• PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Nowa opcja terapeutyczna w leczeniu choroby resztkowej we wczesnym raku piersi

Autor: MN/Rynek Zdrowia • • 21 października 2020 18:38

Wczesny rak piersi daje dużą szanse na wyleczenie. Jednak, nie każda pacjentka osiąga tzw. całkowitą odpowiedź patomorfologiczną, czyli w materiale pooperacyjnym, po wcześniejszym leczeniu systemowym obecne są komórki nowotworowe. Jak je zniszczyć i zwiększyć szanse chorych na całkowite wyleczenie? O tym rozmawiamy z dr n. med. Joanną Kufel-Grabowską z Wielkopolskiego Centrum Onkologii.

Nowa opcja terapeutyczna w leczeniu choroby resztkowej we wczesnym raku piersi
Dr n. med. Joanna Kufel-Grabowska; FOT. YouTube/Polska Liga Walki z Rakiem

- Co oznacza, że chora z wczesnym rakiem piersi uzyskała całkowitą odpowiedź patomorfologiczną (pCR) i kiedy może ją osiągnąć?
- Całkowita odpowiedź patomorfologiczna, czyli pCR, oznacza brak komórek raka inwazyjnego w materiale pooperacyjnym. Można ją osiągnąć, gdy przed operacją było stosowane leczenie neoadjuwantowe, czyli przedoperacyjne.

- Dlaczego osiągnięcie całkowitej odpowiedzi patomorfologicznej jest tak ważne?
- Osiągnięcie przez pacjentkę z wczesnym rakiem piersi całkowitej odpowiedzi patomorfologicznej dostarcza nam bardzo dużo informacji. Przede wszystkim, że chora bardzo dobrze zareagowała na zastosowane u niej leczenie, o czym świadczy brak komórek nowotworowych. Dla chorej osiągnięcie pCR to przede wszystkim lepsze rokowania i większa szansa na przeżycie bez nawrotu choroby.

- W przypadku kobiet, które nie osiągnęły pCR mówi się o chorobie resztkowej. Czym jest i których kobiet dotyczy?
- Choroba resztkowa oznacza, że w materiale pobranym podczas operacji, patolog wykrył obecność komórek raka inwazyjnego. Badania mówią, że choroba resztkowa pozostaje u ok. 70% pacjentek, które przed operacją były leczone trastuzumabem i u 40%, leczonych podwójną blokadą - trastuzumab z pertuzumabem. Zawsze jest taka grupa chorych, która tej odpowiedzi nie uzyska pomimo zastosowania leczenia przedoperacyjnego. Wobec tego samo zastosowanie terapii neoadjuwantowej nie jest gwarantem osiągnięcia pCR.

Niestety, rozpoczynając leczenie przedoperacyjne, nie jesteśmy w stanie określić, których pacjentek będzie dotyczyć choroba resztkowa. Są pewne czynniki, które mogą zwiększać prawdopodobieństwo jej wystąpienia, jak np. zastosowane leczenie czy wielkość guza - wiadomo, że większe nowotwory trudniej odpowiadają na leczenie. Także trudniej jest osiągnąć całkowitą odpowiedź patomorfologiczną w przypadku raków hormonozależnych. Częściej osiągniemy ją u chorych na HER2-dodatniego hormononiezależnego raka piersi niż u chorych z HER2-dodatnim, ale hormonozależnym nowotworem. Są to jedynie czynniki ryzyka, ale osiągnięcie pCRu nie jest w 100% przewidywalne.

Często pacjentki, u których stwierdzamy obecność choroby resztkowej, dziwią się, że pomimo operacji i wycięcia miejsca, w którym znajdował się nowotwór, badanie histopatologiczne wykazało obecność raka inwazyjnego. Zawsze tłumaczę, że niestety jest ryzyko, że w ich organizmie krążą gdzieś komórki nowotworowe, które niekoniecznie muszą się znajdować w miejscu guza.

- Czy chore z wczesnym rakiem piersi, które nie osiągnęły pCR mają szanse na wyleczenie?
- Oczywiście. Nie osiągnięcie przez pacjentkę pCRu dostarcza nam informacji o pewnym oporze na leczenie. Dlatego musimy podać takiej chorej bardziej intensywne leczenie systemowe, którego zadaniem jest zmniejszenie ryzyka nawrotu raka piersi, a dzięki temu - poprawa rokowania pacjentki.

- Jakie są dostępne opcje terapeutyczne i jakie dają rokowania?
- Obecnie obowiązujący w Polsce program lekowy mówi o tym, że chore na wczesnego HER2-dodatniego raka piersi, niezależnie od tego, czy w neoadjuwancie przyjmowały trastuzumab czy pertuzumab i czy osiągnęły pCR, mają kontynuować w adjuwancie leczenie trastuzumabem. Całość tego leczenia okołooperacyjnego ma trwać rok.

W przypadku niektórych pacjentek z chorobą resztkową, gdy widzimy, że odniosłyby większą korzyść ze stosowania innego leczenia, piszemy wnioski RDTL (tj. Ratunkowy Dostęp do Technologii Lekowych) o włączenie do terapii pertuzumabu. Najczęściej dotyczy to chorych z hormononiezależnym rakiem piersi czy z przerzutami w węzłach chłonnych.

Na podstawie zgody Ministra Zdrowia możemy podać pacjentce pertuzumab w adjuwancie, który daje lepsze rokowania niż sam trastuzumab. Dla chorych na wczesnego HER2-dodatniego raka piersi niedawno pojawiła się nowa opcja terapeutyczna, która, we wskazaniu adjuwantowym jest już zarejestrowana w Ameryce i w Europie, mowa o koniugacie trastuzumab emtanzyna - T-DM1. Wyniki badań nad tą terapią są obiecujące.

- Jakie korzyści odniesie pacjentka z wczesnym rakiem piersi ze stosowania terapii T-DM1 w adjuwancie?
- Obecny standard w leczeniu wczesnego raka piersi w adjuwancie - trastuzumab zmniejsza ryzyko nawrotu choroby i zgonu o 40%. Badania porównujące wyniki stosowania trastuzumabu i T-DM1 w chorobie resztkowej wczesnego raka piersi (a więc w populacji pacjentek z gorszym rokowaniem) wykazały, że T-DM1 zmniejsza ryzyko nawrotu o 50%.

Wciąż czekamy na wyniki badań, które mówiłyby o całkowitym czasie przeżycia po zastosowaniu T-DM1 w chorobie resztkowej we wczesnym raku piersi, ale jak wspomniałam - terapia jest dość nowa i takie wyniki będą dostępne dopiero za kilka lat.

Leczenie raka piersi staje się coraz bardziej personalizowane, a oprócz efektu leczenia liczy się także komfort życia pacjentki z rakiem piersi. Dlatego warto podkreślić, że leczenie T-DM1 jest bardzo dobrze tolerowane przez pacjentki. To częściowo wynika z budowy T-DM1 - to immunokoniugat, czyli przeciwciało połączone z cytostatykiem, czyli chemioterapią. Ta mała cząsteczka działa w sposób celowany na komórki HER2-dodatniego raka piersi i nie niszczy sąsiednich komórek, co wpływa na tolerancje tego leku przez pacjentki.



Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum