapii z konsolidującą immunoterapią?

Prof. Maciej Krzakowski: - Jednoczesna radiochemioterapia powinna być rozważana u chorych na niedrobnokomórkowego raka płuca (NDRP) w stadium miejscowego zaawansowania (III stopień według klasyfikacji TNM), u których nie ma możliwości przeprowadzenia leczenia chirurgicznego.

Chirurgiczne leczenie chorych na NDRP w III stopniu zaawansowania może być rozważane w przypadku nieobecności przerzutów w węzłach chłonnych śródpiersia lub z przerzutami jedynie w węzłach około oskrzelowych i wnękowych po stronie guza pierwotnego. Jeżeli zaawansowanie zmian w węzłach chłonnych śródpiersia jest większe, to wykonywanie resekcji nie jest uzasadnione i bardziej wskazane jest zastosowanie radiochemioterapii.

Wymienione uwarunkowania świadczą o znaczeniu dokładnej oceny zaawansowania NDRP przed podjęciem decyzji o radykalnym leczeniu.

Jednoczesna radiochemioterapia może być stosowana u chorych z zmianami możliwymi do objęcia polem napromieniana i osób w dobrym stanie sprawności oraz bez współwystępowania poważnych chorób (szczególnie istotna jest wydolność układu sercowo-naczyniowego i oddechowego). Dodatkowo należy wykluczyć obecność przeciwwskazań do chemioterapii z udziałem cisplatyny - niezbędnego składnika schematów chemioterapii stosowanych łącznie z radioterapią.

Jeżeli chorzy uzyskują odpowiedź zmian nowotworowych podczas radiochemioterapii lub przynajmniej stwierdzana jest stabilizacja choroby (obie sytuacje wymagają wykonania badania komputerowej tomografii klatki piersiowej), należy zastosować konsolidującą immunoterapię durwalumabem.

Warunkiem jest również ustąpienie powikłań radioterapii i nieobecność specyficznych przeciwwskazań do immunoterapii. Immunoterapia konsolidująca powinna być rozpoczynana najpóźniej w 42. dniu (6 tygodni) po zakończeniu napromieniania i stosowana przez 12 miesięcy. Leczenie musi być monitorowane pod względem wczesnego wykrywania niepożądanych działań.

Z tej strategii leczenia korzysta coraz więcej pacjentów

Rynek Zdrowia: - Co na temat skuteczności tej strategii leczenia mówią wyniki badań?

Prof. Maciej Krzakowski: - Uzasadnieniem wartości konsolidującej immunoterapii durwalumabem są wyniki badania III fazy PACIFIC, w którym chorzy bez progresji po jednoczesnej radiochemioterapii otrzymywali losowo durwalumab lub placebo. Głównym celem badania było wykazanie znamiennej korzyści z zastosowania durwalumabu pod względem czasu przeżycia całkowitego i wolnego od progresji choroby.

Cele badania zostały osiągnięte - mediana czasu przeżycia wolnego od progresji została wydłużona o 11 miesięcy, a wskaźnik całkowitego czasu przeżycia po 5-letniej obserwacji był większy o 10% u chorych otrzymujących durwalumab. Korzyści związane z konsolidującą immunoterapią były zatem trwałe w długiej obserwacji. Leczenie durwalumabem nie powodowało istotnego pogorszenia jakości życia chorych.

Rynek Zdrowia: - Od stycznia 2021 r. ten schemat leczenia jest objęty finansowaniem w Polsce. Ilu pacjentów dotychczas z niego skorzystało? W jaki sposób leczenie odmieniło losy chorych?

Prof. Maciej Krzakowski: - Warunkiem zastosowania konsolidującej immunoterapii jest wykorzystanie jednoczesnej radiochemioterapii zakończonej uzyskaniem obiektywnej odpowiedzi lub stabilizacji choroby. Początki były trudne z powodu zbyt małego wykorzystywania jednoczesnej radiochemioterapii - przed wprowadzeniem do programu B.6. durwalumabu w konsolidacji radiochemioterapii zaledwie około 20% chorych z wskazaniami do zastosowania jednoczesnego napromieniania i chemioterapii otrzymywało wymienione leczenie. W wielu krajach Europy Zachodniej odsetek wynosił 30-40%, a w Stanach Zjednoczonych sięgał nawet 50%.

W ciągu roku sytuacja w Polsce uległa poprawie - obecnie spośród około 1200 chorych z teoretycznymi wskazaniami jednoczesną radiochemioterapię otrzymuje rocznie niemal 500 osób, a więc odsetek osiągnął około 40%.

Konsolidujące leczenie durwalumabem może być zastosowane u około 70% chorych po ukończeniu jednoczesnej radiochemioterapii, co oznacza około 300 osób. Korzyści dla chorych otrzymujących konsolidującą immunoterapię po jednoczesnej radiochemioterapii są oczywiste - analizy wyników uzyskiwanych w klinicznej praktyce wskazują, że około 50% chorych przeżywa 5 lat bez objawów nawrotu choroby.

Jednoczasowa radiochemioterapia. "Ośrodki  muszą współpracować"

Rynek Zdrowia: - Co było przyczyną zbyt rzadkiego stosowania w naszym kraju jednoczasowej radiochemioterapii? Czy sytuacja, którą mamy obecnie, jest w pełni satysfakcjonująca?

Prof. Maciej Krzakowski: - Przyczyną niedostatecznego korzystania z jednoczesnej radiochemioterapii u chorych na miejscowo zaawansowanego NDRP była obawa przed toksycznością. Istotnym problemem był również brak dobrej współpracy ośrodków radioterapii i pneumonologii. Obecnie wykorzystanie tej metody jest nadal mniejsze w porównaniu z wskazaniami, ale poprawiło się.

Ograniczenia w wykorzystywaniu jednoczesnej radiochemioterapii zależą od współpracy ośrodków pneumonologii i onkologii, a ta jest często niewłaściwa. Rozpoznanie NDRP oraz określenie stopnia zaawansowania jest ustalane głównie w ośrodkach pneumonologii, które nie zawsze wykorzystują zasadę wielospecjalistycznego konsylium podczas ustalania planu leczenia.

Część chorych z rozpoznaniem miejscowo zaawansowanego NDRP, u których nie ma możliwości zastosowania leczenia chirurgicznego, rozpoczyna chemioterapię i dopiero w dalszym etapie jest kierowana na konsultację do ośrodka onkologicznego - tym samym zastosowanie jednoczesnej radiochemioterapii jest wówczas niemożliwe.

Wyzwaniem jest również posiadanie możliwości prowadzenia pełnej diagnostyki, która, w przypadku miejscowo zaawansowanego NDRP, obejmuje wykonanie badania pozytonowej tomografii emisyjnej w celu wykluczenia przerzutów w odległych narządach, co warunkuje zastosowanie postępowania radykalnego. Radiochemioterapia jednoczesna powinna być odrębnie finansowanym świadczeniem, w którym należy uwzględnić koszt leczenia powikłań.

Rynek Zdrowia: - Jakie warunki, w tym finansowe i organizacyjne, muszą być spełnione, by z jednoczasowej radiochemoterapii mogła skorzystać większa liczba polskich pacjentów?

Prof. Maciej Krzakowski: - Ograniczenia mogłyby być zmniejszone przez stworzenie sieci ośrodków kompetencji w zakresie postępowania u chorych na raka płuca. Ośrodki kompleksowego postępowania (LCU, lung cancer unit) mogłyby usprawnić proces diagnostyczny i znacząco zwiększyć wykorzystanie konsylium wielospecjalistycznego oraz dostępność wszystkich metod leczenia.




 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum