• PATRON HONOROWYpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Onkologia w cieniu pandemii. RAPORT o wpływie COVID na system opieki onkologicznej

Autor: Iwona Bączek • Źródło: Rynek Zdrowia21 lipca 2021 10:30

Liczba nowych rozpoznań nowotworów zmniejszyła się w 2020 r. o jedną piątą. To może szokować, ale w porównaniu z danymi z innych krajów to przeciętny wynik - mówi prof. Piotr Rutkowski.

Eksperci z NIO-PIB zaprezentowali wyniki raportu dot. onkologii w pandemii Fot. Iwona Bączek/ Rynek Zdrowia
  • Jeśli spojrzymy na obszary onkologii najbardziej dotknięte pandemią, na pierwszym miejscu będzie profilaktyka - mówił prof. Rutkowski
  • Biorąc pod uwagę okres marzec - wrzesień 2020 r. redukcja liczby badań cytologicznych wyniosła 50 proc. w stosunku do poprzedniego roku, mammograficznych - 39 proc., kolonoskopii - 28 proc.
  • Przeanalizowaliśmy także liczbę rozpoznań nowotworów. W roku 2020 możemy mówić o jej spadku wynoszącym ok. 20 proc. - wskazywał profesor
  • Jeśli chodzi o procedury, duży spadek odnotowało leczenie chirurgiczne - zaznaczył
  •  W przypadku programów lekowych - liczba chorych, którzy byli w ich ramach leczeni, w okresie pandemii wzrosła - dodał

- Jeśli spojrzymy na obszary onkologii najbardziej dotknięte pandemią, na pierwszym miejscu będzie profilaktyka, co wynika z dwóch kwestii. Po pierwsze pacjenci bali się służby zdrowia. Po drugie, część miejsc, w których realizowane są badania profilaktyczne, zamknięto - wskazywał we wtorek prof. Piotr Rutkowski, kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii - Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie, podczas prezentacji raportu NIO-PIB "Wpływ pandemii Covid-19 na system opieki onkologicznej".

Badania przesiewowe odnotowały wyraźne spadki. Najmocniejsze - cytologia

Jak przypomina raport, kluczowy wpływ na zmniejszenie liczby badań przesiewowych w Polsce miał komunikat prezesa NFZ wydany 15 marca 2020 r. o ograniczeniu wykonywania badań przesiewowych w celu uniknięcia ryzyka rozprzestrzeniania infekcji Covid-19.

- Najbardziej ucierpiała cytologia, tj. badania przesiewowe w kierunku raka szyjki macicy. Jeśli chodzi o mammografię, miała ona bardzo duży spadek, ale na koniec roku 2020 wróciła do poziomu porównywalnego do tego sprzed pandemii - zaznaczył profesor.

Co mówią liczby? W okresie kwiecień - maj 2020 r. wykonano o 85 proc. mniej badań cytologicznych, o 94 proc. mniej mammografii i o 85 proc. mniej kolonoskopii, niż było to oczekiwane na podstawie badań w 2019 r.  Biorąc pod uwagę okres marzec - wrzesień 2020 r. redukcja liczby badań cytologicznych wyniosła natomiast 50 proc. w stosunku do poprzedniego roku, mammograficznych - 39 proc., kolonoskopii - 28 proc.

Bardzo spadła ponadto dostępność rehabilitacji onkologicznej - większość ośrodków rehabilitacyjnych nie działała. W niektórych województwach spadek liczby wykonywanych w tym zakresie świadczeń wynosił 50 proc., ale poziom spadku procentowego w dużym stopniu zależy też od wielkości kontraktu w danych regionie - wskazali twórcy raportu.

Mniej rozpoznań nowotworów i zabiegów chirurgii onkologicznej

- Przeanalizowaliśmy także liczbę rozpoznań nowotworów. W roku 2020 możemy mówić o jej spadku wynoszącym ok. 20 proc. Mogłoby się wydawać, że są to szokujące dane, ale jeśli spojrzymy na wyniki innych krajów europejskich, okaże się, że jest to wynik przeciętny - mówił prof. Rutkowski.

I tak np. redukcja nowych rozpoznań raka jelita grubego w okresie kwiecień - maj 2020 r. wyniosła 26 proc., a w skali całego ub.r. - 13,5 proc. W przypadku raka płuca nastąpił spadek o 14 proc, a w przypadku raka piersi zmniejszenie liczby nowych hospitalizacji wyniosło 11 proc.

- Liczba konsyliów nieco się zmniejszyła, niemniej pozostała na poziomie zbliżonym do 2018 r. Oznacza to, że jeśli chorzy mieli już zdiagnozowany nowotwór, trafiali do leczenia - wyjaśniał prof. Rutkowski.

- Jeśli chodzi o procedury, duży spadek odnotowało leczenie chirurgiczne, o czym mówiliśmy od początku. Jeśli we właściwym momencie nie było rozpoznania, chory nie mógł być leczony. Ponadto część procedur chirurgii onkologicznej jest realizowana poza ośrodkami onkologicznymi, w szpitalach wielospecjalistycznych, które były często przekształcane na potrzeby walki z Covid-19 - podkreślał ekspert.

Np. w przypadku raka jelita grubego liczba zabiegów hemikolektomii prawostronnej zmniejszyła się w 2020 r. w porównaniu z rokiem 2019 o ponad 12 proc., liczba resekcji poprzecznicy - o blisko 21 proc., hemikolektomii lewostronnej - o ponad 13 proc., przedniej resekcji odbytnicy z wytworzeniem kolostomii o 20 proc., a sigmoidektomii - o 27,5 proc.

"Urosły" programy lekowe

Najmniej dotknięte ograniczeniami były procedury chemioterapii i radioterapii. Wyjątkiem była druga fala pandemii, w której - z powodu ograniczeń funkcjonowania - spadły one o 50 proc. Może to wskazywać na mniejszą dostępność najważniejszej części systemu, tj. szpitali specjalistycznych.

- Coś bardzo niezwykłego udało się za to osiągnąć w przypadku programów lekowych - liczba chorych, którzy byli w ich ramach leczeni, w okresie pandemii wzrosła. Z czego to wynika? Pacjenci byli kierowani do ośrodków onkologicznych, nie było zatem rozproszenia programów na inne jednostki. Dodatkowo podczas pandemii zwiększona została liczba programów lekowych, choćby o programy dotyczące raka płuca i raka piersi - przypomniał prof. Rutkowski.

"Nie widzimy nadumieralności z powodu nowotworów"

- Przeanalizowaliśmy również szybkość rozpoczęcia leczenia, tj. terminowość realizacji procedur po pierwszym kontakcie. Okazało się, że jeśli pacjent miał już rozpoznanie i trafił do ośrodka onkologicznego, leczenie przebiegało bez większych problemów. Nie widzimy też wielkiej nadumieralności z powodu nowotworów, bo większość zgonów ma jednak związek z Covid-19. Są jednak nowotwory, gdzie większą liczbę zgonów widać szczególnie i jest to m.in. rak płuca - wskazywał.

Jak czytamy w raporcie, śmiertelność Covid-19 u pacjentów onkologicznych jest wyższa od oczekiwanej na podstawie wieku, ale tylko w niektórych nowotworach, przede wszystkim w raku płuca, trzustki, wątroby i w nowotworach hematologicznych. W ocenie autorów, w przypadku raka płuca wydaje się mieć to związek z samą istotą choroby, dotyczącą układu oddechowego. Przyczyną może być także zmniejszenie monitorowania chorych z przewlekłym zakażeniem wirusowym wątroby na oddziałach zakaźnych (rak wątrobowokomórkowy), czy koniecznością szybkiej diagnostyki i terapii (rak trzustki).

W większości nowotworów, np. w raku piersi, jelita grubego, gruczołu krokowego, czy czerniaka, tego wpływu nie widać.

Warto dodać, że szpitale onkologiczne, aby zabezpieczyć chorych na nowotwory, zwiększyły w istotny sposób koszty swojej działalności. Związane to było z wydatkami na środki ochrony osobistej, czy na zakup testów - testowani byli wszyscy pacjenci - przypomniał prof. Rutkowski.

***

Pozostałe wyniki raportu będziemy prezentować w kolejnych publikacjach.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum