• PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Mamy problem z leczeniem raka piersi. Oto jedna z przyczyn

Autor: IB/Rynek Zdrowia • • 05 lutego 2021 06:01

Polskie pacjentki z rakiem piersi umierają częściej niż chore z tym nowotworem w innych krajach UE. Jednym z powodów jest zbyt mała liczba wyspecjalizowanych ośrodków, Breast Units, mających fundamentalne znaczenie dla poprawy wyników leczenia. Dlaczego nie ma ich więcej?

Mamy problem z leczeniem raka piersi. Oto jedna z przyczyn
W drodze do leczenia pacjentka musi przebyć wiele punktów pośrednich, co powoduje utratę cennego czasu Fot. Archiwum
  • Wyniki terapii w ramach Breast Units są o około 30% lepsze niż wyniki osiągane przez tak samo wykwalifikowane zespoły działające w rozproszeniu
  • Wymagania w rozporządzeniu MZ dotyczącym Breast Unitów różnią się od zaleceń rekomendowanych na świecie
  • Ministerstwo Zdrowia pracuje nad nowym, jednolitym modelem BU

W „Audycie Leczenie Raka Piersi w Polsce w latach 2010-2020” Polskie Amazonki Ruch Społeczny przypominają, że zapadalność na raka piersi rośnie: w 2010 r. odnotowano w naszym kraju 15,7 tys. przypadków, a w 2018 r. było ich już 20,2 tys. Jeśli chodzi o przeżycia 5-letnie kobiet z rakiem piersi, wynoszą one w Polsce 76,5%, podczas gdy średnia europejska to 83,8%, a najlepsze wyniki osiągane w Europie sięgają 88,8%.

Jedną z głównych rekomendacji sformułowanych w Audycie jest „efektywne i powszechne wdrożenie modelu wyspecjalizowanych ośrodków - Breast Units, których jest obecnie 11, a powinno być ok. 40. Dlatego niezbędne jest udoskonalenie, zgodnie z wzorcami światowymi i wykonalnością w naszych warunkach, rozporządzenia ministra zdrowia z 24 maja 2019 r. dot. kompleksowej opieki onkologicznej nad pacjentem z rakiem piersi (KON-PIERS)”.

Zmiany są pilne i konieczne

Jak mówi nam prof. Tadeusz Pieńkowski, kierownik Kliniki Onkologii i Hematologii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie, całość postępowania z chorymi na raka piersi w Polsce wymaga pilnych zmian.

- W drodze do leczenia pacjentka musi przebyć wiele punktów pośrednich, co powoduje utratę cennego czasu. Przyczynia się do tego sporo różnych niekonsekwencji, np. chora nie potrzebuje wprawdzie skierowania do onkologa, ale chirurg onkolog, który pobiera przecież wycinek będący podstawą do postawienia diagnozy, onkologiem w myśl tych przepisów już nie jest - zauważa prof. Pieńkowski.

- Problem pogłębia fakt, iż zdewastowano w Polsce skrining poprzez zaniechanie wysyłania zaproszeń na badania mammograficzne. Trudno zgodzić się z argumentacją, że zaproszenia wysyłane pocztą nie spełniają swojej roli. Świat poszedł naprzód i istnieją inne środki komunikacji. Ponadto wysyłanie imiennych zaproszeń należy konsekwentnie ponawiać, bo wykonanie tej czynności raz, czy dwa, zwykle nie wystarcza - zaznacza ekspert.

- Rezygnacja z wysyłania zaproszeń na mammografię wydaje się również mało zrozumiała z tego powodu, iż zaproszenia na skrining kolonoskopowy w kierunku raka okrężnicy wysyłane są nadal - dodaje.

- Kolejny problem to podejście do Breast Units, które stanowią fundamentalny krok na drodze do poprawy wyników leczenia raka piersi. Liczne publikacje międzynarodowe potwierdzają wysoką skuteczność tego rozwiązania organizacyjnego - organizacja to też leczenie, co zostało udokumentowane. Wyniki terapii w ramach Breast Units są o około 30% lepsze niż wyniki osiągane przez tak samo wykwalifikowane zespoły działające w rozproszeniu - przypomina prof. Pieńkowski.

Organizacja i finansowanie

- Od dawna istnieją międzynarodowe przepisy i rekomendacje dotyczące funkcjonowania BU i powinny być one przestrzegane wszędzie tam, gdzie powstają te jednostki. Tymczasem w Polsce stworzono dwa rodzaje ośrodków leczenia raka piersi - co jest niezgodne nie tylko z regulacjami i rekomendacjami obowiązującymi na świecie, ale także ze zdrowym rozsądkiem - ocenia specjalista.

Jak wskazuje, wymagania, które pojawiły się w rozporządzeniu MZ dotyczącym Breast Units różnią się od zaleceń rekomendowanych na świecie. Dodano tam wymogi administracyjne, które utrudniają tworzenie BU w naszym kraju, a nie o to przecież chodziło.

- Inna kwestia to finansowanie, które na pewno nie wystarcza aby zachęcić ośrodki onkologiczne do organizowania Breast Units. Ponadto finansowanie odbywa się za pojedyncze procedury. Ten system jest nieefektywny i przyczynia się do rozciągnięcia w czasie diagnostyki i leczenia. Dlatego finansowany powinien być cały proces, a nie pojedyncze czynności - przekonuje prof. Pieńkowski. W jego ocenie finansowanie powinno iść w tym kierunku, aby zachęcić ośrodki do szybkiej diagnostyki i leczenia z zachowaniem wysokich parametrów jakościowych.

- Także, co bardzo istotne, BU muszą być akredytowane lub certyfikowane, powinny mieć również obowiązek zdawania szczegółowych sprawozdań ze swojej działalności. Tymczasem polski system Breast Units ten problem pomija - zaznacza ekspert.

Z czym dokładnie mamy obecnie do czynienia? Jak wyjaśnia resort zdrowia, w rozporządzeniu Ministra Zdrowia funkcjonują dwa opisy wyspecjalizowanych centrów. Pierwszy to Ośrodek Raka Piersi realizujący rocznie leczenie chirurgiczne co najmniej 120 nowo zdiagnozowanych przypadków nowotworu piersi. Drugi typ ośrodka to Centrum Kompetencji Raka Piersi, realizujący rocznie leczenie chirurgiczne co najmniej 250 nowo zdiagnozowanych przypadków. Do każdego z nich przypisane są konieczne do spełnienia warunki formalne.

- Aktualny sposób ich zapisu skutkuje dużą liczbą wniosków dotyczących interpretacji obecnie obowiązujących rozporządzeń Ministra Zdrowia - nie ukrywa resort.

- Na przykład kwestia określenia liczby leczonych chorych. Dla centrum kompetencji jest to 250 pacjentek rocznie. W naszym przypadku wymagania są spełnione, ale są przecież bardzo dobre ośrodki, które leczą 210 lub 245 chorych. Czy to znaczy, że nie spełniają już wymagań? - pytała w rozmowie z Rynkiem Zdrowia dr Barbara Radecka z Opolskiego Centrum Onkologii.

- Mieliśmy także problem z laboratorium genetycznym, nie wykonujemy bowiem badań genetycznych na miejscu. Mamy podpisane umowy z dwoma certyfikowanymi, renomowanymi ośrodkami badań genetycznych, które dostarczają nam absolutnie wiarygodne wyniki. Mimo to żaden z nich nie spełnił ministerialnych wymagań w zakresie kodu działalności gospodarczej i - w myśl rozporządzenia - nie mógł być dla nas partnerem - mówiła specjalistka z OCO, z którą rozmawialiśmy po kilku miesiącach obowiązywania rozporządzenia.

MZ odpowiada

Jakie uwagi trafiają do MZ? - Chodzi o konieczność potwierdzenia spełnienia wszystkich wymogów za okres co najmniej poprzedzający rok kalendarzowy (zwłaszcza w przypadku świadczeń z zakresu rehabilitacji leczniczej, porad genetycznych, psychologicznych czy związanych z doborem protezy piersi) bez jednoczesnego wskazania kryteriów jakościowych dla świadczeń zrealizowanych we wskazanym okresie - wskazuje Ministerstwo Zdrowia w odpowiedzi na pytania Rynku Zdrowia.

Jak dodaje resort, chodzi także o zapewnienie dostępu do medycznego laboratorium histopatologicznego zarejestrowanego w Krajowej Izbie Diagnostów Laboratoryjnych (KIDL).

- Celem koniecznych zmian jest zatem wyeliminowanie wątpliwości interpretacyjnych oraz zwiększenie transparentności zapisów rozporządzeń Ministra Zdrowia. Powinna być przy tym zachowana właściwa organizacja udzielania świadczeń uwzględniająca obecne regulacje i elementy koordynacji (pakiet onkologiczny). Musi być również wykorzystany potencjał podmiotów leczniczych zakwalifikowanych do systemu podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej (PSZ) w systemie ochrony zdrowia - wskazuje MZ.

- Ministerstwo Zdrowia pracuje nad przedstawieniem propozycji nowego, jednolitego modelu ośrodka realizującego świadczenia diagnostyki i leczenia nowotworów piersi (Breast Cancer Unit) w oparciu o uwagi interesariuszy systemu ochrony zdrowia, zalecenia EUSOMA oraz materiał analityczny opracowany przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji w raporcie Kompleksowa diagnostyka i leczenie nowotworów piersi (Breast Unit) - czytamy w odpowiedzi resortu.

- Szacowany termin przedstawienia kierownictwu MZ propozycji poprawionego modelu opieki kompleksowej w nowotworach złośliwych piersi to koniec marca 2021 r. Następnie przyjdzie kolej na model finansowania BU - zapowiada Ministerstwo Zdrowia.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum