• PATRON HONOROWYpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Onkolodzy: terapia sekwencyjna to rewolucja, ale istotne jest wczesne wykrycie nowotworu

Autor: Zbigniew Wojtasiński - PAP/Rynek Zdrowia • • 07 lutego 2019 10:27

Terapia sekwencyjna, czyli wykorzystanie kolejnych linii leczenia o innym schemacie działania, zrewolucjonizowało walkę z nowotworami. Dzięki niej coraz częściej uzyskuje się wieloletnie, a czasami nawet całkowite wyleczenia - przekonują onkolodzy.

Rośnie odsetek pacjentów z wieloletnimi przeżyciami, ale do wyników leczenia w innych krajach wiele nam nadal brakuje Fot. Shutterstock

Specjaliści rozmawiali o tym podczas debaty "Postęp medycyny - leczenie sekwencyjne choroby nowotworowej"  w Centrum Onkologii w Warszawie z okazji konferencji naukowo-edukacyjnej "Szybsi od raka".

Zwrócono uwagę na wzrost skuteczności leczenia nowotworów w naszym kraju. Prezes Polskiej Unii Onkologii dr Janusz Meder zaznaczył, że w ostatnich 15-20 latach odsetek pacjentów z wieloletnimi przeżyciami średnio zwiększył się u nas z 30 proc. do ponad 45 proc.

To zasługa wcześniejszego wykrywania niektórych schorzeń, w tym szczególnie raka jelita grubego i raka piersi, które objęto badania przesiewowymi (z zastosowaniem kolonoskopii i mammografii). Stopniowo wzrasta w naszym kraju również wykorzystanie najnowszych technologii medycznych.

Dyrektor warszawskiego Centrum Onkologii prof. Jan Walewski przypomniał, że dawniej leczenie skojarzone i sekwencyjne polegało głównie na operacji usunięcia guza, radioterapii oraz chemioterapii. - Obecnie wszystkie te trzy metody są stosowane, nadal stanowią podstawę leczenia, jednak na dalszy plan odchodzi chemioterapia - wyjaśniał.

Organizacyjnych i terapeutycznych zagadnień w onkologii dotyczyć będą trzy sesje podczas IV Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Katowice, 7-8 marca 2019 r.). Program Kongresu i rejestracja na stronie: www.hccongress.pl

Zdaniem onkologów najważniejsze jest wczesne wykrycie choroby, a w przypadku guzów litych konieczne jest jak najszybsze ich usunięcie. Jednak coraz częściej sięga się po metody nowej generacji , takie jak terapia celowana i immunoterapia, niezbędne szczególnie w przypadkach nowotworów zaawansowanych i opornych na chemioterapię konwencjonalną.

Terapie celowane i immunoterapię opracowano dzięki postępowi w immunologii i biologii molekularnej. Zdaniem prof. Walewskiego, zrewolucjonizowały one leczenie wielu schorzeń nowotworowych.

- W niektórych przypadkach nie mówimy o leczeniu paliatywnym, lecz o długotrwałej kontroli choroby, wieloletnich przeżyciach pacjentów, a czasami nawet o wyleczeniu - podkreślił dyrektor Centrum Onkologii w Warszawie.

Terapia celowana, blokująca jedną ze ścieżek molekularnych rozwoju komórek nowotworowych, coraz częściej wykorzystywana jest w raku płuca. - Już w 50 proc. przypadków tej choroby można ustalić cel molekularny, zastosować odpowiedni lek i uzyskać długotrwały efekt - przekonywał prof. Walewski.

Nawet najnowsze leki po pewnym czasie przestają jednak działać Leczenie sekwencyjne polega na tym, że można zastosować kolejne linie terapii, o innym schemacie działania. W ten sposób osiąga się następne remisje choroby.

Przykładem jest szpiczak plazmocytowy. - W leczeniu tej choroby stosowanych jest już kilka linii terapii, dzięki czemu przeżycia chorych zwiększyły się 3-4 lat do 8-10 lat - podkreślił prof. Walewski.

W leczeniu czerniaka i raka płuca wykorzystuje się tzw. leki immunokompetentne, których działanie polega na odblokowaniu układu odpornościowego do walki z komórkami nowotworowymi. U niektórych chorych mogą one przez wiele lat kontrolować rozwój obu tych chorób, które do niedawna w stanie zaawansowanym z przerzutami były uznawane za śmiertelne.

Metoda ta o niedawna jest stosowana także w Polsce.

Jeszcze nowszą metodą jest terapia CAR-T polegającą na przeprogramowaniu komórek odpornościowych chorego (limfocytów T). Taka technika leczenia nie jest jeszcze stosowana w naszym kraju, ale czynione są starania, aby stała się ona dostępna również u nas.

Metodę CAR-T po raz pierwszy zastosowano w 2012 r. w Filadelfii w USA w leczeniu opornej na terapie ostrej białaczki limfoblastycznej. Od tego czasu jest ona wykorzystywana coraz częściej, choć nadal jedynie u pojedynczych pacjentów.

- Ta metoda ma tę zaletę, że może doprowadzić do całkowitego wyeliminowania choroby - podkreślił prof. Walewski.

W Polsce skuteczność leczenia nowotworów pozostaje o co najmniej 10-15 punktów procentowych mniejsza niż w wielu innych krajach. W Europie Zachodniej pięcioletnie przeżycia średnio osiąga się u 50-65 proc. chorych, a w USA - u 65-75 proc.

Zdaniem dr Medera przyczyną jest fakt, iż ponad 70 proc. Polaków zbyt późno zgłasza się do lekarza, a ponadto połowa chorych jest leczona poza siecią wyspecjalizowanych placówek onkologicznych. Nadal nie są u nas refundowane wszystkie najnowsze leki zarejestrowane w Unii Europejskiej, które można zastosować w kolejnych liniach leczenia.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum