• PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Pacjenci z nowotworami układu pokarmowego czekają na nowoczesne leki. "Efekty mogą być spektakularne"

Autor: Iwona Bączek • Źródło: Rynek Zdrowia16 grudnia 2022 18:00

Polscy pacjenci z nowotworami układu pokarmowego nadal czekają na dostęp do nowoczesnych leków. Wciąż nie mamy np. refundacji enkorafenibu z cetuksymabem dla chorych z rakiem jelita grubego z mutacją BRAF V600E, niemal tak zabójczą, jak rak trzustki - mówi dr Paweł Potocki.

Pacjenci z nowotworami układu pokarmowego czekają na nowoczesne leki. "Efekty mogą być spektakularne"
Polscy pacjenci z nowotworami układu pokarmowego nadal czekają na dostęp do nowoczesnych leków Fot. AdobeStock
  • Polscy pacjenci z nowotworami układu pokarmowego nadal czekają na dostęp do nowoczesnych leków - mówi dr Paweł Potocki
  • Wciąż nie mamy np. refundacji enkorafenibu z cetuksymabem dla chorych z rakiem jelita grubego z mutacją BRAF V600E, niemal tak zabójczą, jak rak trzustki - wskazuje
  • W raku jelita grubego mamy 5 proc. pacjentów z niestabilnością mikrosatelitarną, który mogliby rokować wręcz fenomenalnie w chorobie przerzutowej, gdyby mieli dostęp do immunoterapii. Obecnie go nie mają - zauważa
  • Bez dostępu do leków immunokompetentnych pozostają także chorzy z rakiem żołądka - zaznacza
  • Doczekaliśmy się w tym roku refundacji immunoterapii w raku przełyku, ale na razie dopiero w drugiej linii - dodaje

Immunoterapia. "Przyszłość leczenia należy do skojarzeń"

- Układ odpornościowy odgrywa ogromną rolę w patogenezie nowotworów. Wiele procesów w chorobie nowotworowej jest zależnych od jego komórek. Układ odpornościowy z jednej strony uczestniczy w walce z nowotworem, z drugiej - niekiedy ułatwia mu opanowanie organizmu. Dlatego zaczęliśmy postrzegać go jako coś, co należy badać i gdzie należy interweniować - mówił dr Paweł Potocki z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie podczas konferencji Onkologia 2022.

Jak wskazywał, pojawiły się leki immunokompetentne:

  • anty-CTLA4 - ipilimumab i tremelimumab,
  • anty-PD-1 - pembrolizumab, niwolumab, cemiplimab, dostarlimab
  • i anty-PD-L1 - atezolizumab, awelumab, durwalumab.

- Wiemy jednak, że istnieje wiele klas leków, które działają synergistycznie z immunoterapią, a przyszłość leczenia należy do skojarzeń. Jeśli natomiast chodzi o immunoterapię, bardzo dynamicznie przybywa nowych wskazań. W ub. r. tych europejskich było ok. 20, obecnie jest już ponad 100. Mocną stroną immunoterapii jest także i to, że jest mało toksyczna. W chińskich badaniach wykazano, że leki anty-PD-1 i anty-PD-L1 wiążą się z zaledwie jedną trzecią działań niepożądanych leków wcześniejszych generacji - wyjaśniał ekspert.

Rak przełyku. Immunoterapia adjuwantowa poprawia kontrolę choroby

Dr Potocki odniósł się do badań związanych z nowotworami układu pokarmowego.

- Warto zatrzymać się przy badaniach ATTRACTION-3. Chorzy z rakiem płaskonabłonkowym przełyku byli randomizowani albo do niwolumabu albo do drugiej linii chemioterapii opartej o taksoid. Okazało się, że pacjenci leczeni niwolumabem żyją dłużej, niż ci leczeni chemioterapią. Na podstawie tego badania dokonano zresztą niedawno zmiany w programie lekowym - zaznaczył.

Przypomniał też badanie pierwszoliniowe CheckMate 648, które również dotyczyło płaskonabłonkowego raka przełyku u pacjentów z wysoką ekspresją PD-L1. W badaniu wykazano, że zarówno niwolumab z chemioterapią, jak i niwolumab z ipilimumabem są lepsze niż sama chemioterapia w pierwszej linii leczenia.

- W badaniu Checkmate 577 badano z kolei niwolumab w leczeniu adjuwantowym miejscowo zaawansowanego raka przełyku. Standardem leczenia adjuwantowego takiej postaci tego nowotworu jest radio-chemioterapia neoadjuwantowa, a następnie resekcja. Zaledwie ok. jedna czwarta chorych doświadcza całkowitej remisji patologicznej - mówił dr Potocki.

- Pacjenci z chorobą resztkową byli w tym badaniu randomizowani albo do obserwacji albo do niwolumabu przez 16 tygodni. Chorzy leczeni niwolumabem mieli o wiele dłuższe okresy bez nawrotu, co świadczy o tym, że immunoterapia adjuwantowa poprawia kontrolę choroby po leczeniu radykalnym. Wyniki tego badania doprowadziły do pierwszej rejestracji immunoterapii w leczeniu radykalnym w nowotworach przewodu pokarmowego - zauważył specjalista.

Rak żołądka i rak wątrobowokomórkowy. "Znacznie lepsze wyniki"

Jak wskazywał, badania dotyczyły również niwolumabu w raku żołądka. W badaniu Checkmate 649 chorzy z zaawansowanym rakiem gruczołowym z ekspresją PD-L1 byli randomizowani albo do pierwszoliniowej chemioterapii w skojarzeniu z niwolumabem albo do samej chemioterapii. Także i tutaj lepsze wyniki osiągnęło skojarzenie chemioterapii z niwolumabem, a badanie dało początek nowej rejestracji.

- Nieco starszym badaniem, ale ważnym z naszego punktu widzenia w Polsce, jest badanie IMbrave 150 dotyczące zaawansowanego raka wątrobowokomórkowego w pierwszej linii leczenia - mówił dr Potocki.

- Przez ponad dekadę standardem była w tym przypadku monoterapia sorafenibem, której skuteczność pozostawiała sporo do życzenia. W tym badaniu z sorafenibem porównano synergistyczny dublet leku antyangiogennego z lekiem immunokompetentnym: bewacyzumabu z atezolizumabem. Mediana przeżycia całkowitego u pacjentów leczonych tym skojarzeniem wyniosła 19,2 miesiąca. U chorych leczonych sorafenibem - 13,4 miesiąca - podkreślił.

Rak jelita grubego. "Takich efektów dotychczas nie osiągano"

Jak mówił, badanie KEYNOTE-177 dotyczyło z kolei zaawansowanego raka jelita grubego w pierwszej linii leczenia u pacjentów z niestabilnością mikrosatelitarną. Pacjenci byli randomizowani albo do chemioterapii albo do pembrolizumabu. Na poziomie 40-miesięcznych odpowiedzi na leczenie pembrolizumabem nadal utrzymuje się 45 proc. pacjentów. Chorzy żyją bez progresji. Takich wyników w leczeniu raka jelita grubego dotychczas nie osiągano.

Przypomniał, że drugim badaniem w raku jelita grubego było jednoramienne badanie Checkmate142. Populacja chorych była taka sama, jak w poprzednim. Wszyscy pacjenci byli leczeni niwolumabem w skojarzeniu z ipilimumabem, tj. dwoma lekami immunokompetentnymi. Po pięciu latach nadal żyje 70 proc. pacjentów.

"Szukamy nowych opcji terapeutycznych dla tych ekstremalnie źle rokujących chorych"

- Poza immunoterapią mamy również w nowotworach przewodu pokarmowego inne terapie celowane. Można tu przywołać mutację BRAF V600E, która występuje u 6-12 proc. pacjentów z przerzutowym rakiem jelita grubego i stanowi 80-90 proc. w mutacji BRAF. Ten fenotyp raka jest niekorzystny z rokowniczego punktu widzenia, z 2-3-razy krótszym przeżyciem niż w populacji ogólnej pacjentów z przerzutowym rakiem jelita grubego. Dlatego szukamy nowych opcji terapeutycznych dla tych ekstremalnie źle rokujących chorych - zaznaczył dr Potocki. 

Jak wskazywał, w badaniu BEACON randomizowano chorych przeleczonych jedną lub dwoma liniami standardowej chemioterapii do enkorafenibu z cetuksymabem lub do enkorafenibu i binimetynibem i cetuksymabem. Okazało się, że leczenie enkorafenibem z cetuksymabem przynosi korzyść tym chorym zarówno jeśli chodzi o przeżycie wolne od progresji, jak i o przeżycie całkowite. Terapia trójlekowa była bardziej toksyczna, w związku z tym zarejestrowana została terapia dwulekowa.

- Badanie RAINBOW dotyczyło z kolei zaawansowanego raka gruczołowego żołądka w drugiej linii leczenia. Pacjentom przeleczonym już w pierwszej linii podawano ramucyrumab, lek antyangiogenny, w skojarzeniu z chemioterapią paklitakselem albo placebo w skojarzeniu z chemioterapią paklitakselem. Okazało się, że lek nie tylko opóźnia progresję, ale też generuje dłuższe przeżycia u przeciętnego chorego - wyjaśniał dr Potocki. 

Dodał, że w badaniu POLO badano z kolei pacjentów z zaawansowanym rakiem trzustki z mutacją germinalną BRCA1/2. Grupę 145. chorych randomizowano po odpowiedzi na chemioterapię pierwszej linii do olaparybu lub do placebo. Okazało się, że podtrzymanie olaparybem przynosi korzyść tej populacji.

"Czekamy na refundację nowoczesnych leków"

- W Polsce doczekaliśmy się w tym roku refundacji immunoterapii w raku przełyku, na razie w drugiej linii. W raku żołądka polscy chorzy na razie pozostają bez dostępu do leków immunokompetentnych. W raku wątrobowokomórkowym refundację mamy od maja br. W raku jelita grubego mamy 5 proc. pacjentów z niestabilnością mikrosatelitarną, który mogliby rokować wręcz fenomenalnie w chorobie przerzutowej, gdyby mieli dostęp do immunoterapii. Na razie go nie mają - wymieniał ekspert.

- Jeśli chodzi o inne leki, ramucyrumab doczekał się w tym roku refundacji w raku żołądka w drugiej linii leczenia. Olaparyb niemal od razu po rejestracji dostał refundację w Polsce w raku trzustki. Niestety nadal nie mamy refundacji dla enkorafenibu z cetuksymabem dla chorych z rakiem jelita grubego z mutacją BRAF V600E, niemal tak zabójczą, jak rak trzustki - podkreślił specjalista.




 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum