• PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Potrzebny nowy zawód medyczny. Eksperci wnioskują do Ministerstwa Zdrowia ws. koordynatora opieki onkologicznej

Autor: Iwona Bączek • Źródło: Rynek Zdrowia09 stycznia 2023 17:10

Rolą koordynatora opieki onkologicznej jest być przy pacjencie, ale w wielu przypadkach funkcja ta istnieje jedynie na papierze. Mam nadzieję, że sytuację zmieni Krajowa Sieć Onkologiczna - mówi dr Eliza Działach, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Koordynatorów Opieki Onkologicznej.

Potrzebny nowy zawód medyczny. Eksperci wnioskują do Ministerstwa Zdrowia ws. koordynatora opieki onkologicznej
W diagnostyce i leczeniu onkologicznym potrzebna jest koordynacja Fot. PAP/Wojciech Pacewicz
  • Rolą koordynatora opieki onkologicznej jest być przy pacjencie, ale w wielu przypadkach funkcja ta istnieje jedynie na papierze. Mam nadzieję, że sytuację zmieni Krajowa Sieć Onkologiczna - mówi dr Eliza Działach
  • Na razie koordynator to funkcja, nie zawód. To się powinno zmienić. Złożyliśmy do Ministerstwa Zdrowia wnioski w tej sprawie. Na Śląskim Uniwersytecie Medycznym powstał też kierunek studiów dla koordynatorów - wskazuje
  • Daleki jestem od idei otwierania w tej chwili takich kierunków na uczelniach. Nie znajdzie się tam wiele ponad to, czego można się nauczyć w ramach nauk o zdrowiu. Ponadto dobry koordynator wcale niekoniecznie musi mieć wyższe wykształcenie  - ocenia prof. Adam Maciejczyk
  • Z naszych szacunków wynika, że na jednego koordynatora powinno przypadać 20-40 nowych pacjentów miesięcznie, w zależności od poziomu koordynacji - zaznacza
  • Koordynator opieki onkologicznej powinien być nie funkcją, a zawodem. Szczególnie przy tak ograniczonych zasobach kadr medycznych - dodaje prof. Piotr Rutkowski

"Rolą koordynatora opieki onkologicznej jest być przy pacjencie. Mamy sygnały, że bywa inaczej"

- Koordynatorzy opieki onkologicznej mają przede wszystkim opiekować się pacjentami. Pełnią funkcję informacyjną, edukacyjną, wzmacniają przekaz płynący z gabinetu lekarskiego, powinni robić to samo w zakresie profilaktyki. Są łącznikiem pomiędzy systemem opieki zdrowotnej i pacjentem - mówiła dr Eliza Działach, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Koordynatorów Opieki Onkologicznej podczas debaty Onkologia 2023 zorganizowanej przez Polską Koalicję Pacjentów Onkologicznych.

Dodała, że koordynatorzy odgrywają rolę w prehabilitacji, tj. w przygotowaniu pacjenta do procesu leczenia, ale również w procesie diagnostycznym - dotyczy to jego monitorowania i współpracy z lekarzami.

Przypomniała, że zgodnie z założeniami systemu opieki onkologicznej koordynator powinien być w każdej jednostce, w której realizowany jest pakiet onkologiczny. Wybiera go konsylium lekarskie, a jego rolą jest być przy pacjencie.

- Z powodu dosyć luźnych regulacji funkcja ta jest jednak różnie postrzegana i w wielu przypadkach istnieje obecnie jedynie na papierze. Mamy sygnały, także z dużych szpitali, że koordynatorzy są wprawdzie wpisani w kartach DiLO pacjentów, ale w rzeczywistości zajmują się tylko rozliczeniami - zaznaczyła dr Działach.

"Na razie to funkcja. Powinien być zawód"

- Widzimy tu jednak ogromny potencjał i mamy nadzieję, że koordynatorzy, którzy są w systemie, będą pracować z pacjentami, a Krajowa Sieć Onkologiczna ureguluje te kwestie i doprowadzi do wdrożenia idealnego modelu koordynowanej opieki medycznej. Koordynator, który od niedawna pojawia się również w POZ, mógłby sprawnie przekierować pacjenta np. z podejrzeniem nowotworu do odpowiedniego ośrodka i wprowadzić go tam na ścieżkę diagnostyczno-terapeutyczną. Takie działanie ma jednak sens wówczas, gdy koordynatorzy są do swojej roli przygotowani - podkreślała.

- Nasze stowarzyszenie liczy 200. członków, zgłaszających nam ważne potrzeby w zakresie uregulowania różnych kwestii. Na razie jesteśmy funkcją, nie zawodem, choć złożyliśmy już do Ministerstwa Zdrowia wnioski w tej sprawie - wskazywała.

Dodała, że na Śląskim Uniwersytecie Medycznym powstał też kierunek studiów dla koordynatorów. Opracowane zostało także kształcenie podyplomowe koordynatorów opieki onkologicznej. Powinna ponadto powstać baza i rejestr koordynatorów, gdzie będą oni mieli nadawane swoje numery referencyjne, po których będą identyfikowani - będzie m.in. wiadomo, iloma pacjentami się opiekują.

"Koordynator niekoniecznie musi mieć wyższe wykształcenie, ale musi mieć empatię"

- Z naszych doświadczeń wynika, że zanim zaczniemy nauczać jak koordynować pacjentów onkologicznych, najpierw sami musimy się tego nauczyć. To długa ścieżka, dlatego daleki jestem od idei otwierania w tej chwili takich kierunków na uczelniach. Nie znajdzie się tam wiele ponad to, czego można się nauczyć w ramach nauk o zdrowiu - przekonywał prof. Adam Maciejczyk, dyrektor Dolnośląskiego Centrum Onkologii, Pulmonologii i Hematologii we Wrocławiu, przewodniczący Krajowej Rady ds. Onkologii

- Ponadto dobry koordynator wcale niekoniecznie musi mieć wyższe wykształcenie. Musi mieć za to doświadczenie i duży poziom empatii - zawsze odbierze telefon od pacjenta, a jeśli nie będzie mógł odebrać - oddzwoni. Dobry koordynator musi mieć również świadomość, że odpowiada za chorego - podkreślał.

Ilu pacjentów powinno przypadać na jednego koordynatora?

Jak mówił prof. Maciejczyk, z szacunków wynika, że na jednego koordynatora powinno przypadać 20-40 nowych pacjentów miesięcznie, w zależności od poziomu koordynacji. Mniej pacjentek powinno przypadać na jednego koordynatora w przypadku raka piersi, który jest bardziej „wymagającym” nowotworem w zakresie diagnostyki. Mniej „wymagający” jest rak prostaty, dlatego na jednego koordynatora może przypadać większa liczba chorych na ten nowotwór.

- Koordynatorzy bardzo nam pomogli w prowadzeniu dokumentacji medycznej, odciążając w ten sposób lekarzy. W naszym szpitalu najlepiej w roli koordynatora opieki onkologicznej czują się pielęgniarki, które również były bardzo pomocne w organizacji opieki. Przeplatanie się tych środowisk i budowanie współpracy między różnymi zawodami w ramach jednej grupy nowotworów wydaje się być właściwym kierunkiem. Wszyscy razem tworzymy zespół wokół unitów - jednej grupy pacjentów - wskazywał ekspert.

"Bez koordynatorów nie wyobrażam sobie pracy lekarza"

Prof. Piotr Rutkowski z Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Onkologicznego i ministerialnego Zespołu ds. Narodowej Strategii Onkologicznej ocenił, że jeśli chodzi o liczbę pacjentów, którymi opiekuje się koordynator, wiele zależy od specyfiki placówki.

- W mojej klinice od dawna pracują koordynatorzy immunoterapii zajmujący się chorymi na czerniaki i nie wyobrażam sobie bez tego pracy lekarza. Wydaje się, że opiekują się oni mniejszą niż wymienione liczbą pacjentów, ale może to zależeć m.in. do etapu leczenia - zaznaczył.

- Jeśli natomiast chodzi o kształcenie koordynatorów, uważam, że na początek wystarczy, jeśli w ramach Krajowej Sieci Onkologicznej uruchomimy dla nich kursy. Studia to kolejny etap - wskazywał.

- Nie ulega jednak wątpliwości, że koordynator opieki onkologicznej powinien być nie funkcją, a zawodem. Szczególnie przy tak ograniczonych zasobach kadr medycznych - mówił prof. Rutkowski.




 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum