• PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Nie da się wdrażać nowych metod leczenia bez właściwej organizacji opieki onkologicznej

Autor: IB/Rynek Zdrowia • • 01 października 2020 06:00

Polska onkologia potrzebuje innowacyjnych rozwiązań umożliwiających lepszą opiekę nad pacjentem i poprawę wyników leczenia - ocenili eksperci podczas prezentacji raportu "Innowacyjna onkologia. Potrzeby, możliwości, system".

Nie da się wdrażać nowych metod leczenia bez właściwej organizacji opieki onkologicznej
FOT. Centrum Onkologii w Bydgoszczy; zdjęcie ilustracyjne

Prof. Adam Maciejczyk, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, dyrektor Dolnośląskiego Centrum Onkologii we Wrocławiu zwrócił uwagę, że  kluczowy model wdrażania innowacji to Narodowa Strategia Onkologiczna. To NSO jest ramą, którą należy wypełnić innowacją, zarówno w zakresie profilaktyki, jak i diagnostyki i leczenia.

- Zgodnie ze Strategią, chcemy mieć dostęp do 90 proc. terapii lekowych. W naszym opracowaniu odwołujemy się do tego w połączeniu z Funduszem Medycznym. Przypominamy także o innowacjach nielekowych, np. w zakresie chirurgii, radioterapii, diagnostyki - wskazał prof. Maciejczyk.

- Nie da się jednak wdrożyć innowacji bez właściwego procesu koordynacji opieki onkologicznej. Ten aspekt przypominamy opisując, w jakim modelu powinna działać krajowa sieć onkologiczna. Jednym z ważniejszych elementów jest tutaj właściwe zbieranie realnych danych, na których budowane będą mierniki procesu, które można następnie wykorzystać m.in. do płacenia za wynik, nie tylko za realizację świadczenia - mówił ekspert.

- Konglomerat wszystkich rozdziałów zawartych w raporcie daje nam szansę na stworzenie spójnego systemu, który umożliwi lepszą opiekę nad pacjentem, bardziej efektywne leczenie i osiągnięcie lepszych jego wyników - wskazał przewodniczący PTO. - Na transformację onkologii trzeba spojrzeć całościowo. W tym kontekście raport jest inspiracją do rozwoju myśli w onkologii, a efekt ma służyć pacjentowi - dodał.

Drogowskaz zmian
Wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski zaznaczył, że traktuje ten kompleksowy materiał jak drogowskaz zmian, które resort zdrowia już realizuje lub zamierza realizować.

- Ich fundamentem jest Narodowa Strategia Onkologiczna, w której obszar nauki i innowacji został wyodrębniony jako jeden z obszarów głównych. Ma on na celu zwiększenie potencjału badań naukowych i projektów innowacyjnych. Ważne jest zwiększenie odsetka pacjentów w badaniach klinicznych, zarówno komercyjnych, jak i niekomercyjnych, ale także zapewnienie niezbędnej w tym celu infrastruktury, w tym uruchomienie certyfikowanych centrów badań klinicznych - mówił wiceminister.

Jak zaznaczył, te zamiary przekładają się już na rzeczywistość: ABM jest po dwóch konkursach na wsparcie obszaru niekomercyjnych badań klinicznych. W obu przypadkach połowa przyznanych grantów dotyczy terapii onkologicznych - takich środków na innowacje wcześniej nie było. Podobnie jest w przypadku centrów wsparcia badań klinicznych.

- Duże nadzieje wiążemy ponadto z innowacjami w obszarze profilaktyki. Warto przypomnieć, że rozpoczęliśmy pilotaż programu tomografii niskodawkowej w profilaktyce raka płuca, który ma charakter innowacyjny w skali świata. Program zostanie być może już w przyszłym roku rozszerzony. Innym przykładem jest obowiązek stosowania od 2023 r. mammografów cyfrowych, które zastąpią mammografy analogowe. Podobne rozwiązania rozszerzamy na inne obszary, np. endoskopy wysokiej rozdzielczości w badaniach kolonoskopowych, czy wdrażanie innowacji w radioterapii - wymieniał Gadomski.

- Najważniejszy obszar z punktu widzenia pacjenta obejmuje jednak dane dotyczące jakości leczenia, dlatego tak istotne jest, aby chory mógł dowiedzieć się, co mogą mu zaoferować poszczególne placówki. Byłaby to prawdziwa innowacja, znacznie jednak trudniejsza do wdrożenia niż przeznaczenie dodatkowych środków na wsparcie infrastruktury. Jest tak trudna, ponieważ wymusza zmianę podejścia do tej kwestii praktycznie wszystkich jednostek udzielających świadczeń onkologicznych - ocenił wiceminister.

Jak dodał, ogromną część prezentowanego raportu MZ ma obecnie przełożoną do dokumentów strategicznych dot. zmian, które już są realizowane lub za chwilę będą realizowane w onkologii.

Prof. Piotr Czauderna, koordynator Sekcji Ochrony Zdrowia w Narodowej Radzie Rozwoju przy Prezydencie RP, kierownik Kliniki Chirurgii i Urologii Dzieci i Młodzieży GUMed przypomniał, że polską słabością pozostaje niska dostępność do leków innowacyjnych.

- Dlatego pojawił się pomysł identyfikacji grup pacjentów oraz schorzeń, w których nie mamy niczego do zaoferowania, podczas gdy na świecie stosowane są już nowe leki. Niezaspokojone potrzeby medyczne miałyby być poddawane corocznemu przeglądowi AOTMiT, a wytypowane preparaty byłyby finansowane w trybie warunkowego wczesnego dostępu do technologii lekowych, stanowiącego jednocześnie wstęp do normalnej refundacji - wyjaśnił prof. Czauderna.

- Z kolei znana już ścieżka RDTL wymagająca obecnie decyzji na poziomie centralnym, miałaby zostać uproszczona poprzez przeniesienie decyzji na poziom wojewódzki. Temu wszystkiemu mają być dedykowane środki z budżetu państwa, których nie ma obecnie w systemie ochrony zdrowia, a zatem - dodatkowe - wskazał ekspert.

Wartość zdrowotna
Dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dziekan Centrum Kształcenia Podyplomowego Uczelni Łazarskiego, wiceprzewodnicząca Rady NFZ podkreśliła, że koncepcją doskonale adresującą wszystkie kwestie ujęte w raporcie jest value based health care.

- Prowadzi ona do odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób zwiększyć wartość zdrowotną, rozumianą zarówno jako wyniki leczenia, jak i doświadczenia pacjenta korzystającego z opieki zdrowotnej. Ważna jest ponadto optymalizacja strony kosztowej procesu terapeutycznego - zaznaczyła dr Gałązka-Sobotka.

- Jednak to, co leży u podstaw value based health care, to orientacja na pomiar efektu. O polskim systemie ochrony zdrowia możemy powiedzieć, że wkroczył na drogę wzrostu wartości zdrowotnej. Przykładem mogą być centra kompetencji dla określonych typów nowotworów, czy certyfikacja procesu badań patomorfologicznych - zauważyła.

- Teraz istotny będzie rozwój praktyki w zakresie monitorowania efektów. To, co powinno zostać udostępnione, to pomiar rezultatów różnych interwencji. Potrzebujemy do tego rejestrów, rozwoju kultury raportowania, dyskusji o wynikach, przełamania blokady mentalnej i lęku przed porównywaniem wyników pomiędzy ośrodkami, czy porównywaniem wyniku do kosztu jego uzyskania. Należy się także nauczyć spojrzenia makro na kwestię relacji pomiędzy wydanymi środkami, a uzyskanymi dzięki nim wynikami leczenia i doświadczeniami pacjenta. Wszystkie te kwestie zostały w tym szerokim, kompleksowym raporcie uwzględnione - mówiła ekspertka.

- Jak sfinansować proponowane zmiany w onkologii? Nie da się tego zrobić korzystając z jednego źródła - mówiła prof. Barbara Więckowska ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

- Nie wystarczy ani samo finansowanie publiczne, obejmujące składkę zdrowotną, budżet państwa i fundusze związane z nauką, ani samo finansowanie prywatne, tj. prywatne ubezpieczenia zdrowotne. Niezbędne jest finansowanie z obu tych źródeł. Ważne, że mamy Narodową Strategię Onkologiczną, która wytycza cele. Jeśli je znamy, możliwe jest dopasowanie finansowania na ich realizację w określonej perspektywie czasowej - oceniła.

Dr Gałązka-Sobotka przypomniała, że przez lata trudno było dokonywać alokacji środków do najtrudniejszych obszarów ochrony zdrowia ze względu na fakt, iż było ich zbyt mało.

Innowacje organizacyjne
- Obecnie jednak jesteśmy w dosyć komfortowej sytuacji, którą daje nam ustawa 6 proc. Znalazł się w niej mechanizm naliczania środków finansowych dla ochrony zdrowia na dany rok budżetowy w odniesieniu do PKB sprzed dwóch lat. Twórcy tej regulacji wskazywali, że są to zapisy na trudne czasy, a te nadeszły znacznie szybciej, niż ktokolwiek mógł przypuszczać - wskazała.

- Dzięki temu w znowelizowanej ustawie budżetowej pojawiło się ponad 11 mld zł więcej w ramach dotacji budżetowej na rzecz opieki zdrowotnej. To dodatkowe pieniądze, którymi będzie mógł dysponować NFZ, poza środkami ze składki zdrowotnej Polaków. Te pieniądze należy teraz efektywnie i mądrze ulokować w opiekę zdrowotną. To oznacza, że kierunki wskazane w raporcie, mają szansę na uzyskanie finansowania - podkreśliła.

- Celem jest, aby te dodatkowe środki przełożyły się na wzrost wartości zdrowotnej. We wcześniejszych latach, pomimo dużego wzrostu środków ze składki zdrowotnej, nie udało się ani znacząco zwiększyć liczby przyjętych pacjentów, ani zrealizować więcej świadczeń. Dlatego wraz z dodatkowymi środkami trafiającymi do systemu należy wzmacniać instrumenty płacenia za wyniki leczenia, za jakość - mówiła.

- Zainwestujmy te pieniądze w innowacje organizacyjne, które pozwolą nam lepiej zorganizować profilaktykę, diagnostykę i leczenie i lepiej zintegrować różnych rozproszonych świadczeniodawców znajdujących się na ścieżce pacjenta, aby umieli wymieniać się informacjami i wzięli na siebie współodpowiedzialność za leczenie. Samo zwiększanie wolumenu świadczeń nie przyniesie rezultatów, na które liczymy - zaznaczyła dr Gałązka-Sobotka.

 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum