• PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Nowotwory kobiece - dlaczego ich diagnozowanie nie jest łatwe

Autor: Wojciech Kuta • Źródło: Rynek Zdrowia29 kwietnia 2021 08:02

W raku jajnika nie mamy wczesnych objawów oraz metod diagnostycznych, które pozwalałyby wykryć tę chorobę w jej wczesnych postaciach - wskazują specjaliści.

Nowotwory kobiece - dlaczego ich diagnozowanie nie jest łatwe
Podczas debaty "Nowotwory kobiece w dobie COVID-19"; FOT. PTWP
  • Diagnostyka w raku jajnika, szyjki macicy i raku trzony macicy jest nieco odmienna w każdym z tych trzech nowotworów - mówi prof. Radosław Mądry
  • Główne wyzwanie w diagnostyce raka jaj polega przede wszystkim na usytuowaniu pacjentki we właściwym etapie postępowania terapeutycznego - zaznacza prof. Mądry
  • W Polsce jest ok. 17 tysięcy kobiet, które od ponad 10 lat żyją z rakiem szyjki macicy. Takich pacjentek z rakiem endometrium jest 46 tys., a z rakiem jajnika 21 tys.
  • Wszystkie te pacjentki nadal wymagają odpowiedniego, bieżącego diagnozowania - podkreśla dr hab. Joanna Didkowska

Prof. Radosław Mądry, kierownik Oddziału Ginekologii Onkologicznej w Szpitalu Przemienienia Pańskiego w Poznaniu, przewodniczący Polskiej Grupy ds. Raka Jajnika Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej zwraca uwagę, że diagnostyka w raku jajnika, szyjki macicy i raku trzony macicy jest nieco odmienna w każdym z tych trzech nowotworów.

Brak wczesnych objawów

- W raku jajnika nie mamy wczesnych objawów oraz metod, które pozwalałyby wykryć tę chorobę w jej wczesnych postaciach. Kiedy rozpoznajemy ten nowotwór większość pacjentek jest w bardzo zaawansowanym stadium choroby - zaznacza ekspert.

Dodaje: - Wówczas diagnostyka polega przede wszystkim na usytuowaniu pacjentki we właściwym etapie postępowania terapeutycznego, a więc np. na określeniu, czy jest kandydatką do pierwotnej cytoredukcji, czyli wykonania zabiegu operacyjnego - w ośrodkach, gdzie jest kadra medyczna posiadająca odpowiednie doświadczenie w tym zakresie - albo jest to pacjentka, u której powinniśmy rozpocząć leczenie od chemioterapii.

- To właśnie stanowi podstawowe wyzwanie dla diagnostyki w raku jajnika, kiedy pacjentki trafiają do nas po raz pierwszy - podkreśla prof. Mądry.

Ściśle określona ścieżka diagnostyczna

- W przypadku raka szyjki macicy, z uwagi na to, że obecnie trafiają do nas częściej pacjentki w bardzo już zaawansowanym stadium tego nowotworu, diagnostyka musi decydować o tym, czy pacjentka jest kandydatką do pierwotnego zabiegu operacyjnego czy też może zostać skierowana na radiochemioterapię. W tym zakresie mamy bardzo ściśle określoną ścieżkę diagnostyczną, obejmującą kolejne badania, którym musi być poddana pacjentka - mówi specjalista.

- Tę diagnostykę można wykonać w znacznej części poza dużymi ośrodkami onkologicznymi, jednak w pewnej określonej gradacji oraz kierunku działań diagnostycznych, które finalnie mają nam dać odpowiedź na pytanie, czy pacjentka powinna poddać się tzw. radykalnej histerektomii, umożliwiającej uzyskanie informacji dotyczących węzłów chłonnych lub jest kandydatką do rozpoczęcia leczenia z zastosowaniem radiochemioterapii - wskazuje ekspert.

Rak endometrium - coraz większy problem

- Z kolei rak trzonu macicy (zwany inaczej rakiem endometrium - red.) jest nowotworem, który w Polsce występuje, niestety, coraz częściej. Liczba przypadków raka endometrium gwałtowne rośne. Jednocześnie zwiększa się liczba pacjentek, które umierają z powodu tej choroby. Dlatego oczywiście także w przypadku tego nowotworu diagnostyka jest bardzo ważna - podkreśla prof. Mądry.

Dodaje, że koncentrując się na raku jajnika - jako na głównym „zabójcy” w ginekologii onkologicznej - trzeba jednak zauważyć, że rak trzonu macicy, trochę niepostrzeżenie, wyrasta na coraz poważniejszy problem, także wymagający możliwie jak najskuteczniejszej diagnostyki.

- Niestety, w wielu przypadkach nie wykonujemy w Polsce właściwej diagnostyki przed leczeniem operacyjnym raka trzonu macicy, często ograniczając się do wykonana zdjęcia klatki piersiowej i ultrasonografii, co w wielu sytuacjach nie wystarczy do podjęcia właściwego postępowania terapeutycznego - podkreśla prof. Radosław Mądry.

Ważne liczby i wniosek

Natomiast dr hab. Joanna Didkowska, kierownik Zakładu Epidemiologii i Prewencji Pierwotnej Nowotworów i Krajowego Rejestru Nowotworów w Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie wskazuje, że obecnie w Polsce mamy ok. 17 tysięcy kobiet, które od ponad 10 lat żyją ze zdiagnozowanym rakiem szyjki macicy.

- Z kolei z rakiem trzonu szyjki macicy od ponad 10 lat żyje dziś 46 tysięcy Polek oraz 21 tysięcy z rakiem jajnika. To pokazuje, że mamy wiele pacjentek przerażonych zdiagnozowaną u siebie wiele lat temu chorobą. Te pacjentki oczekują i wymagają dalszego, bieżącego diagnozowania ich stanu zdrowia - zauważa dr hab. Joanna Didkowska.

Wszystkie wypowiedzi zanotowane zostały podczas debaty online Rynku Zdrowia pt. "Nowotwory kobiece w dobie COVID-19" transmitowanej 26 kwietnia br. w portalu rynekzdrowia.pl.

Zobacz retransmisję debaty

Czytaj także: Bałagan w polskiej onkologii nie zaczął się od pandemii koronawirusa

Kolejne relacje z tej dyskusji - już w wkrótce w portalu rynekzdrowia.pl.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum