• PATRON HONOROWYpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Pandemia koronawirusa sparaliżowała onkologię

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 18 marca 2020 09:14

Pacjenci onkologiczni czują coraz większy lęk przed koronawirusem, który jest dla nich zagrożeniem z powodu obniżonej odporności. Obawiają się także problemów z dostępem do leczenia.

Na zdjęciu NIO PIB w Warszawie Fot. Archiwum

Niebezpieczeństwo stwarzają dojazdy do placówek, często odległych, na terapię. Ale jeśli zrezygnują z dojazdów, to także z leczenia - informuje Gazeta Wyborcza.

Ministerstwo Zdrowia wydało kilka dni temu rozporządzenie, w którym zmienia warunki udzielania świadczeń z zakresu chemioterapii i programów lekowych. Zgodnie z nim, niektórym pacjentom można teraz wydawać leki do domu, można ich także przenieść do innej placówki, jeśli ich szpital zostanie zamieniony na zakaźny. Brakuje jednak informacji jak szukać takiej lecznicy.

Problemów jest więcej. W wielu szpitalach wstrzymano operacje planowe, w tym chorych na nowotwory. W wielu zamknięto pracownie diagnostyczne, nie ma zatem gdzie robić badań. W normalnych warunkach diagnozę - nowotwór słyszy średnio w skali tygodnia ponad 3 tys. Polaków. Ilu obecnie - tego nie wie nikt. Jak mówi Anna Kupiecka z Fundacji Onkocafe, mamy onkologiczny paraliż.

Polskie Towarzystwo Onkologiczne wydało w poniedziałek (16 marca) bardzo ogólne wskazówki dla pacjentów. Dla szpitali - żadnych. Wytyczne PTO są w zasadzie powtórzeniem zasad, jakie wprowadziły instytuty onkologii gliwicki i warszawski: żeby nie przychodzić do szpitala z osobą towarzyszącą i stawiać się na ustaloną godzinę. Pacjenci, którzy podejrzewają u siebie koronawirusa, mają nie pojawiać się w ogóle, tylko dzwonić na infolinię NFZ.

Więcej: wyborcza.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum