• PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Pacjenci ze stomią. Kto powinien dobierać im sprzęt? Są różnice zdań

Autor: Iwona Bączek • Źródło: Rynek Zdrowia19 listopada 2022 12:00

Czekamy na rozpatrzenie naszego wniosku dotyczącego poradni stomijnych. Obecnie taki produkt w NFZ nie istnieje, MZ również nigdy nie rozpoznało takiej potrzeby. Tymczasem wyedukowany pacjent zużywa mniej środków stomijnych - mówi prof. Lucjan Wyrwicz.

Pacjenci ze stomią. Kto powinien dobierać im sprzęt? Są różnice zdań
Miejsce stomii często jest wyznaczane, gdy pacjent leży już na stole operacyjnym. Potem są problemy - mówi Dorota Kaniewska Fot. Shutterstock
  • W Polsce nie ma poradni stomijnych. Tymczasem wyedukowany pacjent zużywa mniej środków stomijnych - mówił prof. Lucjan Wyrwicz na posiedzeniu sejmowej Podkomisji stałej ds. onkologii poświęconej rakowi jelita grubego
  • Taką rolę powinny pełnić sklepy sprzedające wyroby medyczne, w których pacjent jest dokładnie instruowany jak używać wyrobów stomijnych - oceniła posłanka Barbara Dziuk
  • Aby dobrać sprzęt stomijny do konkretnej stomii trzeba ją obejrzeć i palpacyjnie sprawdzić powłoki brzuszne. Żaden sklep rehabilitacyjny prowadzący dystrybucję wyrobów stomijnych nie jest w stanie tego zapewnić - wskazywała Dorota Kaniewska
  • Wielu chorych to pacjenci z przepuklinami okołostomijnymi, a dobrać sprzęt do przepukliny wokół stomii jest naprawdę trudno. Tymczasem pielęgniarki stomijne na oddziałach nie mają czasu na odpowiednie edukowanie pacjentów i ich rodzin - zauważyła
  • Kilkadziesiąt lat temu nasze stowarzyszenie wywalczyło poradnie stomijne, które - nie wiemy z jakich powodów - zostały zamknięte, choć zapewniały pacjentom kompleksową opiekę. Teraz bardzo ich brakuje - dodała

Brakuje poradni stomijnych. "Ministerstwo Zdrowia nie rozpoznało potrzeby"

Podczas wtorkowego posiedzenia sejmowej Podkomisji stałej ds. onkologii, poświęconego rozpatrzeniu informacji na temat raka jelita grubego - zapobieganiu, diagnostyce, leczeniu oraz kompleksowej opiece - prof. Lucjan Wyrwicz, zastępca dyrektora ds. lecznictwa otwartego Narodowego Instytutu Onkologii - Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie przypomniał o problemie, jakim jest brak poradni stomijnych.

- Czekamy na rozpatrzenie naszego wniosku dotyczącego tych poradni, bo taki produkt w NFZ nie istnieje. Ministerstwo Zdrowia również nigdy nie rozpoznało takiej potrzeby. Tymczasem pacjent odpowiednio wyedukowany w tym zakresie zużywa mniej środków stomijnych. Dlatego sugerowałbym opóźnienie dopłat dla pacjentów do sprzętu stomijnego do momentu uzyskania przez nich takiej edukacji - mówił prof. Wyrwicz.

Kto powinien pomagać w doborze sprzętu?

Innego zdania była posłanka Barbara Dziuk, przewodnicząca sejmowej Podkomisji stałej ds. onkologii.

- Nie wiem, czy powinniśmy angażować w to NFZ, bo taką rolę powinny pełnić i - z tego co widzę, pełnią, przynajmniej na Śląsku - sklepy sprzedające wyroby medyczne, w których pacjent jest dokładnie instruowany jak używać wyrobów stomijnych. Jestem też zdecydowanie przeciwna, aby opóźniać rozporządzenie dotyczące ich refundacji, bo zawsze najważniejszy jest chory - podkreślała.

Stanowiska prof. Wyrwicza broniła Dorota Kaniewska z Polskiego Towarzystwa Stomijnego Pol-ilko.

- Aby dobrać sprzęt stomijny do konkretnej stomii trzeba ją obejrzeć i palpacyjnie sprawdzić powłoki brzuszne. Żaden sklep rehabilitacyjny prowadzący dystrybucję wyrobów stomijnych nie jest w stanie tego zapewnić. Owszem, jeśli firmy dystrybuujące te wyroby prowadzą swoje sklepy, są tam zazwyczaj gabinety, w których pielęgniarka może taki sprzęt dobrać. W innych sklepach takich możliwości po prostu brakuje - argumentowała.

"Większość to stomie problematyczne, ciężkie do zaopatrzenia"

- Tymczasem większość stomii ma charakter problematyczny, ponieważ przed operacją nie wyznacza się miejsca stomii w trzech pozycjach: leżącej, stojącej i siedzącej. Miejsce stomii często jest wyznaczane, gdy pacjent leży już na stole operacyjnym, a gdy wstanie po operacji, okazuje się, że stomia „opada” - wskazywała.

- Takie stomie są bardzo ciężkie do zaopatrzenia. Większość naszych podopiecznych to pacjenci z przepuklinami okołostomijnymi, a dobrać sprzęt do przepukliny wokół stomii jest naprawdę trudno.  Tymczasem pielęgniarki stomijne na oddziałach nie mają czasu na odpowiednie edukowanie pacjentów i ich rodzin - wyjaśniała Kaniewska.

- Kilkadziesiąt lat temu nasze stowarzyszenie wywalczyło poradnie stomijne, które - nie wiemy z jakich powodów - zostały zamknięte, choć zapewniały pacjentom kompleksową opiekę. Teraz bardzo ich brakuje - dodała.

- Wiem, że są pielęgniarki, które współpracują ze sklepami prowadzącymi sprzedaż wyrobów stomijnych i nawet dojeżdżają do domu pacjenta. Wydaje się, że to taki model jest jednak najlepszy. Niemniej temat wymaga rozpoznania, ale i spojrzenia od strony praktycznej - przekonywała Barbara Dziuk.

Wyroby medyczne. "Pacjenci będą dopłacać, lekarze - tracić czas"

Dorota Kaniewska odniosła się również do rozporządzenia dotyczącego wyrobów medycznych, które ma wejść w życie od 1 stycznia 2023 r.

- Będzie ono bardzo dużym obciążeniem dla pacjentów ze stomią, ponieważ nie brakuje chorych mających więcej niż jedną stomię. Mało tego, większość pacjentów po napromienianiu miednicy mniejszej ma przetoki i korzysta ze środków chłonnych. Od stycznia będą musieli do tych środków chłonnych dopłacać. To nie będzie kwota 24 zł, jak zakłada Ministerstwo Zdrowia, koszty będą o wiele większe - oceniła.

- Wejście rozporządzenia w życie dotknie nie tylko pacjentów, ale także lekarzy, którzy będą musieli poświęcić o wiele więcej czasu na wypisywanie dużej liczby osobnych zleceń, podczas gdy już dziś mają problem z wypisaniem jednego - dodała.




 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum