• PATRON HONOROWYpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Prof. Deptała: program leczenia raka wątrobowokomórkowego właściwie stoi w miejscu

Autor: LJ • Źródło: Rynek Zdrowia05 listopada 2021 18:28

Leczenie w zaawansowanym, przerzutowym raku wątrobowokomórkowym jest dość skomplikowane. W dodatku program leczenia tego raka właściwie stoi w miejscu - ocenia prof. Andrzej Deptała.

Mamy duże doświadczenie leczenia raka wątrobowokomórkowego w klinice onkologii i hematologii CSK MSW - mówi jej kierownik, prof. Andrzej Deptała (fot. LJ)
  • Prof. Andrzej Detała: program leczenia raka wątrobowokomórkowego właściwie stoi w miejscu
  • W pierwszej linii mamy do dyspozycji jeden lek – sorafenib, jednak w ograniczonym zastosowaniu. W pierwszym rzędzie należałoby poszerzyć wskazania do jego stosowania
  • Jest też wiele cząsteczek, które mają udowodnioną skuteczność, a które nie są w arsenale leczenia dla chorych w Polsce

Czy pierwsza linia leczenia w raku wątrobowokomórkowym jest obecnie optymalna?

- Sporo nam brakuje - ocenia prof. Andrzej Deptała, kierownik kliniki onkologii i hematologii CSK MSW w Warszawie.

Rak wątrobowokomórkowy jest bardzo niewdzięcznym nowotworem dla leczenia onkologicznego dlatego, że najczęściej rozwija się na bazie marskości wątroby.

Marskość wątroby sama z siebie jest chorobą ogólnoustrojową. Jest chorobą, która powoduje śmierć pacjenta i wcale nie jest potrzebny do tego rak wątrobowokomórkowy. 

W związku z tym tutaj mamy dwie śmiertelne choroby, gdzie często funkcja wątroby z powodu marskości jest nieadekwatna tak, żeby zastosować pełne leczenie onkologiczne. 

Należałoby poszerzyć wskazania do stosowania sorafenibu

Natomiast program leczenia raka wątrobowokomórkowego właściwie stoi w miejscu. 

W pierwszej linii mamy do dyspozycji jeden lek – sorafenib, jednak w ograniczonym zastosowaniu. Myślę, że w pierwszym rzędzie należałoby poszerzyć wskazania do stosowania sorafenibu, ponieważ nawet z badań rejestracyjnych, które były wykonane już kilkanaście lat temu wynika, że pacjenci, którzy mają przerzuty poza wątrobą również odnoszą korzyści ze stosowania tego leku.

Oczywiście jest to grupa wyższego ryzyka i ta korzyść jest mniejsza niż u osób, które nie mają przerzutów poza wątrobą. Ale korzyść nadal jest.

W ostatnim czasie pojawił się w drugiej linii leczenia kabozantynib, co jest bardzo dobrą informacją, ponieważ do niedawna nie było w ogóle drugiej linii leczenia. Co oznacza, że jeśli pacjent sprogresował  po sorafenibie, to już właściwie nie było leczenia z powodu raka wątrobowokomórkowego. Teraz możemy zastosować kabozantynib. Lek jest skuteczny.

Nadal jednak mamy ograniczenie zastosowania pierwszej linii, czyli część pacjentów, którzy mogliby być leczeni z powodu raka wątrobowokomórkowego nie otrzyma ani pierwszej, ani drugiej linii, ponieważ nie będzie się kwalifikować do sorafenibu. 

Arsenał leczenia nie jest dostępny w Polsce

To leczenie w zaawansowanym raku wątrobowokomórkowym, przerzutowym jest więc dość skomplikowane.

Oczywiście jest wiele cząsteczek, które mają udowodnioną skuteczność, a które nie są w arsenale leczenia dla chorych w Polsce. Niewątpliwie ten program powinien być poszerzony. Jest też leczenie skojarzone chociażby w postaci bewacyzumabu z atezolizumabem.

Mamy duże doświadczenie leczenia raka wątrobowokomórkowego w klinice onkologii i hematologii CSK MSW. Braliśmy udział w badaniach klinicznych.  Byłoby dobrze, żeby pacjenci, którzy nie są w badaniach klinicznych, mogli skorzystać z tych nowoczesnych terapii. 

Wypowiedź zarejestrowana podczas IX Forum Pacjentów Onkologicznych (4 5 listopada br.).

Nowe wytyczne dotyczące diagnostyki i leczenia raka wątrobowokomórkowego

Od zakażenia do rozwoju tego raka może minąć nawet 30 lat. Prosty test mógłby temu zapobiec

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum